System kaucyjny teoretycznie funkcjonuje od trzech miesięcy, jednak w praktyce skorzystali z niego tylko nieliczni. Trwa etap przejściowy - na sklepowych półkach wciąż mało jest opakowań ze znakiem kaucji, które są podstawą funkcjonowania nowego mechanizmu. Można odnieść wrażenie, że nowy mechanizm działa tylko na papierze. Kiedy wreszcie się rozkręci?


1 października został w Polsce wprowadzony system kaucyjny. Od jego startu minęły już prawie trzy miesiące, pora zatem ocenić dotychczasowe działania związane z nowym mechanizmem. Trudno jednak o pozytywną ocenę systemu, z którego mało kto mógł skorzystać.
Przypomnijmy: podstawą nowego mechanizmu jest wprowadzanie i obrót kaucyjnymi opakowaniami, czyli oznaczonymi logotypem programu i specjalnym kodem. Skalą tych działań powinniśmy mierzyć efektywność działania nowego mechanizmu. Niestety, po niemal trzech miesiącach od startu systemu na półkach sklepów tych opakowań jest wciąż bardzo mało.
Dość powiedzieć, że od uruchomienia systemu 1 października do 3 listopada zwróconych zostało tylko ok. 2,3 tys. opakowań objętych systemem - podało w odpowiedzi na interpelację poselską Ministerstwo Klimatu i Środowiska. To bardzo niska liczba.
Wprowadzanie kaucyjnych opakowań? Nie ma pośpiechu
Można odnieść wrażenie, że system rozkręca się bardzo powoli. U producentów opakowań oraz sieci handlowe nie widać pośpiechu we wprowadzaniu opakowań objętych systemem. Podstawowe tłumaczenie, jakie słyszymy: „w pierwszej kolejności musimy sprzedać stare opakowania, będąca poza nowym systemem”. Wtedy pojawi się miejsce na nowe.
Świadome tych ograniczeń Ministerstwo Klimatu i Środowiska wprowadziło trzymiesięczny okres przejściowy. Na wyprzedanie starych opakowań i wprowadzenie nowych producenci opakowań i sieci mają czas do 31 grudnia. Tak długa, trzymiesięczna perspektywa również z pewnością ma wpływ na opieszałość we wdrażaniu systemu i wprowadzanie do sprzedaży nowych opakowań.
Trwa okres przejściowy. Daliśmy czas operatorom, producentom i sklepom na to, aby przygotowali się do tej dużej, logistycznej zmiany. Mamy informacje, że 12 producentów już wprowadziło opakowania ze znakiem kaucji. Jest ich już na rynku blisko 100 tys. Systemem zbiórki opakowań… pic.twitter.com/BSXqb4JRe4
— Ministerstwo Klimatu i Środowiska (@MKiS_GOV_PL) November 3, 2025
Konsumenci: chaos i brak wiedzy
Zarówno konsumenci, jaki sprzedawcy od początku mieli wiele problemów z systemem kaucyjnym. Ewidentnie brakowało im wiedzy w tym zakresie. Dość powiedzieć, że w badaniach przeprowadzanych w październiku część Polaków odpowiadała, że… nie wie, czy korzystała z systemu kaucyjnego. Na przykład w raporcie z badania UCE Research i Shopfully czytamy, że prawie 3 proc. pytanych konsumentów nie wiedziało, czy podejmowane przez nich działania były skorzystaniem z nowego mechanizmu. Taki był rezultat zamieszania z opakowaniami dotyczącego wprowadzenia nowego systemu i braku odpowiedniej kampanii edukacyjnej.
Co ciekawe, w tym samym badaniu 12 proc. respondentów stwierdziło, że skorzystało z systemu kaucyjnego - jednak zdaniem ekspertów jest to odsetek zawyżony i mało prawdopodobny, bo… na rynku nie było tak wielu nowych kaucyjnych opakowań.
Zdaniem ekspertów bardzo dużym problemem jest słaba edukacja w tym temacie. Dość stwierdzić, że w badaniu przeprowadzonym przez UCE Research w połowie lipca ponad 13 proc. konsumentów twierdziło, że system kaucyjny… już działa. Tymczasem wystartował dopiero ponad dwa miesiące później. A i tak funkcjonuje w taki sposób, że mało kto go widzi.
Ministerstwo: spokojnie, jeszcze się rozkręci
Anita Sowińska, wiceminister klimatu i środowiska, pytana na wielu konferencjach prasowych o system kaucyjny, za każdym razem prosi o cierpliwość. Podkreśla, że obecnie „jesteśmy w okresie przejściowym”, jeśli chodzi o system zwrotów. Dopiero po jego zakończeniu można oczekiwać przyspieszenia w implementowaniu nowego mechanizmu.
– Sprawność systemu będziemy mogli ocenić po roku od jego wdrożenia, a więc po skończeniu 2026 r. – mówi Anita Sowińska.
Dwa rodzaje opakowań. Co do trzeciego – będzie zmiana
Przypomnijmy, system obejmuje obecnie dwa rodzaje opakowań: butelki plastikowe do 3 litrów oraz metalowe puszki do 1 litra (kaucja wynosi 50 gr). Od 1 stycznia 2026 r. miały znaleźć się w nim również szklane butelki wielorazowego użytku do 1,5 litra (kaucja 1 zł). Jednak ostatnie zapowiedzi wskazują, że w tej sprawie nastąpi przełom – i to producent szklanych butelek wielorazowego użytku będzie mógł zdecydować, czy znajdą się one w systemie kaucyjnym. Takie zmiany przewiduje poselski projekt, nad którym pracują wspólnie dwie sejmowe komisje - gospodarki i rozwoju oraz ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa.
Browary produkujące szklane butelki wielorazowego użytku od początku dyskusji o wprowadzeniu systemu kaucyjnego sprzeciwiały się włączeniu do niego tych opakowań. Jednak Ministerstwo Klimatu i Środowiska było głuche na ich argumenty. Producenci znaleźli jednak sposób – uzyskiwali od samorządów interpretacje przepisów, dzięki którym ich butelki miały pozostać poza systemem zwrotu kaucji.
Pod wpływem nacisku producentów ministerstwo złagodziło stanowisko i obecnie wyraża chęć współpracy w tym zakresie.
– Jesteśmy otwarci na argumenty branży. Jeśli posłowie i posłanki złożą projekt ustawy do biura legislacyjnego, to jesteśmy gotowi współpracować z biurem w zakresie koniecznych poprawek – zadeklarowała Anita Sowińska, wiceminister klimatu i środowiska.
Z zapowiedzi ministerstwa wynika, że przeprowadzenie szybkiej nowelizacji ustawy kaucyjnej, wnoszącej powyższą zmianę, możliwe jest jeszcze w tym roku.























































