REKLAMA
TYLKO U NAS

Sieć Łukasiewicz marnotrawi miliardy, NIK wskazuje nieprawidłowości

2025-03-31 13:24, akt.2025-03-31 17:28
publikacja
2025-03-31 13:24
aktualizacja
2025-03-31 17:28

W latach 2019–2024 na działalność Sieci Badawczej Łukasiewicz wydano z budżetu państwa ponad 2,8 mld zł, jednak podejmowane przez nią przedsięwzięcia albo nie przynosiły żadnych, albo niewielkie rezultaty – wynika z opublikowanego w poniedziałek raportu Najwyższej Izby Kontroli.

Sieć Łukasiewicz marnotrawi miliardy, NIK wskazuje nieprawidłowości
Sieć Łukasiewicz marnotrawi miliardy, NIK wskazuje nieprawidłowości
fot. Zbyszek Kaczmarek / / FORUM

Najwyższa Izba Kontroli skontrolowała 10 spośród 22 instytutów Sieci Badawczej Łukasiewicz (SBŁ), Centrum Łukasiewicz (CŁ)i działania podejmowane od kwietnia 2019 r. do końca czerwca 2024 r. przez kolejnych ministrów odpowiedzialnych za szkolnictwo wyższe i naukę.

W raporcie NIK podano, że planowanie i koordynację badań i prac rozwojowych, a także właściwe zarządzanie Siecią przez Centrum Łukasiewicz uniemożliwiały „gromadzone w sposób nierzetelny dane”.

Kontrolerzy NIK ustalili, że niewiarygodne dane dotyczyły m.in. przychodów SBŁ, które w kontrolowanym okresie miały wynieść ponad 8,4 mld zł. Okazało się, że centrum ponad dziesięciokrotnie zawyżyło dochody z komercjalizacji – z 21,5 mln zł do 236 mln zł. Zaliczono bowiem do nich tzw. wdrożenia własne, których zgodnie z opinią prawną przygotowaną na zlecenie obecnego prezesa SBŁ nie można uznać za komercjalizację.

Jak wyjaśniono w komunikacie na stronie NIK, komercjalizacja to działania polegające na „wykorzystywaniu i udostępnianiu wyników badań (…) tak, aby umożliwiało to osiąganie korzyści finansowych na zasadach rynkowych”. Z kolei wdrożenia własne to „sprzedaż produktów lub usług wytworzonych lub świadczonych w oparciu o wyodrębnioną własność intelektualną wytworzoną w instytucie”.

Zastrzeżenia NIK wzbudziło również zarządzanie siecią przez Centrum Łukasiewicz (CŁ). „W okresie objętym kontrolą, wbrew ustawie o SBŁ, Centrum nie opracowało dla Sieci niezbędnych strategii (…), które wskazywałyby jej cele i sposoby ich osiągnięcia” – wskazano. Rada Centrum Łukasiewicz zatwierdziła 4-letnią i 10-letnią Strategię Sieci dopiero pod koniec grudnia 2024 r.

Jak wskazano, co prawda gospodarka finansowa była prowadzona w Centrum Łukasiewicz na ogół prawidłowo, ale doszło „do naruszenia przepisów tzw. ustawy kominowej określającej wysokość wynagrodzeń dla osób zajmujących niektóre państwowe stanowiska kierownicze”. W okresie objętym kontrolą dwóm prezesom i czterem wiceprezesom odwołanym ze stanowiska wypłacono nienależnie ponad 1,4 mln zł w formie m.in. wynagrodzeń i odpraw.

Ustawa o SBŁ zakłada, że Sieć będzie działać na podstawie wieloletnich strategii, co umożliwi realizację założonych celów. Tymczasem, jak wskazała NIK, „już kontrola przeprowadzona przez NIK w 2022 r. pokazała, że działalność Sieci opierała się wyłącznie na corocznie wyznaczanych (…) kierunkach. Przez dwa kolejne lata sytuacja się nie zmieniła”.

Autorzy raportu dodali, że „brak długoterminowych strategii powodował m.in. to, że niektóre podejmowane przez Sieć przedsięwzięcia nie przyniosły żadnych efektów, a inne jedynie znikome”.

W dokumencie wymieniono m.in. program Akcelerator Łukasiewicza, który miał zachęcić pracowników instytutów SBŁ do tworzenia spółek prowadzących prace badawcze. M.in. na warsztaty i szkolenia wydano 1,9 mln zł, ale w ciągu czterech lat powstały tylko trzy spółki, których centrum nie było udziałowcem ani akcjonariuszem.

Kolejny program – Kampusy Łukasiewicza – pochłonął 718,5 tys. zł, chociaż wcale go nie zrealizowano. W jego ramach miał powstać Kampus Łukasiewicza w Macierzyszu pod Warszawą. Budowa miała być finansowana z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO), jednak wniosek w tej sprawie, jak zauważyli kontrolerzy NIK, nie został nawet złożony.

Nieskuteczny - zdaniem NIK - był także plan umiędzynarodowienia sieci, które miało polegać na zwiększaniu obecności zagranicznych naukowców w instytutach i wzroście liczby projektów międzynarodowych. „Jedynym wymiernym rezultatem wdrożenia tej koncepcji był wzrost kosztów służbowych podróży zagranicznych kierownictwa i pracowników Sieci w 2023 r. – o 143,5 proc. w stosunku do 2022 r.” – uznali kontrolerzy.

Planowanie i koordynację pracy SBŁ uniemożliwiał też – jak podkreślono w raporcie NIK – brak wiarygodnych danych o faktycznych efektach działalności instytutów. Informacje prezentowane w sprawozdaniach i w bazie służącej zarządzaniu projektami, czyli tzw. Kokpicie Zarządczym (KZ) „wprowadzały w błąd co do liczby realizowanych projektów, ich kosztów i wyników”.

Mylące były również dane wprowadzane do KZ na temat projektów badawczo-rozwojowych. Obejmowały bowiem każdy rodzaj działalności instytutów, w tym projekty inwestycyjne, a nawet zadania nie mające nic wspólnego z badaniami (np. montaż pomiaru wilgotności w archiwum).

Jak zaznaczono w raporcie pokontrolnym, chaos ten był skutkiem m.in. niewłaściwego nadzoru nad instytutami ze strony CŁ.

W latach 2029-2024 przychody Centrum Łukasiewicz wyniosły ponad 270 mln zł (z czego 61 proc., czyli ok. 165,5 mln zł to subwencje z budżetu państwa). Przychody instytutów SBŁ wyniosły ponad 8,1 mld zł. Jedną z pozycji stanowiły środki z komercjalizacji (13,6 proc.), ale to mylna informacja, bo „do przychodów z komercjalizacji zaliczano bezzasadnie także przychody z wdrożeń własnych” – wytłumaczono w dokumencie.

Instytuty SBŁ otrzymywały subwencje przekazane przez ministra odpowiedzialnego za szkolnictwo wyższe i naukę (prawie 1,7 mld zł) i środki z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (430,2 mln zł). Dostawały także dotacje celowe na projekty badawcze lub inwestycyjne. W kontrolowanym okresie instytuty złożyły 655 wniosków, CŁ dofinansowało 103 projekty, na co przeznaczyło ok. 283 mln zł.

„W odniesieniu do kontrolowanych przez NIK raportów złożonych do 2023 r. – poza jednym przypadkiem – nie było możliwe stwierdzenie, iż Centrum (…) potwierdziło, że zakończone projekty przyniosły oczekiwane rezultaty w obszarze naukowo-badawczym” – napisano w dokumencie.

W raporcie podano też, że pierwsze cztery lata żaden z ministrów odpowiedzialnych za szkolnictwo wyższe i naukę nie zlecił ewaluacji działalności SBŁ. Taka ewaluacja rozpoczęła się dopiero w połowie grudnia 2023 r., ponad rok po terminie wskazanym w ustawie” – napisano w dokumencie. Jej wyniki były zbieżne z ustaleniami NIK, np. w kwestii braku strategicznych dokumentów, który uniemożliwiał ocenę efektywności sieci.

W związku z wynikami kontroli NIK złożyła wniosek do ministra nauki i szkolnictwa wyższego „o skuteczne wykorzystywanie uprawnień kontrolnych wynikających z (…) ustawy o Sieci Badawczej Łukasiewicz w celu zapobiegania nieprawidłowościom”.

Drugi wniosek NIK skierował do prezesa Centrum Łukasiewicz „o zapewnienie jednolitości i rzetelności danych wprowadzanych przez instytuty do informatycznej bazy danych (Kokpit Zarządczy), w celu uzyskania pełnego obrazu efektów działalności naukowo-badawczej i wdrożeniowej instytutów Sieci, niezbędnego do zarządzania Siecią Badawczą Łukasiewicz”.

Do Sieci Badawczej Łukasiewicz, założonej w 2019 r., należą 22 instytuty badawcze zlokalizowane w 12 miastach Polski. Jednostką koordynującą pracę instytutów jest Centrum Łukasiewicz. Powołanie SBŁ stanowiło element Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju do roku 2020, tzw. „Planu Morawieckiego” – planu gospodarczego przygotowanego w 2016 r. pod kierownictwem Mateusza Morawieckiego, ówczesnego wicepremiera.

Prezes Sieci Łukasiewicz: zgadzam się z NIK - brak efektów uzasadniających poniesione nakłady

Podzielam wnioski Najwyższej Izby Kontroli, że w Sieci Badawczej Łukasiewicz (SBŁ) brak jest efektów, które uzasadniałyby poniesione nakłady – powiedział PAP prezes SBŁ Hubert Cichocki. Dodał, że nowe kierownictwo SBŁ wprowadziło w tej instytucji zaawansowane narzędzia monitorowania pracy instytutów.

W opublikowanym w poniedziałek raporcie Najwyższej Izby Kontroli (NIK) napisano m.in., że w latach 2019–2024 na działalność Sieci Badawczej Łukasiewicz (SBŁ) wydano z budżetu państwa ponad 2,8 mld zł, jednak podejmowane przez nią przedsięwzięcia albo nie przynosiły żadnych, albo niewielkie rezultaty.

Prezes Sieci Badawczej Łukasiewicz (SBŁ) dr Hubert Cichocki powiedział PAP, że o kwestiach poruszanych w raporcie NIK, w tym o zagadnieniach związanych z efektywnością SBŁ, mówił już w czerwcu 2024 r. na posiedzeniu podkomisji nauki.

"Podzielam opinię Najwyższej Izby Kontroli odnośnie braku efektów, które uzasadniałyby poniesione nakłady. Absolutnie nie jest tutaj argumentem długi horyzont czasowy związany z realizacją projektów badawczych, ponieważ takich po prostu nie było. Horyzont czasowy planowania projektów B+R w Łukasiewiczu był jednoroczny. Ten stan rzeczy zmienia dopiero nowa strategia, która obowiązuje od 1 stycznia 2025 roku" - zaznaczył.

Kontrolerzy NIK stwierdzili też, że planowanie i koordynację badań, a także właściwe zarządzanie Siecią przez Centrum Łukasiewicz uniemożliwiały "gromadzone w sposób nierzetelny dane". Dotyczyły one m.in. przychodów SBŁ, które w kontrolowanym okresie miały wynieść ponad 8,4 mld zł. Okazało się, że centrum ponad dziesięciokrotnie zawyżyło dochody z komercjalizacji – z 21,5 mln zł do 236 mln zł. Zaliczono bowiem do nich tzw. wdrożenia własne, których - zgodnie z opinią prawną, przygotowaną na zlecenie obecnego prezesa SBŁ - nie można uznać za komercjalizację.

Prezes Cichocki podkreślił, że zasadnicza część pracy nowego kierownictwa polega dziś na tym, aby "przygotować wieloletnie programy badawcze w strategicznych obszarach rozwoju sieci Łukasiewicz i pozwolić polskim naukowcom pracować na rzecz projektów ważnych dla państwa polskiego, przede wszystkim związanych z obronnością, bezpieczeństwem i transformacją energetyczną".

"Przez pierwsze miesiące działalności dokonaliśmy przeglądu narzędzi, jakimi dysponuje Centrum Łukasiewicz w zakresie monitorowania działalności instytutów sieci. Zgadzam się z diagnozą NIK, że te narzędzia do roku 2024 były w zasadzie szczątkowe. Dziś można powiedzieć, i jest to praca wykonana przez nowe kierownictwo SBŁ, że zbudowaliśmy wysokiej jakości narzędzia monitorowania, które służą m.in. do przygotowywania opinii dla ministra co do wysokości subwencji dla instytutów sieci” – wyjaśnił dr Cichocki.

Dlatego, w opinii rozmówcy PAP, Centrum Łukasiewicz jest dziś organizacją, która ma jedne z najbardziej wyrafinowanych instrumentów monitorowania funkcjonowania instytutów i projektów badawczo-rozwojowych w polskim sektorze nauki.

W raporcie NIK wskazano też, że co prawda gospodarka finansowa była prowadzona w CŁ na ogół prawidłowo, ale doszło "do naruszenia przepisów tzw. ustawy kominowej, określającej wysokość wynagrodzeń dla osób zajmujących niektóre państwowe stanowiska kierownicze". W okresie objętym kontrolą dwóm prezesom i czterem wiceprezesom odwołanym ze stanowiska wypłacono nienależnie ponad 1,4 mln zł w formie m.in. wynagrodzeń i odpraw.

Prezes Cichocki przypomniał, że w wyniku kontroli NIK i audytu przeprowadzonego na zlecenie nowego kierownictwa Sieci Badawczej Łukasiewicz, skierowano szereg pozwów cywilnych związanych z pobraniem nienależnych publicznych pieniędzy przeznaczonych na badania i rozwój przez byłych managerów SBŁ.

"Skierowaliśmy także, mówię to bez satysfakcji, szereg zawiadomień do prokuratury dotyczących m.in. wyrządzenia znacznej szkody majątkowej w mieniu Łukasiewicza, doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i nadużycia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych. Co istotne, w złożonych sprawach otrzymaliśmy decyzje o wszczęciu śledztw, które trwają. Łącznie kwestionujemy decyzje lub wydatki na ok. 40 mln zł, ale ta wartość cały czas rośnie wraz z wynikami kolejnych kontroli" – podsumował prezes Hubert Cichocki.

Do Sieci Badawczej Łukasiewicz, założonej w 2019 r., należą 22 instytuty badawcze zlokalizowane w 12 miastach Polski. Jednostką koordynującą pracę instytutów jest Centrum Łukasiewicz. Powołanie SBŁ stanowiło element Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju do roku 2020, tzw. "Planu Morawieckiego" – planu gospodarczego przygotowanego w 2016 r. pod kierownictwem Mateusza Morawieckiego, ówczesnego wicepremiera.

Anna Bugajska (PAP)

abu/ bar/ mow/

Anna Bugajska(PAP)

abu/ agt/ ktl/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (9)

dodaj komentarz
samsza
W okresie objętym kontrolą dwóm prezesom i czterem wiceprezesom odwołanym ze stanowiska wypłacono nienależnie ponad 1,4 mln zł.
Znacznie wzrosły koszty wyjazdów "służbowych".
Programy nie były realizowane, a koszty w setkach tys. zł. szły, ho ho.
kartezjusz80
Już stado krewnych i znajomych królika rozsiadła sie w instytucie wywalając naukowców z tego instytutu było o tym głośno. Na nic protesty naukowców i pracowników. Wygląda to teraz jak dorabianie po czasie teorii do tego że w instytucie działo się źle Banaś i spóła z NIK na zlecenie przygotują dowolny raport...
derper
To jest instytut badawczy, nie firma. Nie wszystko przekłada się tam bezpośrednio na pieniążki, a presja w tym kierunku na dobre nie wyjdzie. Oczywiście można instytut zaorać jak polską naukę w ogólności i tym samym zaoszczędzić pieniądze... można też zaoszczędzić na edukacji swoich dzieci, super pomysł.
jojo72
NIK za czasów Banasia (tylko ze względów zachowania zasad ortograficznych pisane z dużej) jest parodią. W założeniach ma sprawdzać rządzących i ich działania w instytucjach rządowych. A została zdegradowana do wymyślania afer PISu. Natomiast to że znajomi Bansia mieli złote sygnety to widziała cała Polska w TVNie. Więc nie jest to NIK za czasów Banasia (tylko ze względów zachowania zasad ortograficznych pisane z dużej) jest parodią. W założeniach ma sprawdzać rządzących i ich działania w instytucjach rządowych. A została zdegradowana do wymyślania afer PISu. Natomiast to że znajomi Bansia mieli złote sygnety to widziała cała Polska w TVNie. Więc nie jest to mój wymysł czy fatamorgana. Natomiast przewidywania że Banaś będzie miał w przyszłości postawione zarzuty i prawdopodobnie bezie za nie odbywał kare pozbawienia wolności uważam za WIELCE prawdopodobne wręcz graniczące z pewnością. Dlatego też nie rozumiem dlaczego kasuję się moja analizę która oparta jest na prawdzie i nikogo nie obraża ???
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
jojo72
Do tego kasują posty i to już masowo. Wygląda na odgórne polecenie ;(

Powiązane: Raport NIK

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki