Rzeczników nigdy za mało. Pytanie tylko po co i czy rzeczywiście mieliby oni jakikolwiek wpływ na interes klientów. Mamy Rzecznika Praw Pacjenta, Rzecznika Praw Obywatelskich, rzeczników Praw Konsumentów, Rzecznika Praw Dziecka.


Kandydaci na urząd Prezydenta RP powinni jeszcze zastanowić się nad powołaniem Rzecznika Praw Emerytów, Rzecznika Praw Dzieci w Wieku Szkolnym, Rzecznika Praw Kobiet w Ciąży, Rzecznika Praw Ojców, Rzecznika Praw Zwierząt Domowych i Rzecznika Praw Byłych Polityków Samorządowych.
Im więcej rzeczników tym więcej etatów do obsadzenia przez osoby, które zostały wybrane przez Naród do dbania o interesy obywateli. Prezydent ma inicjatywe ustawodawczą i stoi na straży Konstytucji. Nie potrzebuje do tego rzecznika. Ustawodawca ma możliwość uchwalenia takiego prawa, które zadba o to, by banki respektowały wyroki sądów, a sądy można zreformować tak, by przychylniejszym okiem patrzyły na nieprofesjonalne strony umów z instytucjami finansowymi.
Naprawdę, już wszystko jest - tylko musi zacząć działać. Dokładanie piątego koła do auta z awarią silnika nie sprawi, że samochód będzie działał lepiej. To niepotrzebny koszt bez efektywnego wpływu na osiągi.



























































