Rostowski: Do upadku Amber Gold nie interesowałem się tą sprawą

Do upadku Amber Gold nie interesowałem się tą sprawą, zostawiłem to mojemu zastępcy Andrzejowi Parafianowiczowi - oświadczył w środę b. minister finansów w rządzie PO-PSL Jan Vincent Rostowski.

(fot. Andrzej Hulimka / FORUM)

Po tym przewodnicząca przeszła do zadawania pytań. Zaczęła od tego, kiedy świadek dowiedział się o istnieniu Amber Gold. Rostowski odpowiedział, że dowiedział się z notatki ówczesnego szefa ABW Krzysztofa Bondaryka, która 24 maja 2012 r. została wysłana do najważniejszych osób w państwie m.in. do ówczesnego prezydenta Bronisława Komorowskiego czy ministra finansów. Była to informacja z art. 18 ustawy o ABW, czyli mogąca mieć istotne znaczenie dla bezpieczeństwa i międzynarodowej pozycji RP. W piśmie poinformowano, że w ocenie Agencji Amber Gold to piramida finansowa, a środki klientów wyprowadzane są do należących do spółki linii lotniczych OLT Express, oraz że w najbliższych dniach ABW złoży zawiadomienie do prokuratury.

"Ta notatka bardzo mnie zaniepokoiła" - mówił. Jak dodał, był zaniepokojony rozbudową linii lotniczych OLT Express.

Świadek mówił, że po otrzymaniu notatki 28 maja 2012 r. wezwał b. wiceszefa MF Andrzeja Parafianowicza i rozmawiał z nim na temat realizacji. Parafianowicz zapewniał go, że MF ściśle współpracuje w kwestii Amber Gold z ABW, który jest w tej realizacji instytucją wiodącą. Jak dodał, wydał swojemu zastępcy polecenie, aby jak najściślej współpracować z ABW.

Rostowski przypomniał, że 29 maja 2012 r. rząd polski leciał do Włoch na konsultacje i wówczas poinformował premiera Donalda Tuska o tym, że OLT Express może upaść.

Przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann (PiS) dopytywała świadka, czy pytał swojego zastępcę Andrzeja Parafianowicza, w którym urzędzie skarbowym zarejestrowany jest Amber Gold, czy płaci podatki i jakie ma obroty.

"Nie" - odparł krótko Rostowski.

Dopytywany, dlaczego go to nie interesowało, świadek zeznał, że tym zajmował się wiceminister Parafianowicz.

"Z mojego punktu widzenia (...) problem nie polegał na tym ile podatku oni (Amber Gold - PAP) są winni. Problem polegał na tym, że było OLT, które mogło upaść i spowodować bardzo poważne problemy dla ludzi, którzy nie mogliby wrócić do kraju" - stwierdził Rostowski. Dodał, że później okazało się, że większość lotów przewoźnika odbywała się po kraju.

"Myśmy wtedy nie wiedzieli, ja nie myślałem, że ta część finansowa tego problemu, czyli że sama piramida finansowa może być taka duża" - dodał.

Szefowa komisji pytała jednak, jak to możliwe, że w kontekście sprawy Amber Gold ministra finansów interesowało to, co de facto powinno zainteresował ministra infrastruktury.

"Już było wiadomo, że jeżeli jest to piramida finansowa, to jest to działalność przestępcza i to było najważniejsze" - odparł.

"Właśnie dlatego poleciłem ministrowi Parafianowiczowi, aby ściśle w tej sprawie współpracował z ABW" - dodał odpowiadając na kolejne pytania szefowej komisji.

"I niczym więcej się pan już nie interesował w tej sprawie?" - dopytywała Wassermann. "Do upadku Amber Gold nie interesowałem się tą sprawą" - odpowiedział Rostowski.

Jak tłumaczył w pierwszej połowie 2012 r. Europa była "na krawędzi katastrofy, bo szło w kierunku rozkładu strefy euro". "Już mieliśmy w Polsce ostre spowolnienie, które powodowało znaczne pogorszenie stanu finansów publicznych. Minister finansów głównie zajmował się tymi sprawami i skoro miał bardzo kompetentnego zastępcę, który tym się zajmował, to jemu to zostawił" - powiedział b. szef MF.

Rostowski: Jak upadał Amber Gold zwołałem posiedzenie Komitetu Stabilności Finansowej

Przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann pytała o informację ws. Amber Gold, którą na posiedzeniu Sejmu w końcu sierpnia 2012 r. przedstawi Rostowski.

"Poinformowałem (...) jakie zasadnicze prawo zostało złamane przy tym oszustwie, tzn. Prawo bankowe, dlaczego to się stało i głównie na skutek tego, że prokuratura nie chciała tej sprawy ciągnąć. Ale także dlatego, że UOKiK akceptował, czego dowiedziałem się później, reklamy ze strony Amber Gold, które nigdy nie powinny być akceptowane, jakie były niedociągnięcia służb skarbowych w tym zakresie (...) i jakie działania podjęliśmy" - powiedział Rostowski.

Jak podkreślił, wśród podjętych działań wyróżnił spotkanie Komitetu Stabilności Finansowej 16 sierpnia 2012 r. oraz "rekomendacje" z niego płynące.

"Jak było widać, że Amber Gold upada to pierwsza rzecz, którą musieliśmy się zająć to były potencjalne skutki dla stabilności całego systemu finansowego i - dlatego powołałem jako przewodniczący Komitetu Stabilności Finansowej posiedzenie tego komitetu, na które zaprosiliśmy także ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina i ABW" - powiedział b. minister finansów.

Przesłuchaniu Rostowskiego towarzyszyły liczne spięcia między przewodniczącą komisji i Rostowskim; Wassermann zadawała pytania, a świadek prosił o możliwość dokończenia odpowiedzi. W efekcie między przewodniczącą i świadkiem wywiązywały się długie wymiany zdań. W wymianę argumentów włączał się także w kilku momentach pełnomocnik Rostowskiego, prof. Marek Chmaj.

W pewnym momencie Witold Zembaczyński (Nowoczesna) zgłosił wniosek formalny, aby ze względu na wagę przesłuchania Rostowskiego zawrzeć "dżentelmeńskie" porozumienie. Pytał, czy będzie szansa na to, aby inni członkowie komisji nie musieli "czekać 3,5 godziny" na możliwość zadania pytania świadkowi. Postulował, aby były tury pytań.

Wassermann przyznała posłowi Nowoczesnej rację, ale zaznaczyła, że "niektórzy świadkowie mają taki zwyczaj, (że) odpowiadają bardzo długo, a niektórzy krócej".

Jednak potem znowu nastąpiła długa wymiana zdań między Wassermann i Rostowskim m.in. na temat pracy urzędów skarbowych, w tym Pomorskiego Urzędu Skarbowego.

"Jeśli chodzi o Pomorsku Urząd Skarbowy to ja uważałem (...), że ten Pomorski Urząd Skarbowy działał, wtedy byłem przekonany, że na pewno działał prawidłowo, prowadził kontrolę itd. Teraz oczywiście przy takim bardzo dokładnym prześwietleniu jakieś słabości może występują, ale nie jestem przekonany, że to było tak złe, jak pani wielokrotnie próbowała, uważam nieskutecznie, udowodnić" - powiedział Rostowski do przewodniczącej komisji.

autor: Rafał Białkowski, Grzegorz Bruszewski, Karol Kostrzewa

rbk/ pko/ gb/ kos/

Źródło: PAP
Ludzie:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne