REKLAMA
TYLKO U NAS

Szanse na reformę składki zdrowotnej w 2025 r. są niskie. Eksperci apelują

2024-08-28 06:37
publikacja
2024-08-28 06:37

Szanse na poważną reformę składki zdrowotnej w 2025 r. są bardzo małe - czytamy w środowym wydaniu "Rzeczpospolitej". Eksperci postulują: chociaż ją w paru miejscach uprośćmy, można to zrobić szybko i łatwo.

Szanse na reformę składki zdrowotnej w 2025 r. są niskie. Eksperci apelują
Szanse na reformę składki zdrowotnej w 2025 r. są niskie. Eksperci apelują
fot. mindandi / / Freepik

"Rządząca koalicja ciągle nie może się dogadać w sprawie obiecanej wyborcom reformy składki zdrowotnej. – Jestem zdegustowana tym, że prace nad zmianami są ciągle na etapie pomysłów i dyskusji, a rząd nie przedstawia żadnych konkretów" – powiedziała, cytowana w "Rzeczpospolitej", Beata Boruszkowska, prezes Krajowej Izby Biur Rachunkowych.

Doradca podatkowy Piotr Juszczyk cytowany w gazecie uważa, że "w 2025 r. z reformy nic nie będzie, bo mamy już za mało czasu na cały proces legislacyjny".

"Jeśli rządzący nie są w stanie przygotować na 2025 r. kompleksowej reformy, to niech chociaż uproszczą przepisy tam, gdzie się da (...) Jakie są propozycje? – Zróbmy tak, żeby przedsiębiorcy mogli przez cały rok płacić składkę zdrowotną w stałej kwocie" – mówi Izabela Leśniewska, doradca podatkowy z fundacji.

"Czas najwyższy, żeby na poważnie się nią (składką - PAP) zająć. I przesądzić, jak daleko można posunąć się w obniżaniu składki zdrowotnej. A musi być obniżona, żeby taka zmiana była odczuwalna dla przedsiębiorców" – mówi cytowana Beata Boruszkowska. "Trzeba wypracować kompromis pomiędzy potrzebami biznesu a możliwościami budżetu. A nie grać na czas i odwlekać zmiany" – podkreśla cytowany Piotr Juszczyk.

Gazeta przypomniała, że "obecnie przedsiębiorcy na skali oraz liniowym PIT liczą składkę zdrowotną od dochodu z działalności. U pierwszych wynosi 9 proc., u drugich 4,9 proc. Oprócz miesięcznych rozliczeń trzeba też zrobić roczne, w którym często wychodzą dopłaty albo zwroty. U ryczałtowców składka zdrowotna zależy od przychodów pomniejszonych o składki na ubezpieczenia społeczne (są podzieleni na trzy grupy). Wielu z nich po zakończeniu roku sporo dopłaca do ZUS". (PAP)

fos/ lm/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (15)

dodaj komentarz
santoriusz
SĄ ŻADNE pomogę ekspertom w ich bolesnej diagnozie
okradanyprzezzus
nowa koalicja się zawiązała: pis + ko i inne lewusy: WSZYSCY KOCHAJĄ POLSKI ŁAD
komentatorek
Ktoś jest zaskoczony? Z tego rządu chleba nie będzie - będą tylko igrzyska, czyli rozliczanie (głównie na pokaz a nie prawdziwe) poprzedników i wygaszanie gospodarki (powrót do szeregu, na miejsce wskazane przez Berlin).
men24a
W 4 lata rząd PiS zadłużył Polaków o 1 bln zł
Dalej chcesz przekonywać że to byli czarodzieje ? I że piniundze som ?
santoriusz odpowiada men24a
pokaż wyliczenie a nie mlaskaj po próżnicy ozorem
katzpodola odpowiada santoriusz
to taki wioskowy głupek od mlaskania pod każdym artykułem go znajdziesz
klimaciarz
W trakcie kampanii koalicji, przyświecało hasło "wszystko mamy doskonale policzone", a teraz "eksperci", jeden przez drugiego, przekrzykują się, jak to realizacja obietnic wyborczych, zniszczy budżet i wykolei gospodarkę.
men24a
Sprawa prosta jak drut.
Myśleli że deficyt po PiSie to 180 mld a okazało się że jest o 100 mld większy !!!
Dobrze już było.

Z rządowych planów wynika, że w 2024r dług całego państwa (a więc razem z tzw. funduszami pozabudżetowymi) spuchnie aż o 275 mld zł, do 1,96 bln zł. Ostatnio większy skok zanotowano jedynie w
Sprawa prosta jak drut.
Myśleli że deficyt po PiSie to 180 mld a okazało się że jest o 100 mld większy !!!
Dobrze już było.

Z rządowych planów wynika, że w 2024r dług całego państwa (a więc razem z tzw. funduszami pozabudżetowymi) spuchnie aż o 275 mld zł, do 1,96 bln zł. Ostatnio większy skok zanotowano jedynie w kryzysowym, pandemicznym 2020 r. (wzrost o ponad 290 mld zł).
Marcin Luziński, ekonomista Santander Bank Polska, wskazuje na dwie główne przyczyny wzrostu kosztów obsługi zadłużenia. – Po pierwsze, w ogóle mamy więcej tego długu. Na koniec 2019 r. było to około 1 bln zł, w czasie kryzysu covidowego, gdy trzeba było ratować gospodarkę, wzrósł on do 1,3 bln zł, a w tym roku dobije już do 2 bln zł. Mowa więc o podwojeniu się kwoty zadłużania – mówi Luziński.
tomkooo
a kto by sie deficytem przejmowal. tzreba socjal pompowac bo wybory za pasem ;)
ludzie chca socjalu (i wyzszych podatkow) :))))
katzpodola
Luziński to taki sam ekonomista i ekspert jak Petru i ty

Powiązane: Składka zdrowotna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki