Cztery miesiące po historycznej porażce w wyborach do Bundestagu, niemiecka SPD wybrała kierownictwo partii. Nową współprzewodniczącą została była szefowa Bundestagu Baerbel Bas. Lars Klingbeil zachował stanowisko.


W głosowaniu na zjeździe SPD w piątek w Berlinie Klingbeila poparło tylko 64,9 proc. delegatów. To jest drugi najgorszy wynik przewodniczącego partii w historii SPD. "Ten wynik jest dla mnie wielkim ciężarem" – powiedział 47-letni socjaldemokrata, który od 2021 r. kieruje partią.
"Wiem, że moje jednoznaczne stanowisko, aby wspierać Ukrainę i zerwać z dawną polityką SPD wobec Rosji, nie wszystkim się podoba, ale będę nadal szedł tą drogą" – oświadczył.
SPD kierowana jest przez dwoje współprzewodniczących. Partnerką Klingbeila w kierownictwie partii została Baerbel Bas. Poparło ją 95 proc. delegatów. 57-letnia socjaldemokratka była w latach 2021-2025 przewodniczącą Bundestagu, a obecnie kieruje ministerstwem pracy i spraw socjalnych.
W przemówieniu do delegatów, Klingbeil opowiedział się jednoznacznie za wsparciem wojskowym dla Ukrainy. "My, socjaldemokraci, stoimy po stronie dzielnych Ukrainek i Ukraińców. Zasłużyli na naszą solidarność, dlatego ich wspieramy" – powiedział.
Klingbeil skrytykował kolegów partyjnych, którzy sprzeciwiają się wzrostowi wydatków na wojsko i domagają się podjęcia rozmów z Rosją, stawiając za wzór politykę odprężenia Willy'ego Brandta.
"Bycie partią pokoju w roku 2025 oznacza jednak coś innego niż w latach 80. Władimir Putin nie jest Michaiłem Gorbaczowem. Musimy dziś uczynić wszystko co możliwe, aby chronić nas przed Putinem" – powiedział Klingbeil. "Ze mną, jako szefem SPD, nie będzie innej polityki wobec Ukrainy" – podkreślił.
Klingbeila poparł minister obrony Boris Pistorius. "Imperialista na Kremlu nie chce negocjować, nie chce pokoju" – powiedział szef resortu obrony.
Odnosząc się do przegranych wyborów parlamentarnych Klingbeil przyznał, że SPD uzyskała "katastrofalny wynik". "Biorę za to pełną odpowiedzialność" – oświadczył szef partii. Tłumaczył, że po porażce miał wybór – "zrezygnować albo walczyć, aby SPD stała się silna". Wybrał to drugie.
SPD z kanclerzem Olafem Scholzem rządziła wspólnie z Zielonymi i FDP w latach 2021-2025. W wyborach do Bundestagu w lutym tego roku socjaldemokraci przegrali z partiami chadeckimi CDU/CSU zdobywając zaledwie 16,4 proc. To najgorszy wynik SPD w powojennej historii partii. Wobec braku alternatywy, Merz zdecydował się na koalicję z socjaldemokratami. W rządzie Merza, Klingbeil został wicekanclerzem i ministrem finansów.
Najnowszy sondaż Politbarometer telewizji ZDF pokazał, że obecne poparcie dla SPD jest jeszcze niższe – 15 proc.
Bas należy do lewicowego skrzydła SPD. Należy do partii od 1988 roku. W przemówieniu na zjeździe zapowiedziała, że będzie walczyć o zdobycze socjalne. Za sukces SPD uznała porozumienie z CDU/CSU o podniesieniu płacy minimalnej w przyszłym roku do 13,90 euro za godzinę, a w przyszłości do 14,60 euro. "Kluczowym problemem jest rosnąca przepaść między biednymi a bogatymi, tymi, którzy są na górze, i tymi na dole" - mówiła. Jej zdaniem w Niemczech "toczy się wojna klasowa". Zapowiedziała walkę o zwiększenie wpływu kobiet na politykę.
Zjazd SPD potrwa do niedzieli. Jednym z zadań jest wdrożenie dyskusji nad nowym programem partii. Poprzedni pochodzi z 2007 r. i zdaniem kierownictwa partii w związku z nowymi wyzwaniami jest nieaktualny.
Jacek Lepiarz (PAP)
lep/ sp/






















































