REKLAMA
KRK'26

Vistula na zakręcie

2012-11-02 06:55
publikacja
2012-11-02 06:55
Vistula to dobrze znana marka męskiej odzieży, specjalizująca się głównie w sprzedaży garniturów. Jednak Vistula Group, to nie tylko Vistula - w skład grupy wchodzą także takie marki jak: Wólczanka, Deni Cler Milano oraz W.Kruk. Dodatkowo Vistula Group powiązana jest ze spółką Alma Market S.A. za sprawą jej prezesa i założyciela Jerzego Mazgaja, będącego równocześnie przewodniczącym Rady Nadzorczej Vistuli.

Taki konglomerat polskich marek z wyższej półki ma szansę na zwiększanie swojego udziału w rynku poprzez wykorzystywanie powstałych synergii. Z drugiej jednak strony, niełatwo połączyć korzyści płynące ze spółek o tak różnej historii i pozycji na rynku.

Gdzie Vistula ma swój początek?


Historia Grupy Vistula sięga 1948 roku, kiedy dekretem ministra zostały powołane do życia „Krakowskie Zakłady Przemysłu Odzieżowego”. Spółka została sprywatyzowana na początku lat 90. – w 1993 roku Vistula zadebiutowała na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Wtedy Vistula zajmowała się głównie produkcją odzieży – w jej zakładach krawieckich szyte były ubrania pod marką własną, a także odzież zamówiona przez kontrahentów. Dopiero w 2004 roku profil spółki uległ zmianie z produkcyjnego na handlowo-marketingowy. W 2006 roku Vistula kupiła inną polską spółkę z sektora odzieżowego – Wólczankę, specjalizującą się w produkcji męskich koszul. Od tamtego czasu spółka rozwija się bardzo intensywnie, dokonując mniej lub bardziej udanych inwestycji. W 2007 roku Vistula przejęła kontrolę nad Galerią Centrum – siecią galerii handlowych, która obecnie jest w stanie upadłości likwidacyjnej. Natomiast w 2008 roku Vistula dokonała wrogiego przejęcia spółki W.Kruk – sieci salonów jubilerskich.

Ranking rekomendacji giełdowych»Ranking rekomendacji giełdowych – wrzesień 2012
O Vistuli można powiedzieć dużo, jednak na pewno nie można stwierdzić, że jej historia jest nudna i monotonna – wręcz przeciwnie: pełno w niej szalonych zwrotów akcji, fuzji i przejęć, restrukturyzacji, zmian strategii. Wszystkie te wydarzenia mocno odbijały się na wyniku finansowym spółki - pomimo jak najlepszych perspektyw, spółka nigdy nie przynosiła oszałamiających zysków, właśnie ze względu na niekończące się zmiany w jej strategii, strukturze i Zarządzie.

Vistula dzisiaj


Obecnie Grupa Vistula generuje niemal 400 mln PLN przychodów co roku. Przychody te pochodzą ze sprzedaży odzieży damskiej i męskiej oraz biżuterii. Największymi składnikami kosztów, ponoszonych przez spółkę, są koszty wynajmu powierzchni handlowych oraz koszty marketingu. Dodatkowym obciążeniem dla spółki są jej wysokie koszty finansowe (niemal 30 mln PLN rocznie), na które składają się odsetki od wysokich kredytów zaciągniętych przez Vistulę na zakup W.Kruka oraz odsetki od wyemitowanych obligacji. W 2011 roku zysk netto wypracowany przez Vistula Group wyniósł zaledwie 6 tys. PLN. Kluczowe dla przyszłości spółki będą najbliższe lata – jeśli uda jej się przetrwać ciężki okres kryzysu i zredukować obecne zadłużenie, Vistula będzie miała szansę, aby stać się polskim potentatem na rynku eleganckiej odzieży i biżuterii w Polsce. Jeśli jednak generowane zyski nie pozwolą spółce na bieżącą obsługę długu i stały rozwój, jej sytuacja może stać się bardzo nieciekawa.

Vistula na Giełdzie


Akcjonariuszami Vistula Group są w dużej mierze inwestorzy instytucjonalni, którzy w sumie posiadają ok. 40% akcji spółki, kolejne 40% należy do indywidualnych inwestorów giełdowych, natomiast panowie Jerzy Mazgaj (większościowy udziałowiec Alma Market S.A.) oraz Wojciech Kruk poprzez swoje spółki zależne posiadają po ok. 10% udziałów w Vistula Group S.A. Choć nie zasiadają oni w Zarządzie spółki, a jedynie w jej Radzie Nadzorczej, to niewątpliwie oni głównie odpowiadają za strategię i zarząd spółki. Obecnie kurs akcji spółki wynosi 0,84 PLN, przy czym kurs minimalny w ciągu ostatnich 12 miesięcy wyniósł 0,72 PLN. W okresie ostatnich 5 lat kurs akcji Vistuli jest raczej w trendzie spadkowym. Niestety, biorąc pod uwagę wysokie koszty stałe spółki (szczególnie jej koszty finansowe) i brak perspektyw na dynamiczne zwiększenie przychodów (ogólne spowolnienie w branży odzieżowej), nie ma podstaw do prognozowania szybkiego wzrostu wartości spółki. Zaś wysoki wskaźnik C/Z, wynoszący 41,4 tylko potwierdza, że nie jest to najlepszy moment na zakup akcji Vistula Group.


Aleksandra Panek,
Agnieszka Żmigrodzka
Źródło:
Tematy
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi  kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Advertisement

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~greatmongo
To ma byc rzetelny artykul?

A moze jakies liczby? Zadluzenie do EBITDA? Zadluzenie do przychodow....

Bo to, ze vistula ma zadluzenie to kazdy wie, nie da sie przejmowac firm jak Kruk bez tego...

Ale firma ma calkiem ok sprzedaz przez ostatnie kwartaly, a emisja pozwoli zmniejszyc zapotrzebowanie na finansowanie.
To ma byc rzetelny artykul?

A moze jakies liczby? Zadluzenie do EBITDA? Zadluzenie do przychodow....

Bo to, ze vistula ma zadluzenie to kazdy wie, nie da sie przejmowac firm jak Kruk bez tego...

Ale firma ma calkiem ok sprzedaz przez ostatnie kwartaly, a emisja pozwoli zmniejszyc zapotrzebowanie na finansowanie.

Natomiast ocene, ze C/Z jest 40 wiec nie warto kupowac vistuli uwazam po prostu za glupie!

Powiązane: Moda, odzież, ubrania, przemysł tekstylny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki