Ukraina produkuje obecnie więcej broni niż kiedykolwiek wcześniej, ale to wciąż za mało, by mierzyć się z Rosją - pisze w niedzielę dziennik "Wall Street Journal". Wartość broni produkowanej przez ukraiński sektor obronny oszacowano na 35 mld dol. w ciągu trzech lat wojny.


Uzbrojenie wyprodukowane na Ukrainie w 2022 roku było warte z kolei miliard dolarów. "Ukraina produkuje więcej niż kiedykolwiek, ale wsparcie jej sojuszników jest nadal konieczne do przeciwstawiania się Rosji" - stwierdza "WSJ".
Dziennik zauważa, że na Ukrainie produkuje się obecnie więcej haubic niż we wszystkich krajach NATO łącznie. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski stwierdził, że ponad 40 proc. używanej na froncie broni zostało wyprodukowanej na Ukrainie. Dodał, że w przypadku np. dronów i bezzałogowych systemów naziemnych wskaźnik ten wynosi 100 proc.
Rob Lee z think tanku Foreign Policy Research Institute mówi "WSJ", że "największe techniczne talenty na Ukrainie znajdują zatrudnienie w sektorze zbrojeniowym".
Mimo to, jak podkreśla dziennik, "Ukraina nadal potrzebuje USA i innych sojuszników zachodnich, by przeciwstawić się rosyjskiej machinie wojennej". "Kijów nie jest w stanie produkować wystarczającej liczby amunicji, by utrzymywać nieustający ogień na froncie" - zaznaczono.
"WSJ" zwraca też uwagę na to, że niektóre zachodnie rządy finansują zakupy broni od ukraińskich firm zbrojeniowych w ramach tzw. modelu duńskiego. Zakłada on zakup broni od ukraińskich firm zbrojeniowych, które posiadają moce produkcyjne, ale państwo nie ma środków, by produkcję tę finansować.
"Wojna na Ukrainie jest poligonem doświadczalnym dla całej gamy broni i dała krajom NATO cenne lekcje dotyczące tego, jak radzić sobie w walce" - podsumowuje "WSJ". (PAP)
jbw/ zm/


























































