Rosnące przychody i mały problem z zyskami - tak wyglądało pierwsze półrocze w Wirtualnej Polsce. Jednym z ciężarów jest uruchomiona w grudniu 2017 roku telewizja.
Holding Wirtualna Polska ma za sobą całkiem udane półrocze. Łączne przychody grupy wypracowane w pierwszych sześciu miesiącach 2017 roku wyniosły 214 mln zł. To drugi wynik w historii spółki (lepsze było tylko drugie półrocze 2016 roku - 226 mln zł). Rok do roku to zaś poprawa o 13 proc. Niestety nie przełożyło się to na zyski. Te spadły względem ubiegłego roku o 20 proc. do 16,7 mln zł.
Ta zadyszka to w dużej mierze "zasługa" telewizji. Pod koniec 2016 roku spółka uruchomiła swój kanał - WP.TV - który w pierwszym półroczu wypracował 2,5 mln zł przychodów. Projekt ten jest jednak mocno pod kreską, na poziomie EBITDA wygenerowana przez niego strata sięgnęła bowiem aż 7,8 mln zł (trzykrotność przychodów!). Suma ta rozłożyła się mniej więcej po równo na oba kwartały, tak więc póki co nie można mówić o żadnym wielkim progresie w tej kwestii (choć warto odnotować, że kwartał do kwartału wzrosły przychody).
Spółka uspokaja, że projekt dopiero raczkuje, w związku z czym nakłady muszą przewyższać przychody. W przyszłości ma się to zmienić, w raporcie brak jednak konkretów na ten temat. Dodatkowo rzeczywistość nie zawsze wygląda tak jak oczekiwania zarządu, tym bardziej, że zbudowanie "masy" na tak konkurencyjnym rynku, jakim jest telewizja, jest naprawdę sporym i kosztownym wyzwaniem, które przerosło już niejednego giganta.
Póki co dostępny w ramach naziemnej telewizji cyfrowej kanał WP miał w pierwszej połowie 2017 roku według danych Nielsen Audience Measurement 0,1 proc. udziału w rynku oglądalności. W ostatnim czasie było o nim głośno, gdy z ramówki spadł program "Infoteka" prowadzony przez kreowanego na gwiazdę stacji Macieja Orłosia. Władze spółki tłumaczyły wówczas, że szukają lepszej formuły dla tego produktu.
Kręgosłupem spółki wciąż pozostaje jednak segment Online i to przede wszystkim on decyduje o kształcie raportu finansowego. A tam w pierwszym półroczu 2017 roku udało się zwiększyć rok do roku przychody ze 189,2 mln zł do 211,9 mln zł. W górę poszły także zyski. Na poziomie EBITDA sektor ten wypracował 62,2 mln zł względem 57,2 mln zł przed rokiem. Widać więc, że wzrost segmentu Online w dużym stopniu pozwala finansować trudne początki segmentu TV. Warto także zwrócić uwagę na solidną marżę EBITDA (33 proc.), jaką generuje internetowa część holdingu.
Poprawa w segmencie Online to przede wszystkim efekt dwóch procesów. Po pierwsze WP znane jest z przejęć. Wprawdzie ostatnio nie było tak spektakularnych przejęć jak np. money.pl, jednak grupa stale wzbogaca swój portfel. W roku 2016 jej skład rozszerzył się o trzy mniejsze spółki. Po drugie zaś holding chwali się zwiększeniem efektywności.
- Posiadanie dużej liczby użytkowników usług i treści daje grupie, w granicach przewidzianych przepisami prawa, dostęp do informacji o zachowaniach użytkowników. Dzięki dostępowi do dużej liczby danych o zachowaniach użytkowników (a w szczególności o treściach i usługach, z których korzystają użytkownicy) oraz postępowi w zakresie możliwości analizy dużych zasobów danych, który dokonał się w ostatnich latach (pojawienie się narzędzi do analizy dużych, różnorodnych zbiorów danych powstających z dużą częstotliwością tzw. big data), grupa ma istotny potencjał zwiększenia efektywności operacyjnej m.in. dzięki wprowadzeniu personalizacji treści, a także dzięki personalizacji reklam, których efektywność zwiększa się przez wyeliminowanie reklam produktów, którymi dany użytkownik nie jest zainteresowany - czytamy w raporcie.
W przyszłości kluczowy wpływ na wyniki grupy - oprócz kondycji rynku reklamy - będą miały dwie kwestie. Po pierwsze uzyskanie rentowności kanału TV, po drugie zaś skuteczność dalszych przejęć, które stanowią istotne paliwo dla wzrostu grupy. Warto w tym kontekście wspomnieć, że w czerwcu Holding zawarł warunkową umowę kupna 6,3 proc. akcji eSky.pl za 15,6 mln zł.
Adam Torchała


























































