REKLAMA
TYLKO U NAS

Szef dyplomacji Węgier: To nie dzięki nam Rosja ma pieniądze na prowadzenie wojny

2022-07-06 15:34
publikacja
2022-07-06 15:34

To nie dzięki Węgrom Rosja ma pieniądze na prowadzenie wojny w Ukrainie, gdyż na Budapeszt przypada tylko niewielka część europejskich zakupów rosyjskich surowców energetycznych – oświadczył szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto w wywiadzie dla CNN.

Szef dyplomacji Węgier: To nie dzięki nam Rosja ma pieniądze na prowadzenie wojny
Szef dyplomacji Węgier: To nie dzięki nam Rosja ma pieniądze na prowadzenie wojny
fot. Russian Foreign Ministry / / TASS

„Nie przyczyniamy się do tego, że władze Rosji stać na prowadzenie tej wojny. Po pierwsze, przypada na nas bardzo niewielka część europejskich zakupów rosyjskich paliw kopalnych” – oświadczył Szijjarto w odpowiedzi na uwagę dziennikarki Christiane Amanpour, że dzienne zyski Rosji ze sprzedaży ropy wynoszą 800 mln dol.

Minister podkreślił, że Węgry poprosiły o wyłączenie ich spod embarga na zakup rosyjskiej ropy, bo inaczej „byłoby fizycznie niemożliwe” zaopatrzenie kraju w wystarczającą ilość tego surowca.

„(…) geografia przesądziła o tym, pod którym numerem domu mieszkamy. Geografia przesądziła o infrastrukturze. Aby zmienić w Europie Środkowej wielki szlak dostaw z kierunku wschód-zachód na północ-południe, potrzeba kilku lat. Wielu pieniędzy, ale – co w tym przypadku jeszcze ważniejsze – kilku lat: pięciu, sześciu albo siedmiu”.

Szijjarto bronił też decyzji władz Węgier, że nie będą one dostarczać broni do Ukrainy. W jego opinii dzięki temu granica węgiersko-ukraińska jest najbezpieczniejszym szlakiem dostaw transportów humanitarnych z zachodu.

„Właśnie dlatego Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża prowadzi swoje centrum logistyczne organizujące działalność na Ukrainie z Węgier. Dlaczego? Bo to bezpieczna granica i kiedy transporty pomocy humanitarnej ją przekraczają, wszyscy mogą być pewni, że to nie broń, transporty nie są więc zagrożone” - oznajmił.

Podkreślił też, że w zachodniej części Ukrainy mieszka 150 tys. Węgrów i gdyby Budapeszt dostarczał broń Ukrainie, staliby się oni celem dla Rosjan.

Zaznaczył, że Węgry realizują obecnie największą akcję humanitarną w swojej historii, przyjęły już bowiem 830 tys. ukraińskich uchodźców i dobrze się nimi zajęły. „Jutro będzie kolejne 13-15 tys., bo taki jest obecnie trend. Ich też przyjmiemy” - zapewnił.

Pytany o to, kto powinien jego zdaniem wygrać tę wojnę, oparł: Oczywiście ofiara, to nie ulega kwestii”. (PAP)

mw/ tebe/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (5)

dodaj komentarz
pstrzezek
Tłumaczenie na poziomie grzesia kubika ;) "Pomagamy ruskim tak mało że prawie że nie pomagamy" ;))
grzegorzkubik
To prawda. Węgry to mały kraj. W życiu nie daliby rady sfinansować takiej wojny.
pstrzezek
Ty czasem siebie czytasz zanim klikniesz "skomentuj"?
xyzq
Tu nie chodzi o to, czy to kraj mały czy duży. Chodzi o to, że Putin sztuka miejsc gdzie może wbić klin i rozłupać Europę. Niektórych działań UE nie popieram. Ale w tej sytuacji zjednoczenie nawet z jakim-takim sojusznikiem jest o wiele ważniejsze niż toczenie - w sytuacji wojny o wiele mniej istotnych - sporów.
ptokbentoniczny2 odpowiada xyzq
Putin chce wbić klin i rozłupać Europę? A kto ma największe wpływy na wschodzie Europy w takich krajach jak Polska, Litwa, Estonia, Rumunia które szkalują Rosję? Może Rosja? I dlatego sami podpuszczają te kraje na siebie? A w czyim interesie jest to, żeby oddzielić handel Azji ad Europy? Tak na pewno jest to w interesie Rosji. Bo Putin chce wbić klin i rozłupać Europę? A kto ma największe wpływy na wschodzie Europy w takich krajach jak Polska, Litwa, Estonia, Rumunia które szkalują Rosję? Może Rosja? I dlatego sami podpuszczają te kraje na siebie? A w czyim interesie jest to, żeby oddzielić handel Azji ad Europy? Tak na pewno jest to w interesie Rosji. Bo Rosja nie leży ani w Europie ani w Azji. Prawda? Przecież to logiczne. Czy jednak nie?

Powiązane: Węgry

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki