Uwaga na forinta
Kurs koszyka walut utrzymał się wczoraj powyżej poziomu 3,70 złotego mimo, iż kilkukrotnie w ciągu dnia atakował ten poziom. Utrzymujemy się więc ponad przebitym w piątek poziomem, który wcześniej skutecznie hamował osłabienie złotówki. Jeszcze lepiej wygląda wykres kursu dolara względem złotego. Jest spora szansa, by największe transakcje (godziny handlu o największej płynności obrotu), odbywały się powyżej psychologicznego poziomu 4 złotych za dolara. Na wykresie kursu euro nie ma aż tak optymistycznych sygnałów.
Przeglądałem dziś rano wykresy kursów innych walut z grupy krajów "emerging markets" w relacji do dolara. Od najbliższych sąsiadów wziąłem na tapetę koronę czeską oraz forinta węgierskiego. Korona czeska płynie w dół - kurs dolara rośnie już od kilkunastu dni. Natomiast bardzo ciekawie wygląda sytuacja z forintem węgierskim. Na wykresie tym tworzy się bardzo przekonywująco wyglądająca formacje RGR. Obecnie kurs dolara spada poniżej linii szyi. To by mogło skutkować takim wzmocnieniem forinta, jaki mieliśmy do czynienia z naszą złotówka w ciągu ostatnich 8 miesięcy. Czyżby kapitał spekulacyjny zaczął przepływać z Polski do Węgier? Nie wiem, ale warto obserwować wzajemne relacje kursu USD/PLN oraz USD/HUF. Na razie obydwa kursy poruszają się w przeciwnych kierunkach. Co ciekawe przebicie linii szyi na wykresie forinta węgierskiego w relacji do dolara odbyło się niema w tym samym dniu, co u nas wyjście ponad opadającą linię trendu na koszyku walut.
Wydarzeniem wczorajszego dnia na rynku pieniężnym był wynik przetargu na bony skarbowe. Popyt ze strony inwestorów był na podobnym poziomie do tego z przed tygodnia. W przypadku bonów 52 tygodniowych doszło do niewielkiego spadku rentowności (wzrostu ceny sprzedaży). Za to w przypadku bonów 13 tygodniowych spadek rentowności wyniósł aż 100 punktów bazowych w porównaniu do poprzedniego przetargu. To zła informacja dla posiadaczy obligacji trzyletnich. Gdyby na dwóch kolejnych przetargach (które będą brane pod uwagę przy wyliczeniu wysokości kuponu odsetkowego dla obligacji trzyletnich) rentowność bonów 13 tygodniowych została utrzymana na poziomie z wczoraj, to podstawa kuponu odsetkowego wyniosłaby 15,1-15,2% w skali roku (dla okresu od 6 sierpnia do 5 listopada 2001). Teraz tę wartość należy jeszcze pomnożyć przez odpowiedni wskaźnik korygujący. Dla jednych serii jest to 1,05, dla innych 1,0 a dla jeszcze innych 0,95.
Zobacz także
Moje obligacje TZ0202 oraz TZ0502 mają najwyższy wskaźnik - 1,05 - co oznacza, że rentowność tych obligacji w następnym okresie odsetkowym wyniesie 15,8-16,0%. To o pół punktu procentowego mniej niż trzy miesiące temu. Ale dobre i to. Być może akurat niedługo pozbędę się części tych papierów i zainwestuje mocniej w waluty? No zobaczymy. A może już czas, by przeskoczyć z obligacji trzyletnich na dziesięcioletnie o zmiennej stopie procentowej?
Jutro z kolei odbędzie się przetarg na obligacje skarbowe o stałej oraz zmiennej stopie procentowej. To także (podobnie jak wczorajszy przetarg na bony) będzie drogowskazem wskazującym, jak mocno (jeśli w ogóle) spadnie rentowność papierów o dłuższym terminie wykupu.
(JM)























































