REKLAMA

Rozwodu mógłby udzielać urząd stanu cywilnego. Lewica składa projekt zmian przepisów

2020-12-02 06:51
publikacja
2020-12-02 06:51
fot. Daniel Dmitriew / FORUM

Rozwodu, który jest za zgodą obu stron, mógłby udzielać urząd stanu cywilnego - przewiduje projekt zmian w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym przygotowany przez klub Lewicy. Zdaniem posła Marka Dyducha, odpowiedzialnego za projekt, takie rozwiązanie mogłoby przyspieszyć rozwody i odblokować sądy.

Lewica złożyła w Sejmie projekt zmian w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, który dotyczy przeniesienia części spraw o rozwód z drogi sądowego postępowania cywilnego na drogę postępowania administracyjnego prowadzonego przez kierownika urzędu stanu cywilnego.

Poseł Marek Dyduch, który jest przedstawicielem wnioskodawcy podkreśla, że Lewica chce, żeby "rozwody, które są za zgodą obu stron, mógł udzielać urząd stanu cywilnego". "Tak jak można zawarcia umowy małżeństwa dokonać w ten sposób" - zaznaczył.

Według Dyducha "to miałoby przyspieszyć rozwody i odblokować sądy". "Sądy są zatłoczone i te sprawy się teraz toczą latami, a można to usprawnić. Jak przychodzą dwie strony, które wyrażają wolę w urzędzie stanu cywilnego o zawarciu małżeństwa, to dlaczego nie mogą takiego samego oświadczenia złożyć o rozwodzie, jeśli obie strony się na to godzą" - podkreślił poseł Lewicy. (PAP)

autor: Grzegorz Bruszewski

gb/ par/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz Konto w aplikacji mobilnej GOmobile.

Otwórz Konto w aplikacji mobilnej GOmobile.

Advertisement

Komentarze (8)

dodaj komentarz
chlopek_roztropek
Jeśli impreza w Brukseli wymknie się spod kontroli, opcja idealna.
po_co
Hipokryzja... Ci którzy walczą o praworządność w Polsce sami proponują niepraworządne rozwiązania.
Mam nieodparte wrażenie, że lewica zamiast zajmować się sprawami swobód obywatelskich nagle nabrała przeświadczenia, że stoi na froncie rozpusty i zdeprawowania.

Nie wiem czy ktoś jeszcze pamięta jak ISIS
Hipokryzja... Ci którzy walczą o praworządność w Polsce sami proponują niepraworządne rozwiązania.
Mam nieodparte wrażenie, że lewica zamiast zajmować się sprawami swobód obywatelskich nagle nabrała przeświadczenia, że stoi na froncie rozpusty i zdeprawowania.

Nie wiem czy ktoś jeszcze pamięta jak ISIS zniszczyło zabytki religijne, media całego zachodniego świata pisały o dewastowaniu historii, dzisiaj antifa nakłania do niszczenia symboli religijnych (w Polsce padło akurat na wiarę katolicką) i to jest działanie praworządne?

Nie jestem człowiekiem religijnym (z czego pewnie lewica byłaby dumna) ale uczono mnie szacunku do historii i kultury, nawet wtedy gdy ta historia jest dla nas trudna.

Małżeństwo, w tym przede wszystkim cywilne, to nie umowa między kolegami to instytucja. Małżeństwo i rodzina to najważniejsza komórka budująca państwo, nie ma ważniejszej. To tak jakby w wieżowcu usunąć fundamenty.
Sprawę rozwodu można rozwiązać w sądzie uwaga... w jeden dzień i nie ma z tym żadnego problemu, nawet gdy w grę wchodzi majątek i dzieci. Tym bardziej gdy strony są zgodne i nie chcą wzajemnie utrudniać sobie sytuacji - więc to o co postuluje lewica jest po prostu łamaniem obowiązującego prawa i zwyczajną bzdurą.
anannke
Co jest niepraworządnego w tej propozycji?
takitamzdaleka
Ot... i znowu lewica w natarciu... aby oswajać wszystkich, że ma być tylko łatwo i przyjemnie, liczy się tylko JA, MOJE, DLA MNIE, oraz TU i TERAZ.
Żadnej odpowiedzialności, ani za siebie, ani za innych, ani oparcia w sobie, ani w drugiej osobie...
Czyli jak ma być? Niekończąca się zabawa, tylko przyjemności, a
Ot... i znowu lewica w natarciu... aby oswajać wszystkich, że ma być tylko łatwo i przyjemnie, liczy się tylko JA, MOJE, DLA MNIE, oraz TU i TERAZ.
Żadnej odpowiedzialności, ani za siebie, ani za innych, ani oparcia w sobie, ani w drugiej osobie...
Czyli jak ma być? Niekończąca się zabawa, tylko przyjemności, a jak coś nie tak - to ahoj i spadaj stąd. Podobnie jest z "rewolucją macic" - lewica forsuje zasadę - byle łatwo i przyjemnie pozbyć sie problemu i odpowiedzialności - ciach i już....

A czy zastanawiacie się nad konsekwencjami? Jaki wzór do naśladowania mają dzieci (niekoniecznie te, z danego związku. Sąsiedzi też widzą)? Jaka jest pewność, że druga osoba będzie odpowiedzialna? Jaka jest pewność, że druga strona będzie oparciem w trudnych chwilach? Czy aby nie powie że ma już dość i lepiej radź sobie sam(a), bo po co mi trudności? Można przecież się tak szybko rozwieść, zapomnieć, brać uciechy z następnego kręgu...
A co potem - frustracje? Zawiść? Depresje? Problemy emocjonalne, mentalne, psychiczne?...
Każdy ma na względzie tylko obrazek męża awanturującego się i bijącego żonę. Ale czy to jedyny taki przypadek? Dlaczego dążymy tylko do najprostszego rozwiązania, nie bacząc na konsekwencje, byle tylko zniszczyć coś, co zostało przecież kiedyś budowane?

A może czas pomyśleć o osiągnięciach cywilizacji i pójść krok do przodu - postarać się utrzymać związek, rozwiązać problemy, przezwyciężyć kłopoty, porozmawiać, wyszukać wspólne części?... Może odkryć to, co jeszcze jest nieodkryte?... Ale razem, nie osobno... Jest przecież tyle technologii, które mogą temu sprzyjać...

Ale czy wzorem dziś jest odpowiedzialność czy lekkoduszność?...
(owszem, nie ma się co dziwić, że lekkoduszność jest atrakcyjna i fajna, bo jest prosta i złudnie daje poczucie lekkośći, szybkiego rozwiązania spraw, beztroski, przyjemności... lewica wysługuje się instrumentalnie tymi pięknymi hasłami, nie wspominając o całej gamie konsekwencji... ale kto chciałby się wysilać i o tym myśleć, o tym co historia może nam o lewicy powiedzieć, że takie działania już kiedyś były...)
Pozdrawiam
anannke
Ale wiesz, że obecnie w Polsce wolno (jeszcze?) się rozwodzić? To co zaproponowano to jedynie odciążenie sądów przypadku zgody obu małżonków?
iandrew
Lepiej: niech Państwo odczepi się od udzielania małżeństw w ogóle. Kiedyś to była prywatna sprawa ludzi i było ok.
Małżeństwa pozostawić w strefie prywatnej, a państwo niech sobie wymyśli własny koncept "związku partnerskiego".
Wtedy ludzie religijni będą brać małżeństwa gdzie chcą prywatnie,
Lepiej: niech Państwo odczepi się od udzielania małżeństw w ogóle. Kiedyś to była prywatna sprawa ludzi i było ok.
Małżeństwa pozostawić w strefie prywatnej, a państwo niech sobie wymyśli własny koncept "związku partnerskiego".
Wtedy ludzie religijni będą brać małżeństwa gdzie chcą prywatnie, a na potrzeby państwowe (dziedziczenie, informacje w szpitalach, itd) wszyscy wezmą "związki partnerskie", które powinny mieć formę zgłoszenia (!). Odejdzie problem konfliktu interesów przy małżeństwach gejów i rozwodów. Bo teraz państwo daje rozwód, ale dla kościoła małżeństwo dalej trwa. Po co te komplikacje?
Państwo niech będzie minimalne i niech odczepi się od małżeństw.
antek10
Jezeli jest zgodnosc co do podziału majątku to jak najbardziej USC powinien takie rzeczy robić.
adanedhel
Jak wiele innych spraw...
Lobby prawnicze z ziobro na czele na to nie pozwoli. To byłoby zbyt piękne dla ludzi.

Powiązane: Finanse dla dwojga

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki