Szef MSZ Radosław Sikorski ocenił w wywiadzie dla węgierskiego portalu 444, że decyzja władz Węgier w sprawie przyznania azylu b. ministrowi sprawiedliwości za czasów PiS Zbigniewowi Ziobrze jest „gestem solidarności wobec skorumpowanych polityków nacjonalistycznych, co uważamy za niedopuszczalne”.


Komentując argumenty rządu w Budapeszcie, według którego praworządność w Polsce jest zagrożona i dlatego przyznano byłemu ministrowi sprawiedliwości azyl, Sikorski przypomniał, że sam otrzymał ochronę międzynarodową w Wielkiej Brytanii po wprowadzeniu w Polsce w latach 80. stanu wojennego.
„W tym czasie moi przyjaciele przebywali w więzieniu i słusznie obawiałem się, że i ja trafię do komunistycznego więzienia. W związku z tym porównanie przez Ziobrę jego obecnej sytuacji do ówczesnej emigracji antykomunistycznej jest nietaktowne” - ocenił, w opublikowanym w czwartek wywiadzie dla węgierskiego portalu 444, szef polskiej dyplomacji.
Brak szacunku dla Europejskiego Nakazu Aresztowania
„W czasach komunizmu sędziowie rzeczywiście byli pod kontrolą partii komunistycznej. Dziś tak nie jest. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że polski sąd nie uwzględnił wszystkich wniosków prokuratury dotyczących osób przebywających obecnie na Węgrzech. To również pokazuje, że sądy podejmują decyzje niezależnie – i tak być powinno” - dodał minister.
Odpowiadając na pytanie, czy Polska przyjęłaby uchodźców z Węgier, Sikorski odpowiedział, że „w UE ufamy sobie nawzajem, zakładając, że nasze instytucje są równoważne”.
Dlatego jest to wyjątkowo nieprzyjazne, gdy państwo członkowskie UE nie respektuje Europejskiego Nakazu Aresztowania - dodał.
W połowie drogi między NATO a Rosją
Rozważając motywacje węgierskiego rządu, Sikorski stwierdził, że „prawnicy Ziobry należą do fundamentalistycznego think tanku Ordo Iuris: katolickiej sekty, która jest jawnie wrogo nastawiona do Unii Europejskiej”. „Organizacja ta współpracuje z rządem węgierskim i jest również powiązana z American Heritage Foundation, której celem jest osłabienie i sparaliżowanie UE. Zatem istnieje powiązanie religijno-fundamentalistyczne” - ocenił szef polskiej dyplomacji.
„Z tego co wiem, mój stary przyjaciel Viktor Orban powiedział Donaldowi Tuskowi, że nie podoba mu się pomysł pociągania ludzi do odpowiedzialności za niewłaściwe wykorzystanie środków publicznych. W pewnym sensie rozumiem jego postawę” - dodał.
W ocenie Sikorskiego „skorumpowany nacjonalizm nie jest patriotyzmem”. „Węgry stały się najbiedniejszym krajem w Unii Europejskiej pod rządami skorumpowanych nacjonalistów. Nie muszę wam tego tłumaczyć: macie najwyższą inflację, a dziś jesteście biedniejsi niż Bułgaria. Nie uważam polityki, która do tego prowadzi, za patriotyczną. Nacjonalizm, który szuka wrogów tam, gdzie ich nie ma i staje po stronie rosyjskich agresorów, nie jest patriotyczny z mojej definicji” – powiedział.
Opcja atomowa: Zawieszenie głosu Węgier?
Minister skomentował też przyszłość stosunków polsko-węgierskich, mówiąc, że „chociaż przyjaźń obu narodów trwa tysiąc lat, problemem jest obecnie blokowanie przez Budapeszt środków unijnych, które miałyby trafić do Polski z Europejskiego Instrumentu na rzecz Pokoju”.
Uważamy też za niedopuszczalne, że Węgry łamią solidarność w UE i NATO, pozycjonując się w połowie drogi pomiędzy Sojuszem i Rosją - dodał Sikorski.
Szef polskiej dyplomacji zapytany, czy potencjalnie poparłby zawieszenie prawa głosu Węgier w UE, odpowiedział, że kluczowe w tej kwestii będzie to, jak przeprowadzone zostaną kwietniowe wybory parlamentarne na Węgrzech. Dodał, że w przypadku manipulacji wyborczych Komisja Europejska i państwa członkowskie mogłyby zająć wobec Budapesztu bardziej stanowczą pozycję.
Szijjarto: Sikorski to prowojenny agent Sorosa
Minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto skomentował w czwartek krytyczny wobec Budapesztu wywiad szefa MSZ Radosława Sikorskiego dla węgierskiego portalu 444, nazywając szefa polskiej dyplomacji „fanatycznym, prowojennym agentem Sorosa”.
W nagraniu na Facebooku Szijjarto uznał, że osoby czytające wywiad Sikorskiego mogą zobaczyć, jak przemawia „fanatyczny, prowojenny agent Sorosa”.
George Soros to amerykański miliarder, inwestor giełdowy i filantrop o żydowsko-węgierskich korzeniach. Jest założycielem Fundacji Otwartego Społeczeństwa (Open Society Foundations, OSF), która wspiera postępowe oraz liberalne projekty społeczne i polityczne na całym świecie, w tym wolne media i działania równościowe.
W opublikowanym wcześniej w czwartek wywiadzie dla 444 Sikorski ocenił, że rząd w Budapeszcie „pozycjonuje się w połowie drogi pomiędzy Sojuszem (Północnoatlantyckim - PAP) i Rosją”. „Chociaż przyjaźń obu narodów trwa tysiąc lat, problemem jest obecnie blokowanie przez Budapeszt środków unijnych, które miałyby trafić do Polski z Europejskiego Instrumentu na rzecz Pokoju” - stwierdził. „Uważamy też za niedopuszczalne, że Węgry łamią solidarność w UE i NATO” - dodał.
Większość rozmowy została poświęcona tematowi azylu, którego Węgry udzieliły byłemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze. Sikorski określił tę decyzję jako „niedopuszczalną”. Skomentował też zaplanowane na 12 kwietnia wybory parlamentarne na Węgrzech, mówiąc, że w przypadku ewentualnych manipulacji Komisja Europejska i państwa członkowskie mogłyby zająć wobec Budapesztu bardziej stanowcze stanowisko.
Zdaniem Szijjarto najważniejszą lekcją płynącą z wypowiedzi Sikorskiego jest to, że „zaczął on już tłumaczyć przyszłą porażkę wyborczą partii TISZA”, czyli najważniejszego ugrupowania opozycyjnego na Węgrzech.
Większość niezależnych sondaży przedwyborczych daje partii TISZA Petera Magyara przewagę nad rządzącym Fideszem premiera Viktora Orbana.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ akl/ amac/
26 zarzutów dla Ziobry
W poniedziałek mec. Bartosz Lewandowski, jeden z obrońców byłego ministra rządu PiS, poinformował, że Ziobro „uzyskał ochronę międzynarodową i azyl polityczny na Węgrzech w związku z naruszeniami praw i wolności na terytorium Polski gwarantowanych prawem międzynarodowym”. Później, tego samego dnia, mówił, że poseł PiS otrzyma dokument podróży przewidziany w Konwencji Genewskiej, który umożliwi mu przemieszczanie się.
Wobec Ziobry toczy się postępowanie Prokuratury Krajowej, która zarzuca mu, że kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Ziobro miał popełnić 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ ap/ amac/























































