REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Wizja Trumpa nie do zrealizowania. Analityk: 5 proc. PKB na obronność nieosiągalne

2025-01-09 08:08
publikacja
2025-01-09 08:08

5 proc. PKB na obronność to poziom nieosiągalny dla większości państw UE, także dla Polski - powiedział PAP analityk Polityki Insight Marek Świerczyński, komentując wezwanie Donalda Trumpa, aby państwa NATO zwiększyły wydatki. Ekspert zaznaczył, że liczby nie w pełni odzwierciedlają potencjał wojskowy; liczą się zdolności, ludzie, determinacja, morale i inne czynniki.

Wizja Trumpa nie do zrealizowania. Analityk: 5 proc. PKB na obronność nieosiągalne
Wizja Trumpa nie do zrealizowania. Analityk: 5 proc. PKB na obronność nieosiągalne
fot. Cheney Orr / /  Reuters / Forum

"Przypuszczam, że w paru europejskich stolicach mogło się zrobić całkiem gorąco po wypowiedzi Trumpa, bo to jest poziom dla większości państw europejskich nie do osiągnięcia. Nawet 3 proc. będzie wielkim problemem" - tłumaczył analityk, który jest szefem działu bezpieczeństwa i spraw międzynarodowych w think tanku Polityka Insight.

Podczas wtorkowej konferencji prasowej w swojej posiadłości Mar-a-Lago na Florydzie prezydent elekt USA powiedział, że członkowie Sojuszu Północnoatlantyckiego powinni przeznaczać 5 proc. PKB na obronność, a nie minimum 2 proc., co jest obecnym celem natowskim.

Trump podnosi stawkę? To jego standardowa zagrywka

Wypowiedź ta wpisuje się w dotychczasową politykę Trumpa, który wielokrotnie oskarżał sojuszników o przerzucanie odpowiedzialności za swoje bezpieczeństwo na USA i groził wyjściem Stanów Zjednoczonych z NATO.

Świerczyński zaznaczył jednak, że Trump po raz pierwszy sprecyzował tak wysoki cel. "Oczywiście możemy się zastanawiać, czy w ogóle przywiązywać się do tego, co on w takim nieformalnym trybie mówi, ale powiedział to. Do tej pory mówiło się raczej o pułapie 3 proc.".

Analityk zwrócił uwagę, że w debacie eksperckiej podobne ambicje formułowano już wcześniej. "Wielokrotnie podkreślano, że w obliczu dzisiejszych wyzwań powinno się zwiększyć poziom wydatków obronnych. No i tu oczywiście ten poziom 5 czy nawet 6 proc. się pojawia" - podkreślił.

W grudniu ubiegłego roku sekretarz generalny NATO Mark Rutte przestrzegł, że kraje członkowskie powinny wydawać więcej niż 2 proc., zaznaczając, że "w trakcie Zimnej Wojny Europejczycy wydawali dużo więcej na obronność niż 3 proc.".

Obecnie 24 spośród 32 krajów Sojuszu osiągnęło cel 2 proc., zaś żadne nie wydaje na swoją obronność 5 proc. PKB. Deklaratywnie najbliżej tego progu jest Polska, która w tym roku ma wydać 4,7 proc. Według danych NATO Stany Zjednoczone wydają zaś ok. 3,3 proc.

Świerczyński podał przykład Niemiec, które po raz pierwszy osiągnęły poziom 2 proc. w 2024 r. Jak tłumaczył, dużą przeszkodą jest restrykcyjna polityka fiskalna rządu w Berlinie. "Oni bardzo długo byli na poziomie nieco przekraczającym 1 proc. Potem stopniowo doszli do 1,5 proc. i chyba, trochę na skutek kreatywnej księgowości, a trochę dzięki specjalnemu funduszowi osiągnęli 2 proc. w ubiegłym roku. To jednak, jak się wydaje, jest ich limit. Z powodu polityki +czarnego zera+ mają ogromny problem mentalny i polityczny z przegłosowaniem większego zadłużenia" - wskazał.

Na początku listopada niemiecka koalicja rządowa socjaldemokratów z SPD, Zielonych i liberałów z FDP rozpadła się po około trzech latach rządów, co otworzyło drogę do przedterminowych wyborów. Jedną z przyczyn upadku koalicji w Berlinie był spór między byłym ministrem finansów Christianem Lindnerem (FDP) a kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem (SPD) o tzw. hamulec zadłużenia, czyli mechanizm ograniczenia długu publicznego w Niemczech. Podczas gdy Scholz opowiadał się za zawieszeniem wspomnianego mechanizmu, Lindner był temu przeciwny.

Według Świerczyńskiego także Polska będzie miała problem z osiągnięciem tak wysokiego celu. Wytłumaczył, że wydatki obronne Polski składają się z dwóch części. Jedna wpisana jest w budżet rządowy, który w 2024 r. zakłada przeznaczenie 3,1 proc. PKB na obronność, a druga część pochodzić ma z tzw. Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. "Ale ta druga część to tylko plan. Nigdy nie wiadomo do końca, ile uda się z tego planu wykonać. To się okazuje w okolicach czerwca, kiedy Najwyższa Izba Kontroli (NIK) robi doroczne podsumowanie wydatków państwowych" - zaznaczył. W efekcie "w tej chwili wcale nie wydajemy tych 4 proc., o których głośno się mówi".

Według analityka Polityki Insight same liczby jednak nie w pełni odzwierciedlają prawdziwy potencjał wojskowy państw. "Liczby nie walczą. Przekonaliśmy się, że Rosja potrafi skutecznie walczyć, mając gospodarkę na poziomie jednego kraju europejskiego. W 2021 r. przekonywano nas, że Rosja nie skonfrontuje się z Zachodem, bo nasze PKB jest przytłaczająco wyższe i samo wystarcza dla odstraszania. I co? I stało się inaczej" - zauważył Świerczyński.

"Liczą się konkretne zdolności, konkretni ludzie, determinacja polityczna, morale i wiele innych czynników. W ich osiągnięciu oczywiście pomagają wysokie wydatki wojskowe, ale nie same one decydują" - skonkludował.(PAP)

mws/ ipa/ just/ bst/ ktl/

Źródło:PAP
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (9)

dodaj komentarz
bha
Może jednak trzeba zejść na coraz mocniej zadłużoną Ziemię!.
peluquero
Nierealne? To zobaczysz co zrobi pomarańczowy, jaką promocję żeby sprzedaż jednak ruszyła, bo nie liczy się "zdolności, ludzie, determinacja, morale i inne czynniki" to możesz babci w Święta opowiadać. Liczy się kredyt i odsetki i wydatek na zbrojenie u lidera. Lider zarabia podwójnie, a nawet potrójnie (jeśli liczyć obsługę).Nierealne? To zobaczysz co zrobi pomarańczowy, jaką promocję żeby sprzedaż jednak ruszyła, bo nie liczy się "zdolności, ludzie, determinacja, morale i inne czynniki" to możesz babci w Święta opowiadać. Liczy się kredyt i odsetki i wydatek na zbrojenie u lidera. Lider zarabia podwójnie, a nawet potrójnie (jeśli liczyć obsługę).

https://www.bankier.pl/wiadomosc/DeSantis-wycofal-sie-z-kampanii-prezydenckiej-i-poparl-Trumpa-8682430.html

"peluquero 2024-01-22 09:38
No to Trump leci na stołek, a to oznacza dla nas katastrofę, bo solar powie że teraz USA ucina wszelką pomoc dla Ukrainy czy kogokolwiek i macie radzić sobie sami. I trzeba będzie liczyć na jego "telefon" na Kreml, który tani nie będzie - tanio juz było"
peluquero
tetryk przy pomarańczowym to była ostoja spokoju - gwarantuję
trolley
a dopiero co silniczki tłumaczyły że damy radę, to kto nas w konia ładuje? :)
polonu
to ile Niemcy godzą się płacić tego haraczu .koniec jazdy nowym mercedesem ,
samsza
"Trump podnosi stawkę? To jego standardowa zagrywka" - bardzo dobre info edukujące zapyziały zaścianek jakie są zwyczaje na świecie.

Oni tam mają Wrestling wyreżyserowane widowisko, które wygląda strasznie, ale nikomu nie dzieje się krzywda. Ten typ kultury. To samo ze straszeniem w Halloween.
tomitomi
tu nie trzeba straszyć ,Rosja wydaje 5,7 %
teraz będziemy robić na strzelające żelastwo , na razie koniec z rozwojem na 10 lat !
;-(((

Powiązane: NATO

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki