REKLAMA
KRK'26

Urzędy pracy będą skuteczniejsze

2012-11-07 15:55
publikacja
2012-11-07 15:55
Będzie więcej atrakcyjnych ofert zatrudnienia w urzędach pracy. Stanie się tak dzięki między innymi ściślejszemu współdziałaniu urzędów z prywatnymi agencjami zatrudnienia.

Projekt nie jest jeszcze gotowy, ale w resorcie pracy burza mózgów trwa - mówi Alicja Wasilewska - naczelnik wydziału aktywizacji zawodowej w ministerstwie. Dodaje, że zmiany w urzędach pracy są konieczne. Trzeba zwiększyć ofertę aktywizacyjną dla osób bezrobotnych. Jest też potrzeba zwiększenia oferty dla pracodawców poszukujących pracowników.

Umowa o pracę to » Umowa o pracę to "śmieciówka"
Nie od dziś wiadomo, że z prywatnymi agencjami zatrudnienia często współpracują duże przedsiębiorstwa, oferujące szeroki wachlarz stanowisk pracy. Do urzędów pracy trafiają zazwyczaj małe firmy, których właścicielom zależy na jak największych subsydiach. Poza tym, jak podkreśla ekspert rynku pracy Dominika Staniewicz, agencje zatrudnienia lepiej rozumieją rynek. Nie są urzędami i walczą o przetrwanie tak, jak każdy przedsiębiorca. Muszą więc być konkurencyjne i efektywne.

Rozmówczyni IAR zwraca uwagę, że w tej chwili na jednego urzędnika przypada około 600 osób, które trzeba aktywizować, w związku z czym nie ma szans, by jedna osoba sobie z tym poradziła. Dzięki współpracy z agencjami liczba poszukujących zatrudnienia przypadających na jednego pracownika może się znacząco zmniejszyć. Dodatkowo agencje zatrudnienia mają doskonałą wiedzę jak uczyć poszukujących pracy analizy swoich kompetencji, jak pisać CV czy jak planować swoją karierę. Tym doświadczeniem chętnie podzielą się z urzędnikami i pomogą zgłaszającym się do urzędów pracy bezrobotnym.



Informacyjna Agencja Radiowa(IAR) Elżbieta Łukowska/jg/magos

Źródło:IAR
Tematy
Wybierz Orange Flex UNLMTD dla firm z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł – Tak O!
Wybierz Orange Flex UNLMTD dla firm z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł – Tak O!
Advertisement

Komentarze (2)

dodaj komentarz
markust71
"Tym doświadczeniem chętnie podzielą się z urzędnikami" :DDDD Tak sobie zażartuję - byłem przekonany, że pracownicy Urzędów Pracy to wysoce specjalistyczna, wyszkolona kadra (uprzywilejowana na rynku pracy, bo żyjąca z podatków płaconych przez uczciwie zarabiających na życie), w sposób profesjonalny kojarząca pracodawców "Tym doświadczeniem chętnie podzielą się z urzędnikami" :DDDD Tak sobie zażartuję - byłem przekonany, że pracownicy Urzędów Pracy to wysoce specjalistyczna, wyszkolona kadra (uprzywilejowana na rynku pracy, bo żyjąca z podatków płaconych przez uczciwie zarabiających na życie), w sposób profesjonalny kojarząca pracodawców z osobami poszukującymi pracy, a tu się okazuje, że to tylko zwykłe, tępe biurwy, a ten, podobnie jak wszystkie inne urzędy, to jedynie przechowalnia dla nieuków i nierobów.
Idealny układ to taki, kiedy pracodawca może bezpośrednio dotrzeć do potencjalnego pracownika i vice versa. W dzisiejszych czasach nie jest to już jednak w większości przypadków możliwe, więc pojawiły się podmioty, czytaj "prywatne agencje zatrudnienia", który ułatwiają tym stronom łatwiejsze nawiązanie kontaktu. Najważniejsze, że jak nie będą tego robić w sposób zadowalający, zbankrutują, bo "na piękne oczy" nikt im nie będzie płacił. Dwie zainteresowane strony, jeden przygotowany do tematu pośrednik i całość funkcjonuje. Gdzie tu miejsce na PUP-y, które nic nie potrafią ?
"Do urzędów pracy trafiają zazwyczaj małe firmy" - bzdura. Z profesjonalnych agencji zatrudnienia korzystają wszystkie podmioty, a co do osób poszukujących pracy, do agencji trafiają osoby wiedzące czego chcą, mające świadomość własnej wartości i konkretne oczekiwania względem pracodawcy. Urzędy Pracy przyciągają w większości osoby zainteresowane nie pracą, ale zasiłkiem oraz objęciem ubezpieczeniem zdrowotnym siebie i rodziny na czas, często, pracy na czarno w kraju czy za granicą. Jedynym sposobem na usprawnienie przepływu informacji na rynku pracy jest likwidacja urzędów pracy i zasiłków dla bezrobotnych. Dla mogących pracować będzie to najlepsza motywacja, a niewielka liczba tych, dla których pracy nie ma, pozostaje opieka społeczna i naturalny przymus przekwalifikowania. A może związki zawodowe, w przerwach między paleniem opon, rzucaniem śrubami, autobusowymi libacjami i pokazywaniem ryjów w TV przy okazji wpieprzania się w politykę, zadbałyby o swoich członków i pomogły im znaleźć pracę w zawodzie albo doszkoliły ?
~Baba
Jak by napisali ze Stalin zmartwychwstal to bym prędzej uwierzył a tak po prawdzie zastanawiam się jako stary pracownik urzędu jak kiedy ta propaganda gebelsowska się skończy ?

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki