Publikacja wyników kwartalnych Google Inc. zaskoczyła podwójnie. Po pierwsze, z powodu przecieku u jednego z dostawców informacji giełdowych raport został ujawniony w trakcie sesji zamiast po jej zakończeniu. Po drugie, wyniki były zdecydowanie gorsze od konsensusu. Zysk na akcję wyniósł 9,03 USD wobec oczekiwanych 10,65 USD. Przychody zamknęły się w kwocie 11,3 mld USD i były o pół miliarda niższe od mediany prognoz. Akcje Google przeceniono o blisko 8%.
Indeks Nasdaq w perspektywie trzymiesięcznej
Źródło: Bankier.pl
Swoich akcjonariuszy rozczarował także koncern Philip Morris International. Akcje producenta papierosów przeceniono o niemal 4% z powodu głębszego od oczekiwań spadku przychodów. Za to notowania wchodzącego w skład średniej przemysłowej Dow Jonesa firmy ubezpieczeniowej Travelers podrożały o ponad 3% z powodu bardzo dobrych wyników kwartalnych – zysk na akcję aż o 38% przebił oczekiwania.
Mimo kilku przykrych niespodzianek (Google, Intel, IBM, Alcoa) rozpoczęty przeszło tydzień temu sezon publikacji raportów kwartalnych jak na razie wygląda całkiem nieźle. Do tej pory wyniki przedstawiło 95 spółek z indeksu S&P500. W tym 70 zaprezentowało zyski wyższe od (uprzednio obniżonych) prognoz analityków, a tylko 23 rozczarowało. Nie zmienia to jednak faktu, że na ogół wyniki były gorsze niż rok wcześniej.
Niejednoznacznie zaprezentowały się także czwartkowe dane makro. Po sensacyjnym i niezbyt wiarygodnym spadku sprzed tygodnia (najniższy odczyt od 4,5 lat) liczba noworejestrowanych bezrobotnych wzrosła z 342 tys. do 388 tys., przekraczając rynkowy konsensus aż o 26 tys. Za to lepiej od oczekiwań wypadł październikowy indeks koniunktury w regionie Filadelfii, który wzrósł z -1,9 pkt. do 5,7 pkt. Ten pierwszy od wiosny dodatni wynik tego wskaźnika świadczy o poprawie sytuacji w przemyśle na środkowym-wschodzie USA.
Sprzeczne dane z gospodarki oraz mieszane wyniki spółek nie były w stanie „ruszyć” amerykańskim rynkiem. S&P500 stracił 0,3%, a Dow Jones oddał mniej niż 0,1%, co czyni czwartkową sesję praktycznie bez znaczenia.
Krzysztof Kolany
Bankier.pl




























































