Dzisiejsza strategia musi opierać się na fakcie, że powyżej 1.2206 inwestorzy będą kupować euro/dolara na korekcie. Poziomy na kupno znajdują się pomiędzy 1.2220 a 1.2210. Długie pozycje mogą liczyć na zasięg rzędu 1.2282, a jeśli fundamenty okażą się o wiele słabsze, możliwe jest przełamanie nawet i tego poziomu. Krótkie pozycje w zasadzie mogą liczyć na więcej niż 1.2220 tylko wtedy, jeżeli fundamenty okażą się znacznie lepsze niż oczekiwano.
Najprawdopodobniej w rejonie publikacji dzisiejszych statystyk z USA (NAPM i wydatki na budowle) rynek będzie bardzo nerwowy, ale i dosyć płytki, ponieważ, jak podkreślam, zasadniczy plan wtorku został zrealizowany przez dobrych graczy intra-day w 100% i w takim wypadku tacy inwestorzy nie będą angażować się mocniej niż w nocy. Nie co dzień można zrealizować 135 punktów zysku na rynku nieobciążonym fundamentami. Teraz może się okazać, że fundamenty będą neutralne, a wtedy o kierunku zadecyduje przypadek i fantazja operatorów szukających stop lossów. Z punktu widzenia tygodniowych nie jest to jeszcze miejsce na osi czasu, gdzie zwykle kończy się korekta (wzrostowa). Z drugiej strony dwutygodniowy wzrost był według mojej oceny zbyt szybki i zbyt mocny. Aby długie pozycje ewakuowały się pospiesznie potrzeba dzisiaj zdecydowanego zamykania się poniżej figury 1.2200, bowiem w tym rejonie znajdują się stop lossy kupujących na początku sesji europejskiej. Złoto niestety nie dostarcza nowych wskazań, jak najlepiej zachować się na FX w dalszej części dnia.
Złotówka na koszyku ma dzisiaj miejsce modelowe i spodziewam się jakiegoś jej osłabienia. W miniony piątek niespodziewanie pojawiło się kupno złotówki przez banki amerykańskie po koniec dnia i krótkie pozycje USDPLN oraz EURPLN wstrzymały realizację zysków. W rezultacie mamy na razie trend boczny. Akcelerator EURPLN wygenerował sygnał kupna, zaś akcelerator USDPLN nie pozwala na dalszą sprzedaż.
Paweł Koszarny
Analityk FMA
ECM
1.06.04
Źródło:Euro Consulting & Management

























































