REKLAMA

Sprzedaż u deweloperów w dół. Mieszkania zbyt drogie?

Adam Torchała2018-07-10 16:50redaktor Bankier.pl
publikacja
2018-07-10 16:50
Sprzedaż u deweloperów w dół. Mieszkania zbyt drogie?
Sprzedaż u deweloperów w dół. Mieszkania zbyt drogie?
/ YAY Foto

Po serii ciągłych wzrostów sprzedaży, pierwsze półrocze 2018 roku nie było już tak łaskawe dla notowanych na GPW deweloperów. Szczególnie słabo wypadł II kwartał, w którym zanotowali on spadek sprzedaży zarówno w ujęciu rok do roku, jak i kwartał do kwartału.

W okresie kwiecień-czerwiec 2018 roku notowani na GPW deweloperzy sprzedali 5700 mieszkań - wynika z wyliczeń Trigona. To o 11,2 proc. mniej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku oraz aż 17,6 proc. mniej niż w ubiegłym kwartale. To pierwsze spowolnienie od lat. Wśród notowanych na GPW deweloperów największe spadki w II kwartale rok do roku zaliczyli Budimex (-52 proc.), Polnord (-37 proc.), JWC (-33 proc.) oraz Echo i Lokum (po 29 proc.). Na drugim krańcu znaleźli się zaś Archicom i Inpro z przeszło 50-proc. wzrostami.

fot. / / Trigon DM

Słabo wypada zresztą i całe półrocze, w którym nabywców znalazło 2,7 proc. mniej mieszań sprzedawanych przez giełdowych deweloperów niż przed rokiem. Świetna wzrostowa passa spółek z tej branży może więc zostać przerwana. Szczególnie, że do pobicia jest rekordowe 28 917 mieszkań z 2017 roku. Po pierwszym półroczu 2018 na licznik wskazuje zaś 12 620 mieszkań.

fot. / / Home Broker

Skąd to spowolnienie? Wydaje się, że coraz większym problemem dla nabywców stają się ceny. Te wprawdzie rosną nie od dziś, w ostatnich miesiącach hossa przybrała jednak na sile. Indeks Cen Transakcyjnych dla rynku nieruchomości wyliczany przez Home Brokera jest obecnie na najwyższym poziomie od maja 2010 roku. Rok do roku ceny miały wzrosnąć o 8,5 proc., a na niektórych rynkach takich jak Białystok, Bydgoszcz, Gdańsk, Katowice czy Szczecin - wzrosty były dwucyfrowe. Taki skok cen mógł odstraszyć niektórych klientów i wpłynąć na spadek wolumenu sprzedaży.

Większe wydatki, większe kredyty

Wzrost cen widać zresztą także i po kwotach kredytów, o które wnioskują nabywcy mieszkań. Łącznie w czerwcu o kredyt mieszkaniowy zawnioskowało 35,64 tys. osób w porównaniu do 32,92 tys. rok wcześniej (wzrost o 8,2 proc.). BIK podał również, że średnia kwota wnioskowanego kredytu mieszkaniowego w czerwcu wyniosła 251,86 tys. zł, czyli była o 1,4 proc. wyższa niż miesiąc temu.

Wnioski o kredyt
Miesiąc Liczba osób wnioskujących o kredyt Średnia kwota wnioskowanego kredytu
Styczeń 37,1 228,5
Luty 34,4 243,3
Marzec 41,4 244,1
Kwiecień 38,3 248,8
Maj 37,2 248,5
Czerwiec 35,6 251,9

W czerwcu br. mieliśmy do czynienia również z kontynuacją zjawiska związanego z wnioskowaniem w 2018 r. o wyższe kwoty kredytów mieszkaniowych niż w 2017 roku (...) Zjawisko to może mieć swoje źródło zarówno we wzroście cen nieruchomości (np. w Warszawie wzrost rdr o ok. 10 proc.), jak i zakupie mieszkań o większej powierzchni - tłumaczył Waldemar Rogowski, główny analityk BIK. Zadłużeniowy boom nakręca RPP, która wciąż utrzymuje stopy procentowe na rekordowo niskich poziomach.

Paradoksalnie dla wyników deweloperów niższe wolumeny nie muszą być aż tak druzgocące. Odbić to mogą sobie w marżach, które wygenerują na sprzedaży droższych mieszkań. Z drugiej strony wzrosty kosztów pracy i materiałów grały na niekorzyść deweloperów i były zapewne jednym z czynników, który przyczynił się do wzrostów cen mieszkań.

WIG-Nieruchomości pod kreską, ale...

Sami deweloperzy narzekają także na procedury administracyjne. - Od strony administracyjnej rynek jest obecnie nieprzewidywalny - ocenił w komentarzu dla PAP Biznes Zbigniew Juroszek, prezes Atalu. - Przedłużające się procesy urzędowe negatywnie przekładają się na podaż nowych mieszkań - dodał.

Prezes Domu Development Jarosław Szanajca ocenił z kolei, że problemy wielu deweloperów z uzupełnianiem oferty pogłębiły się. - Starty nowych projektów są często opóźnione przez brak decyzji administracyjnych. Ten problem szczególnie dotyczy Warszawy, w mniejszym stopniu Trójmiasta i Wrocławia - poinformował Szanajca. Może być to jeden z powodów, dla których deweloperzy wolą iść w marże, a nie w ilość. Tym bardziej, że niektórym kurczą się zasoby wykupionych pod budowę terenów.

fot. / / Bankier.pl

Pewne spowolnienie widać także na indeksie WIG-Nieruchomości. Od początku roku stracił on 4,7 proc., choć zeszły rok kończył wzrostem aż o 20,2 proc. Z drugiej strony warto pamiętać, że w tym roku słabiej radzi sobie cała GPW i wynik indeksu nieruchomościowego jest o wiele lepszy niż np. indeksu szerokiego rynku, który od początku roku stracił 10,4 proc. WIG-Nieruchomości dobrze wypada także na tle innych branż, lepszą stopą w 2018 roku mogą pochwalić się tylko Media, Leki i Informatyka. 

Źródło:
Adam Torchała
Adam Torchała
redaktor Bankier.pl

Redaktor zajmujący się rynkami kapitałowymi. Zdobywca tytułu Herosa Rynku Kapitałowego 2018 przyznanego przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Swoją uwagę skupia głównie na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, gdzie trzyma rękę na pulsie nie tylko całego rynku, ale także poszczególnych spółek. Z uwagą śledzi również ogólnogospodarcze wydarzenia w kraju i poza jego granicami.

Tematy
Zamów kartę flotową BP Komfort Prepaid i odbierz 200 zł w prezencie

Zamów kartę flotową BP Komfort Prepaid i odbierz 200 zł w prezencie

Komentarze (12)

dodaj komentarz
lisior
Wzrosty cen nie będą trwać wiecznie....... Czas recesji już jest blisko, a początkiem może być wojna handlowa USA-Chiny.......
search
Ceny wyprzedzaja rynek, robocizna idzie do gory, socjal plynie strumieniem, wzrost wynagrodzen i niskie stopy procentowe to wymusi ze ceny beda jeszcze wyzsze.
Kto nie kupil to rzegral zycie, za gotowke oczywiscie.
Jeszcze nie podali inflacji + albo malo kto widzi co sie dzieje na rynku.
Nieruchomosc w dobrej lokalizacji
Ceny wyprzedzaja rynek, robocizna idzie do gory, socjal plynie strumieniem, wzrost wynagrodzen i niskie stopy procentowe to wymusi ze ceny beda jeszcze wyzsze.
Kto nie kupil to rzegral zycie, za gotowke oczywiscie.
Jeszcze nie podali inflacji + albo malo kto widzi co sie dzieje na rynku.
Nieruchomosc w dobrej lokalizacji zawsze bedzie w cenie. a pis bolszewicy niech naganiaja ze rzad im da za 15 zl max 20 zl z wykupem na wlasnosc po 2000 za metr.
Ogladajcie ludzie TVP a bedziecie wiedziec co robic.
zzibi2
Tak by mogło być gdy by popyt był stały a ten będzie spadać, co poskutkuje tym że deweloperzy będą musieli zejść z marży
prosefor
Czy to już początek wyczekiwanej jazdy w dół czy tylko chwilowa korekta?
cyganoitaliano
Mówiłem, że ta bańka w końcu spuchnie za mocno. Dlaczego? Wszystkie powody poniżej http://polska-w-ruinie.pl/2018/05/30/banka-puchnie/
fred_
Mniejsza sprzedaz = mniej rozpoczetych budow = koniec problemow z brakami wykwalifikowanej sily roboczej = spadki cen dzialek pod nieruchomosci. Jak by nie patrzec same plusy dla calej gospodarki.
jasiek2017
masz blade pojecie o tym rynku. Jest tak malo budowlancow ze nawet po spowolnieniu budowy mieszkan i tak budowlancow bedzie za malo. Nia ma co liczyc na obnizki cen. Moze beda symboliczne a raczej nalezy przygotowac sie na podwyzki.
specjalnie_zarejstrowany1
Trzeba wydluzyc okres kredytowania do 50 lat i problem sie rozwiaze. Albo najlepiej na dwa pokolenia.
rekin1986
Co tam na 2 pokolenia proponuje na mode Szwedzką na 150 lat jak się bawić to się bawić iść na tańce płaszcz zostawić drzwi wyłamać okna wstawić
aleusz
Realia sa takie ze wyprzedane sa mieszkania na 2 lata do przodu w miejscach w ktorych jeszcze nie stala koparka. Nie ma sie co dziwic ze sprzedaz spadla jak wszystko co sensowne wykupione i trzeba najpierw wybudowac. Deweloperka jest zaplanowana na 3 lata do przodu a mieszkania nie da sie drukowac na dolarow

Powiązane: Tylko u nas

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki