REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Wojna bez planu? Londyn odcina się od USA i ataku na Iran

2026-03-04 14:22
publikacja
2026-03-04 14:22

Brytyjski premier Keir Starmer oświadczył w środę, że Wielka Brytania nie przyłączy się do wojny, w której nie ma planu, a dla jego rządu priorytetem jest bezpieczeństwo obywateli. Poinformował o następnych planowanych lotach ewakuacyjnych z Bliskiego Wschodu.

Wojna bez planu? Londyn odcina się od USA i ataku na Iran
Wojna bez planu? Londyn odcina się od USA i ataku na Iran
fot. Stefan Rousseau / /  Reuters / Forum

- Tym, na co nie byłem gotowy w sobotę, jest to, by Wielka Brytania przystąpiła do wojny, chyba że miałbym pewność, że istnieje ku temu podstawa prawna i realny, przemyślany plan. To pozostaje moim stanowiskiem - powiedział Starmer w Izbie Gmin, odpowiadając na zarzut liderki opozycji Kemi Badenoch, że nie był gotów zezwolić brytyjskim siłom zbrojnym na udziału w amerykańsko-izraelskiej operacji przeciwko Iranowi.

Starmer powiedział, że „priorytetem numer jeden” jest dla niego ochrona brytyjskich obywateli, dlatego też zatwierdził działania obronne po ataku Iranu na bazy Królewskich Sił Powietrznych (RAF) na Cyprze i w Bahrajnie. - Musimy zatem działać w sposób jasny, celowy i z chłodną głową – przekonywał.

Poinformował, że rząd organizuje loty czarterowe dla Brytyjczyków, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie po rozpoczęciu wojny. Pierwszy z samolotów wyruszy z Omanu jeszcze w środę wieczorem, a dwa kolejne w najbliższych dniach. Przekazał też, że we wtorek ponad tysiąc obywateli brytyjskich wróciło lotami komercyjnymi ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a kolejne osiem lotów z tego kraju do Wielkiej Brytanii zaplanowano na środę.

Brytyjski premier został zapytany też o krytykę ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa, który poprzedniego dnia powiedział, że „Starmer nie jest Winstonem Churchillem”, a specjalne stosunki między USA a Wielką Brytanią nie są już takie, jakie były w przeszłości.

- Amerykańskie samoloty operują z brytyjskich baz. To są specjalne stosunki w działaniu. Brytyjskie samoloty zestrzeliwują drony i pociski, aby chronić życie Amerykanów na Bliskim Wschodzie w naszych wspólnych bazach. To są specjalne stosunki w działaniu. Codzienne dzielenie się informacjami wywiadowczymi, aby zapewnić bezpieczeństwo naszych obywateli. To są specjalne stosunki w działaniu - przekonywał brytyjski premier. (PAP)

bjn/ kar/

Źródło:PAP
Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (14)

dodaj komentarz
marian_p
No ale kto by pomyślał, że wielki Don nie ma żadnego planu na wojnę. Ten człowiek nie ma żadnego planu na nic, u niego dzisiaj jest tak, a jutro może być zwrot o 180 stopni. Myślę, że jego zachowanie w sprawie wojny na Ukrainie czy polityki celnej dobitnie to pokazało.
jarobol
A ta liderka opozycji to była gotowa też walczyć, czy tylko lubi wysyłać innych na wojnę?
nierzad
strach,za dużo pontoniarzy juz przyplynelo
marianpazdzioch
W trzecim dniu mają już prawie, że kontrolę nieba, więc o czym w ogóle mowa? Naczalstwo zdziesiątkowane, reszta szuka sposobności żeby się poddać. Jest już pozamiatane.
platfusoptymista
Co za ignorant pisał tę wiadomość. Pomagają Usraelowi rękoma i nogami. Diego Garcia, Cypr, wsparcie wywiadowcze i logistyczne, dostawy sprzętu.
majkel0707
Gdyby przystąpili ....to mieli by wojnę domową.
sterl
Ciekawsze jest czy faktycznie brali udział w wysadzeniu Omańskiego gazowca na morzu Śródziemnym z rosyjskim gazem?
samsza
Rubio powiedział, że planem było pójść za Izraelem, który i tak uderzy, bo uderzenie wyprzedzające przez usa to mniej ofiar usa.
Może to i nie jest żaden plan, ale tak dokładnie tłumaczył.
kno
No ale taki 'plan' to mówi tylko jak wojne zacząć a nie kiedy będzie skończona. USA na razie kryteria sukcesu ma dość niejasne, może zdecydują że wygrali już pojutrze, a może zajmie to lata.

Jakby było wiadomo, że to jest operacja w stylu pierwszej wojny w zatoce perskiej, to myślę, że znalazłoby się więcej chętnych
No ale taki 'plan' to mówi tylko jak wojne zacząć a nie kiedy będzie skończona. USA na razie kryteria sukcesu ma dość niejasne, może zdecydują że wygrali już pojutrze, a może zajmie to lata.

Jakby było wiadomo, że to jest operacja w stylu pierwszej wojny w zatoce perskiej, to myślę, że znalazłoby się więcej chętnych do współpracy. Z drugiej strony nie ma ochoty na powtórkę z drugiej wojny w Iraku czy Afganistanie, więc dopóki nie jest jasne że tak się nie skończy, wolą postać z boku.

Powiązane: Operacja Epicka Furia - atak USA i Izraela na Iran

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki