Szef Gazpromu: Obie nitki Tureckiego Potoku będą zbudowane w terminie

Prezes Gazpromu Aleksiej Miller oświadczył w poniedziałek, że można z pewnością mówić o tym, iż dwie nitki gazociągu Turecki Potok zostaną zbudowane w terminie, czyli do końca 2019 roku. Miller powiedział to na spotkaniu z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

Szef Gazpromu: Obie nitki Tureckiego Potoku będą zbudowane w terminie
Szef Gazpromu: Obie nitki Tureckiego Potoku będą zbudowane w terminie (FORUM)

Miller poinformował, że Gazprom otrzymał zezwolenie na badania w tureckiej strefie ekonomicznej na Morzu Czarnym. Chodzi o około 250-kilometrowy odcinek biegnący od granicy z bułgarską strefą dalej w kierunku Turcji.

"To wszystko pozwala nam z pewnością mówić o tym, iż obie rury będą ułożone w terminie, do końca 2019 roku. Jedna - przeznaczona na rynek turecki, druga - przeznaczona na dostawy gazu dla konsumentów europejskich. Przewidywane jest stworzenie infrastruktury tranzytowej przez terytorium Turcji w kierunku krajów europejskich" - oznajmił Miller.

Przypomniał, że gazociąg ma tłoczyć rocznie 31,5 mld metrów sześc. gazu.

Według szefa Gazpromu strona turecka potwierdziła, że ważne będą dla Tureckiego Potoku wszystkie zezwolenia i dokumenty dotyczące odcinków gazociągu w tureckiej strefie ekonomicznej, które opracowano w przeszłości na potrzeby niezrealizowanego projektu magistrali South Stream z Rosji do Bułgarii.

Miller powiedział również, że na terytorium Rosji Gazprom stworzył już całą infrastrukturę niezbędną do przesyłu gazu do morskiego gazociągu.

10 października w Stambule przedstawiciele Rosji i Turcji podpisali porozumienie międzyrządowe dotyczące budowy gazociągu Turecki Potok (Turkish Stream). Zgodnie z detalami porozumienia, przekazanymi przez media, w dokumencie mowa jest o budowie dwóch nitek gazociągu, z których każdą można tłoczyć rocznie 15,75 mld metrów sześć. gazu. Pierwsza nitka będzie przeznaczona na potrzeby Turcji, druga ma służyć tranzytowi gazu do Europy Południowej. Media zaznaczały, że na razie zasadnicze aspekty budowy drugiej nitki nie są uregulowane.

Dziennik "Kommiersant", powołując się na źródło w Gazpromie podał, że rozpoczęcie budowy Tureckiego Potoku zaplanowano na 2018 rok.

Z końcem 2019 roku wygasa umowa między Rosją i Ukrainą o tranzycie gazu przez ten drugi kraj.

Rosja i Turcja zaczęły rozmawiać o budowie gazociągu biegnącego po dnie Morza Czarnego pod koniec 2014 roku, gdy Moskwa zrezygnowała z budowy gazociągu South Stream (przez Bułgarię) po sprzeciwie Komisji Europejskiej. Pierwotny projekt Tureckiego Potoku przewidywał budowę gazociągu o maksymalnych mocach przesyłowych szacowanych na 63 mld metrów sześciennych. Jednak potem Gazprom ogłosił, że rezygnuje z połowy mocy i że przepustowość gazociągu wyniesie 32 mld metrów sześciennych. Następnie w realizacji projektu przeszkodził kryzys polityczny na linii Moskwa-Ankara. Wraz z normalizacją stosunków w lecie br. strony wznowiły kontakty w sprawie inwestycji.

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)

awl/ mal/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 0 ~jk34

My mamy Gazoport i zbiorniki po byku ale stoją prawie puste i będą.Upłynnienie do postaci LNG, jego przewiezienie przez pół globu ,powrotne zgazowaniu to skomplikowane i kosztowne procesy.Jeżeli ktoś mówi wam ,że LNG jest konkurencyjnie cenowo do gazu z rury to macie gościa z zagazowanym politycznie umyśle.
Sama nazwa tej gigantycznej inwestycji w Świnoujściu gwarantuje same problemy i straty.
Samo utrzymanie zbiorników to 300 mln zł rocznie.Europa Zachodnia buduje nową nitkę Nord Stream II bo nie ma innej alternatywy.Taka rzeczywistość.W Polsce i PO i PiS będzie w przyszłości kupować gaz od Niemców- pośredników ale to będzie dalej ruski gaz.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 ~MacGawer

Ciekawe jak od strony technicznej chca zabezpieczyć dostawy gazu zimą? Turcja przy prawie 3x większym zużyciu gazu niz Polska ma poddobną pojemnośc magazynów gazu (ok. 3 mld m3). Dzięki łagodniejszemu klimatowi jakoś daje sobie radę ale gdy przyjdzie jej obsługiwać jeszcze tranzyt do Europy to cisnienie w TS im spadnie. Z takim problemem spotkalismy się w sezonie grzewczym 2014/2015 gdy ukrainskie magazyny były puste - Gazprom z tego powodu ograniczył dostawy gazu, a my braki uzypełnialiśmy importem z zachodu. Niemcy maja ponad 20 mld m3 pojemności magazynowej więc w przypadku zakupów via NS ten problem nie jest tak istotny.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 4,7% II 2020
PKB rdr 3,1% IV kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,5% II 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 330,48 zł II 2020
Produkcja przemysłowa rdr 4,9% II 2020

Znajdź profil