To będzie „tydzień amerykański”. I nie chodzi tylko o cła, ale też kalendarium ekonomiczne, w którym niepodzielnie królować będą dane z USA. Czyli inflacja CPI, nastroje konsumentów oraz wyniki kwartalne wielkich banków.


Poniedziałek, 7 kwietnia
Za sprawą wojen celnych prezydenta Trumpa rynek może z większą uwagą przyjrzeć się lutowemu bilansowi handlowemu Niemiec, który ujrzy światło dzienne o 8:00. Równocześnie pojawią się wyniki niemieckiej produkcji przemysłowej. Trzy godzimy później wyniki sprzedaży detalicznej dla strefy euro pokaże Eurostat.
O 14:00 decyzję o poziomie stóp procentowych podejmie Narodowy Bank Rumunii, po którym spodziewane jest utrzymanie kosztów kredytu na poziomie 6,50%. Na kolacje (21:00) czekać na nas będą lutowe statystyki kredytu konsumenckiego.
Wtorek, 8 kwietnia
Dzień zaczniemy od marcowych statystyk inflacji konsumenckiej na Węgrzech (8:30). I to w zasadzie byłoby na tyle. Ewentualnie można jeszcze przyłożyć ucho do wypowiedzi Mary Daly (20:00), szefowej Fedu z San Francisco.
Raport roczny za 2024 opublikuje JSW.
Środa, 9 kwietnia
W nocy (o 4:00 czasu polskiego) stopy procentowe o 25 pb. (do 3,50%) ma obniżyć Bank Rezerw Nowej Zelandii. Nad ranem (6:30) stopy także o ćwiartkę (do 6,00%) obniżyć ma bank centralny Indii. Na 8:15 zaplanowane jest wystąpienie publiczne szefa Banku Japonii. Prawie 12 godzin później (20:00) poznamy protokoły marcowego posiedzenia FOMC.
Raport roczny za 2024 opublikują m.in. Enea, Bogdanka oraz Answear.com.
Czwartek, 10 kwietnia
W nocy (o 3:30) marcowe statystyki cen konsumenckich (CPI) i producenckich (PPI) zaprezentują Chińczycy. W obu przypadkach od miesięcy mamy do czynienia z łagodną deflacją cenową. O 9:00 analogiczne dane o CPI pokażą Czesi.
Ale najważniejszą statystyką makroekonomiczną nadchodzącego tygodnia zaprezentuje amerykańskie Biuro Statystyki Pracy (14:30). Problem jest taki, że inflacja CPI w Stanach Zjednoczonych od 4 lat nieustannie przekracza pożądany przez Fed poziom 2%. I nic nie wskazuje na to, aby w najbliższym czasie ta sytuacja miała ulec zmianie.
O 20:00 poznamy marcowy saldo (czytaj: deficyt) budżetu federalnego USA.
Raport roczny za 2024 opublikują m.in. 11bit, Cyfrowy Polsat, Eurotel, Śnieżka i Wittchen.
Piątek, 11 kwietnia
Teoretycznie jeszcze przed świtem powinniśmy zobaczyć marcowe statystyki chińskiej podaży pieniądza M2 oraz podaż nowych kredytów. W praktyce dane te zapewne zobaczymy kilka dni później. Za to o 8:00 Niemcy niezawodnie opublikują finalne dane o marcowej inflacji CPI. Godzinę później analogiczne statystyki zaprezentują Hiszpanie. W obu krajach nawet oficjalna inflacja CPI w marcu przekraczała „dopuszczalne” przez EBC 2%.
Przed sesją na Wall Street wyniki finansowe za I kwartał opublikują wielkie amerykańskie banki. W tym gronie znajdą się JP Morgan Chase, Wells Fargo, BNY Mellon oraz Morgan Stanley.
O 14:00 zobaczymy lutowy bilans płatniczy Polski. Pół godziny później z USA nadejdą dane o marcowej inflacji PPI (czyli cenach producentów). Zaś o 16:00 pojawi się wstępny odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan mierzącego nastroje amerykańskich konsumentów. W poprzednich miesiącach odnotowano wręcz szokujące załamanie tego wskaźnika, któremu towarzyszył skokowy wzrost oczekiwań inflacyjnych Amerykanów.
Raport roczny za 2024 opublikują m.in. Budimex oraz Amica.























































