Wakacje nad Bałtykiem drogie jak zagraniczne wczasy

Bałtyk staje się popularnym kierunkiem letnich wyjazdów. Już teraz obłożenie w większości hoteli w szczycie zbliżającego się sezonu wakacyjnego sięga 100%. Ceny w hotelach, choć nieznacznie wyższe niż w ubiegłym roku, sprawiają, że za tygodniowy pobyt nad Bałtykiem moglibyśmy również sfinansować zorganizowane wczasy zagraniczne.

Niewątpliwie na popularność wypoczynku nad Bałtykiem w tym roku wpływają obawy przed podróżowaniem do innych krajów wywołane zagrożeniem terrorystycznym. Właśnie z tych względów rezygnujemy z podróży do takich krajów, jak Egipt czy Tunezja, które jeszcze kilka lat temu były najpopularniejszymi kierunkami zagranicznych wojaży Polaków. Z tego samego powodu Polskę jako kierunek wakacyjny wybierają też zagraniczni turyści. Nasz kraj jest bowiem postrzegany jako jedno z państw o niskim zagrożeniu terroryzmem. Zagranicznych turystów do pobytu u nas zachęcać też może stosunkowo słaby złoty.

Ocenia się również, że dodatkowym czynnikiem wpływającym na ożywienie krajowego rynku turystycznego w tym roku jest program „Rodzina 500 plus”. Dzięki dodatkowym środkom więcej rodzin, których do tej pory nie było na to stać, teraz będzie mogło pozwolić sobie na wakacyjny wypoczynek. Na pobyt nad Bałtykiem w tym roku mogą się skusić nawet miłośnicy cieplejszych klimatów, przypominając sobie ubiegłoroczne upalne lato z temperaturami powyżej 30 st. Celsjusza.

Będzie trudno o znalezienie wolnych miejsc na lato 2016

Rosnącą popularność wypoczynku nad Bałtykiem potwierdzają dane dotyczące liczby turystów. Tylko w województwie pomorskim odnotowano w ubiegłym roku około 8 mln odwiedzających. – Od co najmniej trzech lat obserwujemy  wzrost przyjazdów nad polskie wybrzeże Bałtyku turystów, w tym zagranicznych. Szacuje się, że w 2015 r. woj. pomorskie odwiedziło około 8 mln turystów. Bardzo popularne były: Półwysep Helski, Mierzeja Wiślana, Sopot, Ustka, Łeba, Krynica Morska – mówi w rozmowie z Bankier.pl Bogdan Donke, członek rady naczelnej Polskiej Izby Turystyki, wiceprezes oddziału pomorskiego PIT.

Zainteresowanie letnim wypoczynkiem nad Morzem Bałtyckim jest tak duże, że już dziś trudno znaleźć wolne miejsca na lipiec lub sierpień. – W tym roku obłożenie w szczycie sezonu jest maksymalne i w olbrzymiej części hoteli sięga 100% – potwierdza Bogdan Donke. Do czynników, które przyciągają turystów na polskie bursztynowe wybrzeże zalicza też między innymi:

  • lepszą dostępność komunikacyjną (autostrada A1, nowe linie kolejowe, nowoczesne lotnisko, połączenia promowe),
  • wzrost różnorodnej (nowej lub zmodernizowanej) bazy noclegowej, od kempingów do hoteli pięciogwiazdkowych,
  • bogatą infrastrukturę turystyczną, kulturalną i sportową ,
  • ofertę alternatywną na złą pogodę dla osób indywidualnych i rodzin,
  • dobrze merytorycznie przygotowaną kadrę.

– W tym sezonie do najbardziej obleganych miejscowości należą: Sopot, Jurata i Jastarnia, Łeba,  Ustka, Jastrzębia Góra, Władysławowo, Krynica Morska i oczywiście Gdańsk – ocenia przedstawiciel pomorskiego oddziału PIT. Do tej listy należy również dołączyć co najmniej kilka równie popularnych miejscowości Pomorza Zachodniego, takich jak: Świnoujście, Międzyzdroje czy Kołobrzeg.

Polska także w ofercie biur podróży

Zwiększone zainteresowanie wypoczynkiem nad polskim wybrzeżem dostrzegają też biura podróży. Kilka z nich ma w swojej ofercie propozycje pobytów w hotelach nad Bałtykiem, ale dojazd organizowany jest na własną rękę. Niedawno taką ofertą przygotowało między innymi biuro podróży Neckermann Polska.

– Mapa ulubionych miejsc wypoczynku Polaków uległa zmianie w porównaniu do poprzednich lat. Na skutek osłabienia zainteresowania wakacjami w krajach arabskich, ale też mniejszą ilością rezerwacji w Turcji - której sprzedaż w ostatnich latach była rekordowa - zyskały takie kraje jak Bułgaria, Grecja, Hiszpania, ale też Polska, której sprzedaż w Neckermannie co najmniej się podwoiła. W tym roku wydaliśmy nawet specjalny dedykowany katalog „Piękna Polska” z ofertą 58 hoteli w kraju - w najatrakcyjniejszych zakątkach, głównie nad Bałtykiem – wskazuje Magdalena Plutecka-Dydon, rzecznik prasowy Neckermann.

Wakacje nad polskim morzem czy na południu Europy? Koszty zbliżone

Jeśli chodzi o koszty wypoczynku w polskich kurortach, mogą być nieznacznie wyższe niż w ubiegłym roku. – Ceny w porównaniu do 2015 r. pozostaną na tym samym poziomie lub nieznacznie wzrosną, szczególnie w wysokim sezonie: w drugiej połowie lipca i pierwszej połowie sierpnia. Wysokość ceny  zależna jest od rodzaju bazy noclegowej, położenia obiektu oraz oferowanych usług – wyjaśnia Bogdan Donke z Polskiej Izby Turystyki.

Koszt pobytu (bez dojazdu) w nadbałtyckich hotelach można dziś porównać do zorganizowanych wycieczek zagranicznych. – W szczycie sezonie, w lipcu, tygodniowe wakacje w Międzyzdrojach z zakwaterowaniem w czterogwiazdkowym hotelu, z dwoma posiłkami kosztują rodzinę 2+1 ok. 4000 zł – wskazuje Magdalena Plutecka-Dydon z Neckermann. Tygodniowy pobyt nad polskim morzem w hotelu o standardzie 3- lub 3,5-gwiazdkowym w połowie lipca kosztuje od 1025 do 1914 zł na osobę, w zależności od położenia i infrastruktury obiektu. Dla tych samych parametrów wyjazd na południe Europy (z wliczonym przelotem) to wydatek rzędu 1600-2400 zł na osobę.

Podobne spostrzeżenia ma przedstawiciel serwisu Traveplanet.pl: – Kołobrzeg, Niechorze, Jarosławiec i Pobierowo, popularne polskie kurorty nad Bałtykiem (w ofercie biur podróży z serwisu Travelplanet.pl, hotel 3-gwiazdkowy, 2 posiłki – red.) to wydatek rzędu 1200–1400 zł za tydzień od osoby w drugiej połowie lipca. Często jednak za te pieniądze hotelarze oferują pobyty nie siedmio, lecz sześciodniowe, a dochodzi do tego koszt dojazdu. Za podobne pieniądze (od 1350 zł za osobę) możemy polecieć na tygodniowe wakacje do 3-gwiadkowego hotelu z wyżywieniem w tureckiej Alanyi i Bodrum. Podobne wakacje z dolotem w Chorwacji, Bułgarii, Grecji, Egipcie czy Hiszpanii kosztują niecałe 1700 zł za osobę, a w Albanii, Czarnogórze, na Malcie, Cyprze czy we Włoszech - 1900 zł od osoby – wskazuje Jarosław Kałucki, rzecznik Travelplanet.pl.

Oczywiście baza noclegowa nie ogranicza się wyłącznie do hoteli, a wyjazd czy zagraniczny, czy nad polskie morze zorganizować można na wiele różnych sposobów – nawet posiadając ograniczony budżet.

Katarzyna Wojewoda-Leśniewicz

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 0 ~Bryk

I jeszcze rozumiem, że sezon nad Bałtykiem jest krótki. Ale wakacyjna oferta to 200% ceny z poza sezonu. Trochę przeginka zważywszy na kiczowaty najczęściej wystrój pokoju, a przy lepszym wystroju - metraż minimalny... Kocham Bałtyk, ale wyjazd tam to tylko poza sezonem.

! Odpowiedz
0 0 ~kamila

Wakacje nad Bałtykiem? Serio? Rozumiem, że ludzie unikają Egiptu czy Tunezji, ale według mnie, jeśli cena pobytu nad naszym morzem jest zbliżona do wycieczek zagranicznych (np na południe Europy), to nie ma co się zastanawiać. Nad Bałtykiem to wiadomo - pogoda kapryśna, nie zawsze ciepło, woda w morzu niezbyt przyjemna, a do tego całkiem często sinice. Tymczasem chociażby nie tak odległa Chorwacja oferuje o wiele lepsze warunki, a i można znaleźć naprawdę ciekawe propozycje, np rejs bluewaterclub.pl/rejsy-chorwacja Jeżeli ktoś planuje np majówkę nad Bałtykiem, to warto się zastanowić,czy taki wypad do Chorwacji nie będzie lepszy. Na pewno nie trzeba będzie martwić się o pogodę. Dla mnie zdecydowany plus.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~Aaaa

Wakacje nad polskim morzem to kompletna strata pieniedzy urlopu i czasu. Brzydkie zimne morze, zatloczone plaze i masakryczna pogoda czyli deszcz przez 2 tygodnie...kto za to chcialby zaplacic taka kase skoro w innych krajach i pogoda i cieple morze gwarantowane za podobne pieniadze??? Do tego trzeba dodac ze za granica mozemy miec fajny hotel z basenem a nie to co w Polsce. Jak sie jedzie na plaze to trzeba miec pewna pogode z temperatura przynajmniej 28 stopni a nie jakies marne 24 i deszcz. Dla mnie wakacje nad Baltykiem to glupota.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 4 ~Liparus

Zerowy standard za kupę pieniedzy - tak w skrócie można podsumować krajowy rynek turystyczny. Oczywiście są tutaj wyjątki, ale jak inaczej można mówić o kwaterze za 140zł dla dwóch osób w szczycie sezonu? Wynajmujący kwatery zacierają ręce, bo ludzie i tak przyjadą, a media i sytuacja międzynarodowa wprost pchają turystów w ich ręce. Standard okazuje się mieć drugorzędne znaczenie, ale nie dotyczy to ceny. Postkomunistyczne wersalki, dywany tureckie, kubek z talerzem i czajnik elektryczny to max na co stać gospodarzy. Mimo, że ceny rosną, standard się nie zmienia. Dramat!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 1 ~KRZYSZTOF

Pani Redaktor,
przed kolejnym napisaniem artykułu proponuję najpierw się zastanowić czy to ma sens.
Skoro nad Bałtykiem co roku wszelkie kwatery itp. są w 100% zajęte to proszę mi wyjaśnić jakim cudem przyjedzie więcej turystów? Może poza małym wyjątkiem kilku camperów. Od lat jeżdżę nad Bałtyk i znalezienie wolnego miejsca w sezonie bez wcześniejszej rezerwacji graniczy z cudem to gdzie przybędą turyści, którzy aktualnie boją się pojechać na wczasy zagraniczne? Powtarza Pan to co piszą media jednak nie ma w tym logiki.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
9 0 ~StanRS

Jak mogą być tanie wczasy w Polsze, jak teraz patologia dostała na bahory 500+, to wyjeżdrzają nad może i nie ma wolnych miejsc w sezonie w chotelach, to i ceny mószą iść w gurę. Podziękujcie PiSowi za rozdawnictwo.

! Odpowiedz
0 4 ~fa

za 500 zł to rzeczywiście wczasy jak tralala chyba za miejsce namiotowe

! Odpowiedz
0 0 ~Blur odpowiada ~fa

500zł to masz na miesiąc, jak poskładasz przez rok to trochę się uzbiera. Szlag mnie trafia że mnie na bałtyk nie stać, a sąsiedzi z 3 dzieci jadą na 2 tygodnie.

! Odpowiedz
0 4 ~18latek

A ja mam 18 lat i nawet nie mam dziewczyny, człowiekowi się przykrzy tak codziennie samemu.... Wszystko już zeszło na psy w tym naszym kraju smutnym.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne