REKLAMA
TYLKO U NAS

Z lichwą nie wygrasz, bo zawsze znajdą się chętni

Michał Kisiel2012-11-15 10:23analityk Bankier.pl
publikacja
2012-11-15 10:23

W Polsce od kilku lat obowiązuje tzw. ustawa antylichwiarska. Ogranicza ona wysokość odsetek, które pobrać może pożyczkodawca, do czterokrotności stopy lombardowej NBP. Obejście limitów nie jest jednak specjalnie skomplikowane – do pożyczki wystarczy dołączyć inne usługi (np. przechowanie przedmiotu zastawu) i dodatkowe koszty ukryć w towarzyszących pożyczce opłatach.

W tym tygodniu media doniosły o nowym pomyśle na walkę z drogimi pożyczkami. Grupa robocza przy Komitecie Stabilności Finansowej zarekomendowała, aby limitować nie tylko wysokość oprocentowania zobowiązań, ale również rzeczywistą roczną stopę procentową. RRSO mieści w sobie wszystkie koszty związane ze spłatą długu, jest więc miernikiem znacznie lepiej oddającym faktyczny koszt pożyczanego pieniądza.

Sposób na limity zawsze się znajdzie

porównywarka kredytów Z najdroższych pozabankowych pożyczek korzystają najczęściej osoby, które nie mają innych możliwości zdobycia dodatkowych środków. Zaciągane w ten sposób zobowiązania są zwykle niewielkie i mieszczą się w kwocie kilkuset złotych. Co więcej, pożyczki takie są udzielane na bardzo krótkie okresy. Wprowadzenie ograniczenia RRSO może uniemożliwić działanie firm specjalizujących się w pożyczkach-chwilówkach lub skłonić je do dalszego obchodzenia przepisów.

Ustawa o kredycie konsumenckim zakłada, że w skład całkowitego kosztu kredytu wchodzą, oprócz oprocentowania, wszelkie opłaty i prowizje oraz koszty usług dodatkowych, jeśli są one niezbędne do uzyskania kredytu. RRSO obliczane jest w oparciu o tak zdefiniowany całkowity koszt, a więc jednym ze sposobów na ominięcie ewentualnego limitu byłoby chociażby oferowanie usług, które pozornie są dobrowolne.

Załóżmy, że pożyczkodawca zaoferuje klientowi taką konstrukcję: szybka pożyczka na jeden dzień z oprocentowaniem mieszczącym się w narzuconych limitach. Jeśli jednak pożyczkobiorca nabędzie dodatkowy „opcjonalny” pakiet ubezpieczeń, to okres kredytowania zostaje wydłużony do 7 dni. Pierwsza opcja jest czysto wirtualna – z góry wiadomo, że nie będzie chętnych na tak krótkoterminowy produkt. Druga opcja będzie właściwą pożyczką, oczywiście z kosztem przewyższającym narzucane przez prawo granice.

Czemu mają służyć ograniczenia?

Warto zadać sobie pytanie o to, jaki ostatecznie cel mają mieć ograniczenia dotyczące kosztów kredytu. Czy powinny one eliminować z rynku podmioty, które chcą zarabiać na zdesperowanych pożyczkobiorcach czy też może ważniejsza jest ochrona konsumentów przed pułapką zadłużenia?

Być może warto skorzystać z zagranicznych doświadczeń i nie koncentrować się tylko na koszcie pożyczanego pieniądza. Fakt, że istnieje popyt na drogie, krótkoterminowe pożyczki pokazuje, że wypełniają one pewną lukę w rynkowej ofercie. Dopóki stanowią one jednorazowe rozwiązanie przejściowych kłopotów z płynnością dostępne dla osób, którymi instytucje bankowe nie są zainteresowane, to trudno je jednoznacznie potępiać. Stają się niebezpieczne, gdy wciągają pożyczkobiorcę w długoterminowe uzależnienie.

W wielu stanach USA ograniczeniom podlega możliwość przedłużania i odnawiania pożyczki. Ustawodawcy walczą w ten sposób z uzależnieniem pożyczkobiorców od szybkiego pieniądza i zjawiskiem spirali zadłużenia. Można także poszukiwać alternatywnych rozwiązań. Przykładowo, w Nowym Meksyku kwota pożyczki oraz odsetek i dodatkowych opłat nie może przekroczyć 25% dochodów brutto pożyczkobiorcy. W stanie Illinois nie wolno udzielić pożyczki osobie, która już zaciągnęła pożyczkę-chwilówkę, jeśli będzie to oznaczać, że będzie spłacać dwa zobowiązania jednocześnie przez co najmniej 45 kolejnych dni.

Michał Kisiel, analityk Bankier.pl

m.kisiel@bankier.pl

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~jerry
Gdy wybuchła afera z Amber Gold to prasowe autorytety twierdziły, ze ludzie sami sa sobie winni bo zysk na poziomie 12% powinien wydawać sie podejrzany. Wczoraj zatelefonował do mnie konsultant z banku notowanego na GPW z propozycją rewelacyjnej pożyczki. Po dłuższej rozmowie wyciągnąłem z niego, że RRSO wynosi 24%. I teraz pytam Gdy wybuchła afera z Amber Gold to prasowe autorytety twierdziły, ze ludzie sami sa sobie winni bo zysk na poziomie 12% powinien wydawać sie podejrzany. Wczoraj zatelefonował do mnie konsultant z banku notowanego na GPW z propozycją rewelacyjnej pożyczki. Po dłuższej rozmowie wyciągnąłem z niego, że RRSO wynosi 24%. I teraz pytam co na to prasowe autorytety ? To zysk banku dwa razy wyższy niż przeciętnego Kowalskiego jest uzasadniony ??
~Nome
Panstwo zamiast samo pożyczać obywatelom na kredyt a odsetki skladac do budzetu to wolało kase wkladac do "prywatnej kieszeni" bankierow. Samo nie miało możliwości emisji długu !!! ? .Teraz te prywatne rece sa potezne i szantażuja Panstwo poniewaz "nie mogą upaść". Doji sie obywateli na calego a raczej ich Państwa.Panstwo zamiast samo pożyczać obywatelom na kredyt a odsetki skladac do budzetu to wolało kase wkladac do "prywatnej kieszeni" bankierow. Samo nie miało możliwości emisji długu !!! ? .Teraz te prywatne rece sa potezne i szantażuja Panstwo poniewaz "nie mogą upaść". Doji sie obywateli na calego a raczej ich Państwa. System finansowy to poprostu przekręt swiatowy.
~qw
NIE KORZYSTAĆ Z PRODUKTÓW KREDYTOWYCH BANKÓW W TYM KRAJU

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki