Rynek „chwilówek” ma się dobrze

22 lipca 2017 r. KNF uruchomiła rejestr instytucji pożyczkowych, do którego muszą się wpisać wszystkie podmioty, które chcą rozpocząć działalność na rynku finansowym. Firmy funkcjonujące przed wejściem w życie rozporządzenia o zawnioskowanie o wpis miały czas do  22 stycznia 2018 r. Jeśli nie dopilnowały formalności, nie mają prawa do legalnego prowadzenia działalności.

Rynek firm pożyczkowych nie jest objęty formalnym nadzorem. Wprowadzenie rejestru Komisji Nadzoru Finansowego także nie było równoznaczne z objęciem ich taką kontrolą, jak na przykład banków. KNF będzie dokonywać jedynie wpisów do rejestru i ich wykreśleń, jeśli podmiot przestanie spełniać wymagania dla obecności na liście. Dla konsumentów oznacza to posiadanie wglądu do spisu legalnie działających firm pożyczkowych, dzięki czemu podjęcie decyzji o zaciągnięciu „chwilówki” ma być obarczone mniejszym ryzykiem.

Rynek „chwilówek” ma się dobrze
Rynek „chwilówek” ma się dobrze (fot. Andrzej Sidor / FORUM)

Przy okazji warto przypomnieć, że przed powstaniem rejestru KNF funkcjonował Rejestr Firm Pożyczkowych prowadzony przez Związek Firm Pożyczkowych (ZFP). Miał on jednak charakter nieoficjalny, a wpis do niego nie był obowiązkowy. Między innymi z tego powodu powstał rejestr KNF, obligatoryjny dla każdej firmy udzielającej pożyczek poza systemem bankowym. Ma na celu wyeliminowanie z rynku podmiotów działających nielegalnie.

Jak grzyby po deszczu

Osoby, które planują zaciągnięcie „chwilówki”, muszą pamiętać, że firmy ich udzielające są podmiotami innymi niż banki i nie działają w oparciu o Prawo bankowe. Obecnie częściej spotykanym pojęciem niż „chwilówka” jest "pożyczka pozabankowa", co pozostaje nie bez związku z negatywnym wydźwiękiem głośnych doniesień medialnych związanych z parabankami, w tym m.in. afery Amber Gold. Jednak mimo natywnych opinii na temat tego typu podmiotów, rynek nie stracił zainteresowania taką formą finansowania.

Klienci w dalszym ciągu chętnie sięgają po „chwilówki” jako źródło szybkiej gotówki, co przekłada się na liczbę podmiotów działających na rynku. W 2013 r., kiedy powstał ówczesny Związek Firm Pożyczkowych, należało do niego 35 członków. Na chwilę obecną liczba firm działających w ramach Polskiego Związku Instytucji Pożyczkowych wzrosła do 43. Pamiętajmy jednak, że członkostwo w Związku nie jest obowiązkowe. Pełna lista firm pożyczkowych udostępniona przez KNF liczy 124 podmiotów działających na terenie całego kraju. Jeśli podmiot z tej branży nie znajduje się w rejestrze, możemy podejrzewać, że działa nielegalnie.

Pożyczki cerują domowy budżet

Według danych Polskiego Związku Instytucji Pożyczkowych, średnia kwartalna sprzedaż w firmach pożyczkowych w 2014 r. wyniosła 50,33 mln zł. Oznacza to, że szacunkowa liczba klientów obsłużonych przez każdą z przebadanych firm to ok. 58,5 tys. osób. Informacje Związku pokazują, że produkt, jakim jest krótkoterminowa pożyczka, ma charakter incydentalnego wsparcia finansowego dla gospodarstw domowych.

Raport Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce pokazał, że 2016 r. był dla sektora instytucji pożyczkowych piątym rokiem wzrostu wartości udzielonych pożyczek. Bazując na danych dostarczanych przez członków KPF z sektora instytucji pożyczkowych oraz danych finansowych publikowanych przez firmę Provident, można mówić o 7,5-proc. wzroście w stosunku do 2015 r. Według tych danych w 2016 r. udzielono pożyczek o wartości 3 741 mln zł, czyli o 262 mln zł więcej niż w roku 2015.

Z danych prezentowanych przez Polski Związek Instytucji Pożyczkowych w 2017 r. wynika, że wartość zaciąganych pożyczek znacznie wzrasta w okresach przedświątecznych (o ok. 19 proc.). Warto również zaznaczyć, że obok internetu, coraz popularniejsze stają się pożyczki zaciągane przy użyciu smartfonów – ich udział wzrósł do 33 proc. w stosunku do 2016 r. Szukając pożyczki, klienci korzystają głównie z pomocy portali, które prezentują konsumentom oferty firm pożyczkowych. Sięgają również po praktyczne artykuły dotyczące bezpiecznego pożyczania, zmian legislacyjnych i porad, dotyczących świadomego korzystania z ofert firm pożyczkowych.

Jak wybrać firmę pożyczkową "z głową?

Firm pożyczkowych na rynku finansowym jest sporo. Każda ma do zaoferowania klientom potrzebującym szybkiej gotówki rabaty i specjalne warunki. Sięgając po pożyczkę warto jednak wybierać znane i sprawdzone firmy. Korzystając z oferty podmiotów działających lokalnie, często można narazić się na wyższe koszty czy gorsze warunki umowy. Należy również sprawdzić dodatkowe zapisy, które warunkują uzyskanie pożyczki, np. wiek czy obywatelstwo pożyczkobiorcy.

Ponadto firmy pożyczkowe oferują skrajnie różne warunki dotyczące między innymi maksymalnej kwoty zobowiązania, okresu kredytowania, pobieranej prowizji czy w końcu wysokości RRSO. Na rynku można znaleźć podmioty, które pożyczają maksymalnie 2 tys. zł oraz takie, które udzielają pożyczek na 25 tys. zł. Popularnym trikiem marketingowym jest „pierwsza pożyczka za darmo”. Oznacza to, że RRSO dla pierwszego zaciągniętego zobowiązania wynosi 0 proc., pod warunkiem terminowej jego spłaty.

Przeglądając ofertę firm pożyczkowych, warto również zajrzeć do listy ostrzeżeń publicznych KNF, na którą trafiają podmioty, w sprawie których zostało złożone do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Na liście, oprócz nazwy podejrzanego podmiotu, zamieszczana jest także informacja o przebiegu postępowania.

W 2012 r. na listę trafiła Spółka Pośrednictwo Finansowe Kredyty-Chwilówki, która w ostatnich dniach poinformowała o zamknięciu biur na terenie całej Polski. Grzegorz Czebotar, prezes spółki, poinformował, że przyczyną wycofywania się z rynku jest spadek przychodów, ale również umieszczenie spółki właśnie na liście KNF, tym bardziej, że prokuratura do dnia dzisiejszego nie rozstrzygnęła prowadzonego postępowania. Miało to bezpośrednie przełożenie na brak możliwości skorzystania z zewnętrznych źródeł finansowania oraz uniemożliwiło spółce sprzedaż produktów.

„Chwilówki” są często najdroższą formą pożyczania pieniędzy. Na słupach ogłoszeniowych można znaleźć wiele reklam zachęcających do skorzystania z tego typu kredytowania - poznamy je po hasłach "bez BIK", "szybki kredyt bez formalności", "bez sprawdzania dochodu" czy "na dowód". Przed podjęciem decyzji o zaciągnięciu długu, warto jednak dokładnie sprawdzić firmę, od której zamierzamy pożyczyć środki pieniężne, aby mieć pewność, że działa legalnie.

Katarzyna Rostkowska

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 2 xiven

rodzime janusze to są jak widzicie gorsi dranie od zachodnich bankierów ehh... mój kraj taki piękny

! Odpowiedz
2 1 open_mind

Przyznam się że przestaję rozumieć świat.
We Are About To Witness Something That Has Never Been Seen In World History
Jaki mamy czas?: Doomsday Clock’ Wskazuje za dwie minuty apokalipse.
‘Doomsday Clock moved to just two minutes to 'apocalypse' - Przyznała BBC News

! Odpowiedz
4 9 obywatelic

Lichwiarze się mnożą ale skąd tylu chętnych na złodziejskie oprocentowanie i koszty?

! Odpowiedz
2 2 search

chwilowki sa dla tych co nie maja dochodow ze stalej pracy a jedynie dochody z 500+, mopsu itp

! Odpowiedz
4 12 lopez_emigrant

Lichwiarze mnożą się jak króliki.

! Odpowiedz
Rozlicz PIT za 2017
szybko i bez błędów

lub uruchom online teraz

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl