Wraki plagą miast. Straż miejska usuwa ich coraz więcej

Znalezienie miejsca postojowego dla samochodu to problem mieszkańców wielu osiedli. Na domiar złego aut przybywa szybciej niż parkingów. Dodatkowo, już istniejące miejsca nierzadko są zajmowane przez... wraki. W samym 2017 r. straż miejska usunęła z ulic większych miast ponad 4,5 tys. porzuconych przez właścicieli aut. Na część z nich są sposoby, innych trudno się pozbyć.

(fot. Marek Suchecki / FORUM)

Straż miejska boryka się z rosnącym problemem porzucanych pojazdów pozbawionych tablic rejestracyjnych oraz takich, które wyglądają na nieużywane. Wraki aut, bo o nich mowa, szpecą miasta, blokują miejsca parkingowe, a dodatkowo stanowią zagrożenie dla mieszkańców i środowiska naturalnego. Wysłużony samochód powinien zostać wyrejestrowany i poddany recyklingowi. Jednak dla niektórych osób łatwiejszym rozwiązaniem jest porzucenie niepotrzebnego auta. Jednak zaniedbywanie swoich obowiązków może słono kosztować.

Wrak czy nie wrak?

Za wrak uznawany jest porzucony pojazd, pozostawiony bez tablic rejestracyjnych lub którego stan (oceniony na podstawie obserwacji zewnętrznych oznak stanu technicznego) wskazuje na to, że nie jest używany. Zgodnie z art. 50a ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym auto może zostać usunięte z drogi przez straż gminną lub policję na koszt właściciela lub posiadacza z dróg publicznych oraz wewnętrznych położonych w strefie zamieszkania albo w strefie ruchu. Pojazdy znajdujące się poza tymi miejscami nie mogą być odholowane w oparciu o przepisy ustawy art. 50a, chyba że auto stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa osób. Oznacza to, że jeśli nieużywany samochód zajmuje miejsce na osiedlowym parkingu, który nie jest częścią strefy zamieszkania bądź strefy ruchu, straż miejska nie może go odholować.

– Strażnicy ustalają dane posiadacza auta i informują go o obowiązku przywrócenia pojazdu do stanu używalności lub jakie są możliwości legalnego pozbycia się niepotrzebnego już samochodu. Jeśli nie wywiąże się on ze swojego obowiązku, strażnicy mogą zlecić odwiezienie pojazdu na parking depozytowy. Odbywa się to na koszt właściciela, dodatkowo należy liczyć się z mandatem, karą grzywny do 500 złotych albo naganą. Zastosowanie ma w tym przypadku art. 145 Kodeksu wykroczeń: kto zanieczyszcza lub zaśmieca miejsca dostępne dla publiczności, a w szczególności drogę, ulicę, plac, ogród, trawnik lub zieleniec, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany – wyjaśnia Wojciech Siółkowski, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Gdańsku.

Pojazd usunięty z drogi, nieodebrany na wezwanie gminy przez uprawnioną osobę w terminie 6 miesięcy od dnia odholowania, uznaje się za porzucony z zamiarem wyzbycia się. Co oznacza, że przechodzi na własność Skarbu Państwa bądź gminy, na których przechodzi obowiązek jego utylizacji. Przepis nie ma jednak zastosowania, gdy nieodebranie pojazdu nastąpiło z przyczyn niezależnych od osoby zobowiązanej oraz w sytuacji braku ustalenia osoby uprawnionej do jego odbioru.

W przypadku wraków, które znajdują się na terenach, gdzie nie obowiązują przepisy prawa o ruchu drogowym (np. na osiedlowych parkingach, terenie zielonym, w podwórzu kamienicy), to zarządca nieruchomości składa wniosek o jego usunięcie. W pierwszej kolejności występuje do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców z wnioskiem o ustalenie właściciela pojazdu, a następnie informuje posiadacza o stanie auta oraz konieczności jego usunięcia. Należy również mieć na uwadze, że jeśli osoba figurująca w CEPiK wcześniej zbyła auto, powinna poinformować o tym fakcie. Natomiast w razie pozostawienia wystosowanego pisma bez odpowiedzi zarządca terenu, na którym znajduje się nieużytkowany pojazd, może wystąpić o opinię do rzeczoznawcy samochodowego w celu uznania samochodu za kwalifikujący się jako odpad. Kolejnym krokiem jest zwrócenie się do wydziału środowiska urzędu miejskiego z wnioskiem o wydanie decyzji administracyjnej nakazującej właścicielowi usunięcie auta – w trybie przepisów ustawy o odpadach - z miejsca nieprzeznaczonego do ich magazynowania lub składowania.

Kolejny krok to przekazanie auta do przedsiębiorcy zajmującego się demontażem pojazdów wycofanych z eksploatacji.

Wraków coraz więcej

W 2017 r. z poznańskich ulic, za sprawą interwencji strażników miejskich, zniknęło 935 samochodów, z wrocławskich – 285, natomiast warszawskich ok. 1400. Jak wskazują statystyki podawane przez straż miejską, liczba odholowywanych pojazdów sukcesywnie rośnie. Między innymi w Gdańsku liczba usuniętych wraków w 2014 r. wynosiła 20 sztuk, natomiast w 2017 r. było to już 77 sztuk. Bardzo duży przyrost zanotowała również Łódź – z 28 sztuk w 2014 r. do 188 na koniec listopada 2017 r. oraz Wrocław – z 129 sztuk do 285.  

Liczba wraków usuniętych przez straż miejską w latach 2014-17

Miasto

2014 r.

2015 r.

2016 r.

2017 r.

Gdańsk

20

31

66

77

Katowice

33

44

29

51

Kraków

643

570

609

559

Łódź

28

32

35

188 (stan na 30.11.2017 r.)

Poznań

631

661

652

935 (stan na 30.11.2017 r.)

Warszawa

982

1069

1305

ok. 1400

Wrocław

129

119

245

285 (stan na 6.12.2017 r.)

Źródło: Bankier.pl, na podstawie danych przekazanych przez straż miejską

Najwięcej pracy mają jednak strażnicy miejscy w Warszawie, gdzie w 2014 r. czynności zostały podjęte wobec 2250 pojazdów. W 2016 r. doprowadzono do usunięcia z ulic miasta 2405 pojazdów (w tym: na parking depozytowy trafiło 1305 aut, w 1100 przypadkach wyegzekwowano usunięcie pojazdów przez właściciela), natomiast w 2017 r. interweniowali 2500 razy, czego wynikiem było odholowanie ok. 1400 porzuconych samochodów.

– Straż miejska zajmuje się szerokim spektrum działań na rzecz swych lokalnych społeczności. Jednym z kierunków prowadzonych przedsięwzięć jest likwidacja zagrożeń ze strony pojazdów porzuconych w pasach drogowych. Zagrożenia te to nie tylko brak miejsc parkingowych, ale i niebezpieczeństwa związane z dostępem do takich samochodów dla osób niepowołanych (np. dzieci) czy zagrożenia dla środowiska ze strony płynów eksploatacyjnych. Tak więc pozbywanie się takich pojazdów stanowi ważny aspekt pracy strażników miejskich – informuje Waldemar Matuszewski, komendant SM Miasta Poznań.

Zgodnie z prawem właściciele pojazdów są zobowiązani oddać zużyte auto do recyklingu, a następnie dokonać wyrejestrowania. Często jednak ignorują swój obowiązek, przyczyniając się do powstania uciążliwości dla mieszkańców. Wraki pozostawione przez właścicieli nie tylko szpecą, ale również zajmują miejsca parkingowe, tak cenne dla kierowców. Nie jest możliwe dokładne oszacowanie faktycznej liczby miejsc parkingowych udostępnionych przez gminy, jednak mimo realizacji nowych inwestycji, nie jest ona wystarczająca w stosunku do wzrastającej z roku na rok liczby rejestrowanych aut. Okazuje się, że auta pozostawione na bezpłatnych, miejskich parkingach stanowią plagę dużych miast. W Łodzi szacowana przez straż miejską liczba wraków odpowiada około 3 proc. wszystkich miejsc parkingowych znajdujących się pod zarządem Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów, w Krakowie - ok. 0,3 proc. publicznych miejsc parkingowych, we Wrocławiu doliczono się ponad 280 wraków, co statystycznie stanowi niemal jedną czwartą wszystkich miejsc parkingowych typu Park&Ride zarządzanych przez miasto (co nie oznacza, że właśnie te tereny zajmują).

Liczba miejsc parkingowych w większych miastach Polski

Miasto

Szacunkowa liczba miejsc parkingowych

Gdańsk

w 6 strefach płatnego parkowania (SPP) jest około 4200-4400 miejsc parkingowych, dodatkowo 160 miejsc dla osób niepełnosprawnych

Katowice

pod kuratelą Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów jest około 1500 (docelowo 2260) bezpłatnych miejsc parkingowych, 1950 wzdłuż ulic (objętych opłatą u parkingowych lub w parkomatach); po realizacji centrów przesiadkowych przybędzie ponad 1000; parkingi komercyjne to ok. 5080 miejsc; brak danych na temat parkingów osiedlowych i prywatnych

Kraków

ogólna liczba miejsc postojowych publicznych wynosi ok., 174900 z czego 20 tys. znajduje się w strefie płatnego parkowania

Łódź

ok. 5 tys. miejsc parkingowych

Poznań

w strefie płatnego parkowania znajduje się 8880 miejsc postojowych

Warszawa

brak ewidencji bezpłatnych miejsc parkingowych; legalnych miejsc parkingowych w strefie płatnego parkowania niestrzeżonego jest ich ok. 30 tys.

Wrocław

w strefie płatnego parkowania jest 4298 płatnych miejsc parkingowych; na parkingach typu P&R (parkowanie bezpłatne) zarządzanych przez miasto obecnie jest ok. 1165 miejsc; znaczna część miejsc nawet w strefie płatnego parkowania (strefa B i C) nie jest objęta opłatami i nie jest wyliczona

Źródło: Bankier.pl, na podstawie danych uzyskanych z magistratów

Przyczyny porzucania auta

Straż miejska nie posiada udokumentowanych informacji na temat przyczyn porzucania samochodów, ponieważ nie są one istotne w kontekście podejmowanych działań. Jednak jak wskazuje Marek Marusik, zastępca naczelnika Wydziału Dowodzenia Straży Miejskiej w Łodzi, do najbardziej prawdopodobnych zalicza się:

  • śmierć właściciela pojazdu i brak zainteresowania ze strony spadkobierców,
  • awaria pojazdu i brak środków finansowych na naprawę,
  • brak środków finansowych na utrzymanie pojazdu (opłaty, paliwo),
  • przypadki losowe – np. długotrwała choroba,
  • pojazdy pokolizyjne.

Powodów porzucania pojazdów może być tyle, ilu jest ich właścicieli. Przyczyną może być zarówno brak kosztów na naprawę auta, jak i chęć uniknięcia wydatków związanych z usunięciem pojazdu i jego recyklingiem.

Niezależnie od powodu, jakim kieruje się właściciel, musi liczyć się on z tym, że pozostawiając wrak, działa niezgodnie z prawem, za co może grozić mu kara. Tym bardziej, że stan usuwanych aut niejednokrotnie zagraża mieszkańcom, jak i środowisku naturalnemu. Najczęściej bowiem usuwane są pojazdy zdewastowane, niezabezpieczone przed dostępem osób postronnych, z rozbitymi szybami, bez kół, z dostępem do instalacji paliwowej lub gazowej.

Kary dla właścicieli wraków

Na właścicielu, który dopuści się porzucenia pojazdu, ciąży obowiązek poniesienia kosztów związanych z usunięciem auta z drogi oraz umieszczeniem go na parkingu. Najczęściej właściwy organ gminy sądownie dochodzi zwrotu kosztów z tytułu holowania i parkowania pojazdu, za okres od dnia jego usunięcia do chwili odebrania.

– Lekkość, z jaką właściciele porzucają niepotrzebne auta, może ich słono kosztować. W Katowicach obowiązujące stawki,wynegocjowane przez miasto, to 22 zł za każdą dobę parkowania oraz 143,37 zł za holowanie (samochody do 3,5 tony, im samochód cięższy, tym stawka jest większa). Ponadto, gdy auto jest brudne i otwarte, pobierana jest opłata 75 zł za usunięcie z niego śmieci. Natomiast, w sytuacji, gdy pojazd jest zamknięty dochodzi jeszcze koszt awaryjnego komisyjnego otwarcia w wysokości 50 zł – tłumaczy Jacek Pytel, rzecznik prasowy SM w Katowicach.

Inna sytuacja jest w przypadku nieodebrania auta przez uprawnioną osobę w terminie 6 miesięcy od dnia jego odholowania. Wówczas auto uznawane jest za porzucone z zamiarem wyzbycia się i przechodzi na własność gminy. Jeżeli nie można ustalić właściciela lub kontakt z nim jest niemożliwy, koszty związane z usunięciem pojazdu ponosi zarządca terenu, na którym znajdowało się porzucone auto.

Dodatkowo w odniesieniu do wraków mogą mieć również zastosowanie przepisy ustawy z dnia 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji, ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach oraz art. 145 kodeksu wykroczeń. – Ustawa o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji nakłada na właścicieli pojazdów wycofanych z eksploatacji (przy czym, zgodnie z ustawą, pojazdem wycofanym z eksploatacji jest pojazd stanowiący odpad w rozumieniu przepisów o odpadach) obowiązek przekazania go wyłącznie do przedsiębiorcy prowadzącego stację demontażu lub przedsiębiorcy prowadzącego punkt zbierania pojazdów (art. 18 ustawy). Kto wbrew przepisowi art. 18 ustawy nie przekazuje pojazdu wycofanego z eksploatacji do przedsiębiorcy prowadzącego stację demontażu lub do przedsiębiorcy prowadzącego punkt zbierania pojazdów, podlega karze grzywny – wyjaśnia Jacek Pytel, rzecznik prasowy SM w Katowicach.

(fot. Anatol Chomicz / FORUM)

Ponadto osoba, która postępuje z odpadami w sposób niezgodny z zasadami gospodarki odpadami, o których mowa w art. 16–31 ustawy, a mianowicie stwarza zagrożenia dla życia lub zdrowia ludzi oraz dla środowiska, podlega karze aresztu albo grzywny. 

Właściciel porzuconego wraku może zostać również pociągnięty do odpowiedzialności z tytułu art. 145 Kodeksu wykroczeń, mówiącego o tym, że osoby zanieczyszczające oraz zaśmiecające miejsca dostępne dla publiczności, a w szczególności drogę, ulicę, plac, ogród, trawnik lub zieleniec, podlegają karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany.

Porzucenie wraku nie oznacza uchylenia się od OC

Warto zaznaczyć, że każde zarejestrowane auto, niezależnie od tego, czy jest używane, czy nie, podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu OC (reguluje to art. 23 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o Ubezpieczeniach Obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z 2003 r. Nr 124 poz. 1152 z późn. zm.). W związku z tym, gdy zostanie stwierdzony brak ważnego OC, powiadamiany jest o tym Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, który podejmie postępowanie wyjaśniające i egzekwuje należne opłaty. Jeśli właściciel nie udowodni, że miał ubezpieczenie w poprzednim roku, kara rośnie. Natomiast, jeśli samochód nie był ubezpieczony przez kilka lat, właściciel może zostać obciążony wysokimi kosztami.  

Wrak szpeci widok z okna?

Informacje o aucie bez tablic rejestracyjnych lub którego stan wskazuje, że jest nieużytkowane, do straży miejskiej może zgłaszać każdy mieszkaniec, a nawet osoba odwiedzająca miasto. W tym celu można skorzystać z bezpłatnego numeru alarmowego, czynnego całą dobę – 986, adresu elektronicznego straży miejskiej danego miasta, udać się bezpośrednio do oddziału, a nawet wykorzystać media społecznościowe m.in. serwis Facebook.

– Zgłoszenie powinno zawierać możliwie jak najwięcej danych, czyli dokładny adres postoju pojazdu, markę, kolor i stan samochodu (czy jest otwarty, czy ma wszystkie szyby, itp.), wskazówki dotyczące ewentualnego właściciela czy też wskazanie czasu, od kiedy dany pojazd jest nieużytkowany, a w przypadku zgłoszenia w formie elektronicznej cenne będą zdjęcia (udokumentowany jest stan pojazdu na dzień zgłoszenia) – podkreśla Marek Marusik, zastępca naczelnika Wydziału Dowodzenia Straży Miejskiej w Łodzi.

Katarzyna Rostkowska 

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 3 abcx

W ciągu 30 lat liczba ludzi w Polsce ma się zmniejszyć o 10 mln więc liczba tych "porzuconych" przez zmarłych właścicieli aut będzie wkrótce liczona w dziesiątkach tysięcy rocznie. Trzeba się przyzwyczajać...

! Odpowiedz
0 1 carlos_1983

No nie przesadzajmy z tą rdzą. Dziur jeszcze nie ma (nie widać). Połowa 10-letnich Mazd wygląda podobnie jak nie gorzej od spodu...

! Odpowiedz
3 6 piterro1980

Samochód na zdjęciu powyżej , ten z kołami do góry to też wrak porzucony przez właściciela? Wygląda raczej na chuligańską demolkę.

! Odpowiedz
3 1 glos_rozsadku

podwozie = sama rdza, więc pewnie wrak.

! Odpowiedz
0 2 ogrodnik89

A co jeśli w mojej miejscowości nie ma straży miejskiej? Do kogo się udać?

! Odpowiedz
6 12 piterro1980

Po rozum do głowy.

! Odpowiedz

Porównaj oferty

Sprawdź, które banki pożyczą pieniądze na najlepszych warunkach, i ile wyniesie miesięczna rata kredytu.

Znajdź najbardziej zyskowną lokatę bankową. Określ najważniejsze cechy, a wyszukiwarka wybierze najlepsze oferty.

Narzędzia