Do godziny 14:00 notowania europejskiej ropy Brent zniżkowały o 3,5%, schodząc do poziomu 72,05$ za baryłkę. Amerykański surowiec gatunku Light Crude wyceniany był o pół dolara wyżej, po spadku o 2,5% względem piątkowego kursu zamknięcia.
Przecenę ropy wywołały doniesienia z Chin, gdzie indeks mierzący koniunkturę w przemyśle spadł bardziej niż oczekiwano. To wywołało obawy, że chiński popyt na surowce nie będzie rósł tak dynamicznie jak do tej pory.
Dodatkowo inwestorów zaniepokoiła informacja Europejskiego Banku Centralnego, który spodziewa się, że w ciągu następnych 18 miesięcy banki ze strefy euro wpiszą w straty kredyty wyceniane w księgach na 195 mld euro. To niemal drugie tyle, co przez ostatnie 3,5 roku.
„Chińskie dane nie były tak dobre, jak oczekiwano i sygnalizują spowolnienie wzrostu w drugiej połowie roku” – skomentował dla agencji Reuters Eugen Weinberg, analityk niemieckiego Commerzbanku.
Optymizmu co do inwestowania w ropę nie tracą za to eksperci z banku Goldman Sachs. Najnowsza prognoza Goldmana zakłada, że do końca roku ceny czarnego surowca osiągną poziom 93$ za baryłkę.
K.K.

























































