REKLAMA

TP SA czekają zmiany

2000-10-13 00:00
publikacja
2000-10-13 00:00


TP SA czekają zmiany

Konsorcjum zapłaciło wczoraj za 35 proc. akcji

Konsorcjum France Telecom-Kulczyk Holding nie będzie czekało ze zmianami w TP SA, bo telekomunikacja to dziedzina, w której czas biegnie szybko. Analitycy twierdzą, że Francuzi zmienią organizację firmy i zajmą się finansami.

Skarb państwa sprzedał wczoraj w transakcjach pakietowych 490 mln akcji, czyli 35 proc. Telekomunikacji Polskiej. Walory sprzedano w dwóch transakcjach, łącznie za 18,62 mld zł.

Michał Buczyński, analityk DM BIG BG, twierdzi, że niebawem może dojść do zmian w zarządzie TP SA. Natomiast jeżeli chodzi o restrukturyzację spółki, nie spodziewa się on szybkich działań. France Telecom skoncentruje się na inwestycjach w telefonię komórkową, dostęp do Internetu i w transmisję danych, czyli w te segmenty rynku, w których rozwój jest najbardziej dynamiczny - powiedział PG. Twierdzi, że Francuzom będzie się śpieszyło, by dokonać zmian w zarządzaniu spółką. Są już współwłaścicielami po dzisiejszej transakcji, nie ma powodów, by czekać - dodaje. Podkreśla, że już za dwa lata nastąpi pełna liberalizacja polskiego rynku telekomunikacyjnego, nie można więc zasypiać gruszek w popiele.

Według niego, długoterminowo można oczekiwać poprawy jakości usług i zarządzania w spółce, związanych z wejściem konsorcjum do TP SA. Z drugiej jednak strony istnieją obawy, czy zyski Telekomunikacji Polskiej nie będą transferowane za granicę - powiedział M. Buczyński. Uważa, że TP SA będzie miała dobre wyniki za trzeci kwartał, co jest przede wszystkim efektem jej monopolistycznej pozycji na polskim rynku. Dodaje, że spółka dużo już inwestowała, teraz natomiast można spodziewać się położenia większego nacisku na telefonie komórkową i Internet. TP SA zachowywała się dotychczas racjonalnie, a France Telecom pragmatycznie podejdzie do zarządzania spółką - twierdzi. Przypomina, że Francuzi zgodzili się na długi, 40-miesięczny okres, w którym nie będą zwalniać pracowników. To znaczy, że konsorcjum nie jest nastawione na radykalne zmiany - uważa M. Buczyński.

Według Krzysztofa Skoczyńskiego, analityka CDM Pekao, France Telecom zacznie teraz przeprowadzać zmiany organizacyjne w spółce. Twierdzi, że mimo że konsorcjum zobowiązało się nie przeprowadzać zwolnień pracowników w TP SA przez 40 miesięcy, jednak jakąś formułę na ograniczenia zatrudnienia znajdzie. Uważa on, że Francuzi skoncentrują się na rozwoju tej części spółki, która zajmuje się przesyłaniem danych.

Według Sergiusza Góralczyka, doradcy inwestycyjnego w Erste Securities Polska, Francuzi zechcą obcinać koszty i racjonalizować taryfy. Czy uda się im dokonać zmian w TP SA szybko? Na pewno chcieliby zrobić to szybko, ale uważam, że będzie to raczej tempo średnio-szybkie - powiedział. Efekty pod rządami Francuzów pojawią się - według niego - za dwa, trzy lata.

Według Michała Marczaka, analityka DI BRE Banku, najsłabszy punkt Telekomunikacji Polskiej to obsługa klienta, marketing i efektywność wykorzystanian inwestycji. W tych dziedzinach France Telecom będzie miał duże pole do popisu. Twierdzi, że strategia Francuzów będzie polegała na maksymalnym rozwijaniu telefonii komórkowej i nowych usług: transmisji danych i dostępu do Internetu. Natomiast na dalszy plan zejdą usługi związane z telefonią stacjonarną i transmisją głosu.

W lipcu br., kiedy podpisywana była umowa sprzedaży udziałów w TP SA konsorcjum France Telecom-Kulczyk Holding, ówczesna wiceminister skarbu Alicja Kornasiewicz twierdziła, że zmian w radzie nadzorczej spółki należy oczekiwać najwcześniej w czwartym kwartale br. Według nowego statutu przyjętego przez walne zgromadzenie akcjonariuszy w sierpniu br., konsorcjum będzie miało w niej pięciu przedstawicieli, tyle samo skarb państwa. Przedstawiciele załogi obejmą cztery stanowiska, mniejszościowi akcjonariusze - dwa. Przewodniczącego rady wybierze konsorcjum. W zarządzie będzie miało ono dwóch członków, tak samo jak skarb państwa. Prezesem ma zostać osoba uzgodniona przez obie strony. Według zapewnień Alicji Kornasiewicz, a także ówczesnego ministra skarbu, Emila Wąsacza, prezesem Telekomunikacji Polskiej pozostanie Paweł Rzepka.

Do 31 lipca konsorcjum bedzie mogło kupić od skarbu państwa 10 proc. akcji TP SA, płacąc za każdą 40 zł. Następne 6 proc. może mieć z oferty publicznej, która odbędzie się do końca września 2001 r. Do 2007 r. France Telecom ma zainwestować w TP SA co najmniej 27 mld zł.

STANISŁAW KOCZOT

Źródło:
Tematy
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki