Przywódca Rosji Władimir Putin podwaja swoje inwestycje w wojnę przeciw Ukrainie, angażując w nią żołnierzy z Korei Północnej – oświadczył prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który przybył na spotkanie grupy kontaktowej ds. obrony jego kraju w niemieckim Ramstein.


W skład koalicji, która koordynuje pomoc zbrojeniową dla Ukrainy, wchodzi 50 państw, w tym Polska. Spotkanie odbywa się w czwartek.
„Putin nie tylko utrzymuje swoje inwestycje w agresję. On je podwaja. Zaczął nawet najmować żołnierzy z Korei Północnej, aby kontynuować tę wojnę. Korea Północna uczy się nowoczesnych metod prowadzenia wojny. Ona nie ceni swoich ludzi. Do tej pory stracili 4000 osób” - powiedział Zełenski.
Prezydent ocenił, że Korea Północna „zdobywa tanie doświadczenie w celu eksportowania wojny, być może na Pacyfiku”. Uznał także, że zaangażowanie w wojnę żołnierzy z tego kraju pokazuje słabość Putina. „Żaden władca w Moskwie nie zniżyłby się do wspierania Pjongjangu, gdyby nie miał krytycznych problemów” – podkreślił.
Zaapelował jednocześnie do partnerów o zwiększenie presji na rosyjski sektor energetyczny. „Konieczne jest nałożenie sankcji na każdy element rosyjskiego sektora energetycznego i powstrzymanie pompowania (liczby) rosyjskich czołgów. Budżet wojskowy Rosji na 2025 rok jest o 25 proc. wyższy niż w ubiegłym roku. Jeśli chcemy powstrzymać zabójstwa, musimy odciąć przepływ pieniędzy Putina” – oświadczył.
Zełenski nawoływał także w Ramstein do utrzymania koalicji obronnych, które zawiązały się po rosyjskiej inwazji na jego kraj na pełną skalę. „Przeszliśmy tak długą drogę, że szaleństwem byłoby zrezygnować i nie rozwijać stworzonych przez nas koalicji obronnych, zwłaszcza że już teraz pomagają nam one rozwijać i wzmacniać to, co jest zasadniczo naszą wspólną siłą obronną. Bez względu na to, co dzieje się na świecie, każdy chce mieć pewność, że jego kraj nie zostanie po prostu wymazany z mapy” – powiedział.
Zaznaczył, że za 11 dni, gdy rządy w USA obejmie Donald Trump, „rozpoczyna się nowy rozdział dla Europy i całego świata, w którym musimy jeszcze bardziej współpracować, jeszcze bardziej polegać na sobie nawzajem i wspólnie osiągać jeszcze lepsze wyniki”.
Ukraiński prezydent zwrócił się do uczestników spotkania o włączenie się do inwestycji w ukraiński rynek dronów. „Ukraińcy mają największe doświadczenie w korzystaniu z dronów w Europie. Mamy również największe zakłady produkujące drony w Europie. Dlatego przede wszystkim prosimy o większe inwestycje w te mocne strony Ukrainy, ponieważ po wojnie staną się one również waszymi mocnymi stronami” – mówił.
Odnosząc się do wojennych potrzeb Ukrainy Zełenski poprosił uczestników spotkania o dostarczenie systemów obrony powietrznej. Podziękował także każdemu państwu, które wspiera Ukrainę artylerią, sprzętem i innym wyposażeniem wojskowym.
„Nasi mężczyźni i kobiety na pierwszej linii frontu muszą czuć, że stoi za nimi mur, a nic nie dowodzi tego lepiej niż świadomość, że mają to, czego potrzebują do odparcia rosyjskich ataków” – oświadczył prezydent Ukrainy.
Minister obrony Niemiec: możliwa zmiana formatu grupy Ramstein, gdyby USA wycofały się
Minister obrony Niemiec oświadczył w czwartek, że jeżeli Donald Trump wycofa USA z dalszej obecności w Grupie kontaktowej ds. Obrony Ukrainy (Grupie Ramstein), to "będziemy musieli podjąć własne decyzje". Boris Pistorius podkreślił zarazem, że jeszcze za wcześnie na konkretne działania.
W czwartek odbywa się ostatnie posiedzenie Grupy Ramstein z udziałem ustępującego ministra obrony USA Lloyda Austina. Komentując deklaracje amerykańskiego prezydenta elekta m.in. o szybkim zakończeniu wojny na Ukrainie Pistorius podkreślił, że nie wie, do czego zmierza Trump. "Sojusze i sojusznicy są po to, by pozostać w tej samej formie, a inaczej byłyby to jedynie luźne ugrupowania, a nie sojusze" – podkreślił minister obrony Niemiec cytowany przez agencję Reutera.
Pistorius wyraził również zdziwienie wypowiedziami Trumpa na temat Grenlandii, w których sugerował, że wyspa powinna należeć do USA "ze względu na bezpieczeństwo narodowe". Prezydent elekt USA, który obejmie urząd 20 stycznia, dodał, że nie ma pewności, czy Dania ma prawa do największej wyspy świata.
Grupa Kontaktowa ds. Obrony Ukrainy powstała 26 kwietnia 2022 r. w znajdującej się w Niemczech amerykańskiej bazie lotniczej o tej samej nazwie. To międzynarodowa platforma współpracy, której celem jest koordynacja pomocy zbrojeniowej dla Ukrainy. W jej skład wchodzi przeszło 50 krajów, w tym Polska.
Szefowa unijnej dyplomacji: jesteśmy gotowi przejąć rolę USA we wspieraniu Ukrainy
Jesteśmy gotowi przejąć rolę USA we wspieraniu Ukrainy, jeśli Waszyngton nie będzie mógł dalej tego robić - powiedziała w czwartek szefowa dyplomacji UE Kaja Kallas francuskim mediom. Jak zaznaczyła, nie sądzi, aby jakikolwiek przywódca USA chciał, by "Rosja stała się najsilniejszym mocarstwem świata".
W rozmowie z dziennikiem "Le Monde" Kallas odniosła się do wpisów miliardera technologicznego Elona Muska, który w ostatnich dniach na swojej platformie X starał się ingerować w debatę publiczną różnych państw. Jej zdaniem należy rozróżnić między prywatnymi opiniami Muska i aktywnością jego firmy X, która według wielu osób łamie unijne prawa dotyczące platform internetowych. Kallas dodała, że jeśli platformy pokroju X nie będą respektować unijnych przepisów o usługach cyfrowych (DSA), to poniosą tego konsekwencje.
Dziennikarze "Le Monde'a" i agencji AFP zapytali szefową unijnej dyplomacji o jej stanowisko wobec deklaracji prezydenta elekta USA Donalda Trumpa, który uważa, że Grenlandia powinna oddzielić się od Danii i przyłączyć do Stanów Zjednoczonych, nie wykluczył też użycia siły, aby przejąć nad nią kontrolę.
Kallas powiedziała, że cieszy się, iż Trump jest zainteresowany Arktyką, która jest ważnym z perspektywy strategicznej miejscem. Zapewniła też, że USA są sygnatariuszem Karty Narodów Zjednoczonych i tym samym szanują suwerenność Danii.
Zapytana o sugestię Trumpa, że kraje UE powinny zwiększyć swoje wydatki na obronność do 5 proc. PKB (do tej pory większość z nich nie osiągnęła nawet poziomu 2 proc.), Kallas zgodziła się z prezydentem elektem USA. Oceniła, że kraje UE muszą "jeszcze więcej zainwestować w obronność".
Jednocześnie była premierka Estonii jasno podkreśliła, że pomaganie Ukrainie "jest inwestycją w nasze własne bezpieczeństwo, nie tylko w bezpieczeństwo Europy, ale to globalne". Trump zadeklarował we wtorek, że chce doprowadzić do pokoju Rosji z Ukrainą w ciągu sześciu miesięcy. Kallas zwróciła uwagę, że jeśli Rosja wygra wojnę, to inne kraje z aspiracjami imperialnymi pójdą w jej ślady, a Chiny zrobią to jako pierwsze, dlatego USA muszą przeciwstawić się Rosji. (PAP)
Z Monachium Iwona Weidmann, Jarosław Junko (PAP)
jjk/ ap/ ipa/ piu/ awm/ kar/
























































