Nieczęsto widuje się tak dobitne potwierdzenie hossy. W odpowiedzi na rozpoczęcie cyklu obniżek stóp procentowych w USA Nasdaq oraz S&P500 ustanowiły nowe rekordy wszech czasów. Osobną historią jest to, co wydarzyło się na walorach Intela oraz Nvidii.


Nasdaq Composite poszedł w górę o blisko 1% i zakończył czwartkową sesję na poziomie 22 470,73 pkt. To rekordowo wysoki kurs zamknięcia, zaś w trakcje sesji wyznaczony został nowy rekord wszech czasów (22 538,57 pkt.). Tak samo było w przypadku indeksu S&P500, który zyskał 0,48% i zameldował się na poziomie 6 631,95 pkt. Także S&P500 odnotował nowe historyczne maksimum.
Szczyt wszech czasów padł łupem także poczciwej średniej przemysłowej Dow Jonesa, która po zwyżce o 0,27% osiągnęła pułap 46 142,18 pkt. Może i nie były to wzrosty przesadnie spektakularne, ale koincydencja ze środową redukcją stóp procentowych w Fedzie nie pozostawia tu większych wątpliwości. Rynek doszedł najwyraźniej do wniosku, że krótkoterminowe stopy procentowe w USA niedługo zrównają się z inflacją i że jest to gigantyczny stymulant dla wycen spółek wzrostowych.
ReklamaZobacz także
Nie dziwi zatem fakt, że w czwartek najmocniej rosły notowania walorów modnych spółek technologicznych, po których inwestorzy spodziewają się skokowego wzrostu zysków w bliżej nieokreślonej przyszłości. To właśnie dla wycen takich spółek kluczowe są stopy procentowe.
I na tym froncie rynek otrzymał „dopalacz” w postaci umowy pomiędzy Nvidią a Intelem. Gwiazda hossy AI zainwestuje 5 mld USD w podupadłego tytana produkcji procesorów. Fuzja starego z nowym wywołała euforię wśród inwestorów. Akcje Intela podrożały o niemal 23%, a kurs Nvidii wzrósł o 3,5%. W przypadku Intela była to najsilniejsza dzienna zwyżka notowań od października 1987 roku – podaje Reuters. Jeszcze dekadę temu to pewnie Intel byłby przejmującym niewielką Nvidię. Dziś role się odwróciły i to dawny uczeń przerósł mistrza.
Zatem w ten jeden dzień otrzymaliśmy kombinację wydarzeń, które przez poprzednie 12 miesięcy pchały w górę giełdowy wagonik. Czyli luźniejszą politykę monetarną Fedu oraz nowy bodziec w ramach inwestycyjnej manii wokół sektora AI. Na dodatek nowy rekord wyznaczył Russell2000. Ten indeks „małych” amerykańskich spółek wzrósł w czwartek o 2,5%, wreszcie przebijając szczyt z listopada 2024 roku.
- Oczekujemy wsparcia dla wzrostu gospodarczego i uzasadnienia dla naciągniętych wycen, zaś wizja niższych stóp procentowych w tym pomaga – tak lakonicznie wytłumaczył czwartkowe rekordy Sam Stovall,, główny strateg inwestycyjny w CFRA Research.
KK



























































