REKLAMA

Reforma OFE to iluzja wyboru

Marcin Świerkot2013-10-11 13:20
publikacja
2013-10-11 13:20

Ministerstwo pracy zaprezentowało w końcu rządowy projekt ustawy dotyczącej zmian w systemie emerytalnym. Spośród wielu szczegółów wyłania się ostateczny obraz reformy, która jest niczym innym jak krótkoterminowym odłożeniem problemów finansowych naszego kraju.

OPIS
Źródło: Thinkstock

Iluzja dobrowolności

Jeżeli miałbym wytypować słowo, które było w całej zmianie systemu działania OFE najbardziej nadużywane, byłaby to „dobrowolność”. Tym bardziej, że w przypadku tego projektu dobrowolność jest na poziomie wyboru metody egzekucji. Mamy możliwość wybrania sposobu wpłacania składek do OFE, które następnie zostaną przesunięte do ZUS, albo bezpośredniego wpłacania składek do ZUS. Tym samym państwo stanie się jedynym gwarantem emerytury. Patrząc na stan finansowy ZUS-u, pytanie o wypłatę przyszłej emerytury, które powinniśmy sobie zadawać, nie zaczyna się od „ile” tylko od „czy w ogóle”.

OFE to ryzyko, ZUS stabilność - w teorii

Ostatecznie więc, w obecnym kształcie wybór, który nam zaprezentowano, wygląda następująco: decyduję się na to, że niewielka część mojej emerytury zostanie poddana ryzyku i co prawda będzie miała szansę zarobić, to istnieje podobna szansa na to, że stracę. Albo pozostawiam środki w ZUS-ie, gdzie będą bezpieczne, ale nie dadzą dodatkowego zysku. Tak jest w teorii. W praktyce, "gromadzone środki" są jedynie zapisem księgowym, który każdy kolejny rząd może zmienić.

Cała idea OFE, która polegała na zdywersyfikowaniu źródeł pochodzenia emerytury, została całkowicie zmieniona – państwo polskie jest jedynym gwarantem, a OFE przekształciły się w mało znaczący element ryzyka, na które może się zdecydować obywatel, mając nadzieję na ponadprzeciętną emeryturę.

Wybór pozornie bez większego znaczenia

To, czy przeciętny Kowalski zdecyduje się na OFE czy ZUS, z jego perspektywy nie będzie miało większego znaczenia. Do ugrania lub stracenia nie jest wiele. Ci, którzy zdecydują się na OFE, będą przeznaczać na składkę 2,92% wynagrodzenia brutto. Z resztą nie tutaj leży problem, bo na tle nadchodzącego wielkimi krokami sztormu demograficznego, który spowoduje problemy z wypłatą emerytur, kwestia dodatkowego zysku lub straty w OFE będzie mało znaczącym szczegółem.


»Zakaz reklamy OFE - dla dobra obywateli

Problem leży po drugiej stronie tego systemu – na Giełdzie Papierów Wartościowych i w realnie istniejących przedsiębiorstwach, które mogłyby odkładane przez nas pieniądze wykorzystać jako dodatkowy kapitał i tym samym napędzać gospodarkę. Ta zmiana w dłuższej perspektywie w widoczny sposób okaleczy nasz rynek kapitałowy. ZUS natomiast otrzymane pieniądze będzie natychmiastowo przepalał w obecnym niewydolnym systemie. Ciężko oczekiwać, żeby przeciętny obywatel zrozumiał tę różnicę bez odpowiedniej akcji informacyjnej – a takiej pomimo zapewnień zarówno premiera jak i ministra finansów nie zobaczyliśmy. Zamiast krótkiej lekcji z zasad działania rynku kapitałowego doczekaliśmy się taniej nagonki na OFE.

Brak prawdziwych rozwiązań

Rząd w komunikacji zewnętrznej powoli przestaje mydlić oczy tym, że w reformie chodzi o bezpieczeństwo naszych emerytur. W komunikacie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej możemy dojrzeć pośród pięknych sloganów, że prawdziwym powodem reformy jest kiepski stan finansów publicznych. „Dzięki tym zmianom dług publiczny wobec PKB zmniejszy się o 7 pp. Niższe potrzeby pożyczkowe budżetu państwa umożliwią obniżkę progów ostrożnościowych z 50% PKB do 43% oraz z 55% do 48% PKB w nowej regule wydatkowej.” – czytamy. Problem polega na tym, że jest to kłamstwo lub co najmniej niedomówienie. Bo nasz dług publiczny wcale się nie zmniejsza – zostaje tylko przeniesiony na obywateli, którym zdecydowanie łatwiej jest odmówić wypłacenia świadczeń niż nie wykupić obligacji.

W mojej ocenie reforma OFE pozostaje jedynie przełożeniem problemu. I nie byłoby w tym nic złego, jeżeli rząd wykorzystałby wolną przestrzeń finansową, którą zagwarantował im skok na oszczędności własnych obywateli i zaproponował sensowne rozwiązania. Rozwiązania, które w krótkim terminie rzeczywiście byłyby bolesne – ale dałyby nadzieję na naprawienie fundamentów systemu emerytalnego. Niestety, ważniejsze stały się słupki sondaży przed kolejnymi wyborami niż realne problemy, które prędzej czy później w nas uderzą – a im później się to stanie, tym mocniejsze uderzenie to będzie.

Marcin Świerkot,
Bankier.pl

Źródło:
Tematy
Kupuj taniej wszystko, czego potrzebujesz z pożyczką bez prowizji. RRSO 12,08%

Kupuj taniej wszystko, czego potrzebujesz z pożyczką bez prowizji. RRSO 12,08%

Komentarze (32)

dodaj komentarz
~lolo
wywłaszczenie z obligacji bez odszkodowania to kradzież. Jej wykowawcą jest rząd "polski".
~G_S
Ludzie - to , że rząd Buzka podpisał umowę z OFE , gdzie zawarł przymus należenia do tego idiotyzmu to co ? Mamy zgodnie z rzymską zasadą , że "umów się dotrzymuje" do końca świata płacić haracz prywatnym bonzom OFE . Mamy się zapożyczać , wygenerować gigantyczny dług publiczny , ale mamy płacić , Ludzie - to , że rząd Buzka podpisał umowę z OFE , gdzie zawarł przymus należenia do tego idiotyzmu to co ? Mamy zgodnie z rzymską zasadą , że "umów się dotrzymuje" do końca świata płacić haracz prywatnym bonzom OFE . Mamy się zapożyczać , wygenerować gigantyczny dług publiczny , ale mamy płacić , bo rząd Buzka podpisał UMOWĘ . Jak w dawnych dobrych czasach , gdy jakaś paniusia dała pewnej części ciała królowi to ten nadawał PRAWA MIEJSKIE jakiejś wiosce i to obowiązywało po wsze czasy , bo król nadał . I przez setki lat takiego systemu do niczego świat nie doszedł . Jak po latach okazało się , że władcy OFE zamiast tyrać od rana do nocy nad polepszeniem wyników kupują obligacje , które przynoszą względnie mały jak na możliwości inwestowania , ale pewny zysk to co ? Mamy im płacić , bo ktoś podpisał UMOWĘ ? Bo rząd Buzka nie zawarł w umowie klauzuli wycofania się z OFE . Mamy wszyscy - cały 36 milionowy kraj ponosić koszty błędów kilku gości z rządu Buzka , którzy być może chcieli dobrze , być może byli zaślepieni możliwościami inwestycyjnymi rekinów giełdy . Nie twierdzę , że zrobili głupio specjalnie . Ale zrobili coś , co nas wszystkich drogo kosztuje i co trzeba skończyć .
~MAŁY KAZIO odpowiada ~G_S
Tak jest trzeba to skończyć i rozwiązać ten złodziejski zus co mi z każdej wypłaty zabiera 1 500 zł a za przekazanie składki do OFE pobiera prowizję 0,8 % . Skończyć z tymi prezesami co po 50 000 zł miesięcznie biorą i z Francji na specjalne zamówienie meble dębowe zamawiają a ludziom bez rąk i nóg rętę odbierają.Tak jest trzeba to skończyć i rozwiązać ten złodziejski zus co mi z każdej wypłaty zabiera 1 500 zł a za przekazanie składki do OFE pobiera prowizję 0,8 % . Skończyć z tymi prezesami co po 50 000 zł miesięcznie biorą i z Francji na specjalne zamówienie meble dębowe zamawiają a ludziom bez rąk i nóg rętę odbierają. Ten pomiot komunistyczny zus to bankrót. ;-):-)
~G_S odpowiada ~MAŁY KAZIO
Rozumiem , że MAŁY KAZIO znalazł sponsorów i filantropów wśród prywatnych kapitalistów , którzy będą utrzymywać staruszków , którzy DZISIAJ są na emeryturze . Bo przecież , jak się zlikwiduje ZUS który zabiera mu te 1500zł które potem daje staruszkom ( zatrzymując sobie pensje dla paru prezesów ) to nie będzie Rozumiem , że MAŁY KAZIO znalazł sponsorów i filantropów wśród prywatnych kapitalistów , którzy będą utrzymywać staruszków , którzy DZISIAJ są na emeryturze . Bo przecież , jak się zlikwiduje ZUS który zabiera mu te 1500zł które potem daje staruszkom ( zatrzymując sobie pensje dla paru prezesów ) to nie będzie z czego emerytur wypłacać . Panie MAŁY KAZIU - ZUS komuś płaci , Pana pieniądze , którte Panu zabiereają , są wypłacane emerytom i jak Pan widzi staruszka w sklepie to włąśnie kupuje on bułkę za pieniądze które wstrętny ZUS właśnie Panu zabrał . Za to te wspaniałe i piękne OFE kiszą pieniądze na prywatnych kontach i nic nikomu ie płacą oprócz jakiś wypłąt po paredziesiąt złotych . Za te pieniądze Panie Mały Kaziu które Panu ZUS zabiera będzie Pan miał emeryturę jak Pan będzie stary . I to nie do skończenia się kasy jak w OFE , ale jak Pan będzie żył ponad 100 lat to też ten znienawidzony przez Pana ZUS będzie Panu płacił ze skłądek tych co nie doczekali emerutury , bo w ZUS nie ma jakiegoś dziedziczenia jak w OFE .
~MAŁY KAZIO odpowiada ~G_S
Tak jest płacą prokuratorom i prawnikom po 11-18 tysięcy miesięcznie co ani 1 gr na zus nie zapłacili i w wieku 34-38 lat na emeryturę przeszli i mundurówce teź w wieku 34-38 lat. Moja mama w wieku 73 lat ma 717,35 zł emerytury. ;-):-)
~ Moby Dick odpowiada ~G_S
Komunistyczny pajac.
~m54
Bo nasz dług publiczny wcale się nie zmniejsza – zostaje tylko przeniesiony na obywateli, którym zdecydowanie łatwiej jest odmówić wypłacenia świadczeń niż nie wykupić obligacji.
i to jest sedno sprawy obligacje od OFE musiały być wykupione a wypłaty emerytalne dla frajerów tzn.obywateli juz być nie muszą
~pp
Dług publiczny się zmniejszy o umorzone obligacje to jest fakt, zapisy w ZUS nie są zaliczane do długu, nie trzeba od nich płacić odsetek, prowizji dla funduszy i kosztów za "zarządzanie" tymi obligacjami, przez kilkadziesiąt lat, jest to kilkanaście procent od zgromadzonego kapitału, a wpływ ubezpieczonego Dług publiczny się zmniejszy o umorzone obligacje to jest fakt, zapisy w ZUS nie są zaliczane do długu, nie trzeba od nich płacić odsetek, prowizji dla funduszy i kosztów za "zarządzanie" tymi obligacjami, przez kilkadziesiąt lat, jest to kilkanaście procent od zgromadzonego kapitału, a wpływ ubezpieczonego na to co się dzieje z środkami w OFE czy ZUS jest taki sam czyli żaden, przeświadczenie o własności iluzoryczne, w przy spadku o kilka pkt. procentowych długu publicznego zmniejsza się obciążenie budżetu na jego obsługę o kilka mld zł rocznie, a na to idą przecież nasze podatki. Procent składany przy tak dużych kwotach i stałym dopływie nowych środków na zakup obligacji po kilkudziesięciu latach doprowadzi nas do niewypłacalności i wtedy na pewno system kapitałowy splajtuje i nie będzie niczego.
Zabawa w obligacje w OFE jest bardzo droga dla podatnika i nic realnie nie daje, poza poprawą samopoczucia co poniektórych naiwnych.
~MAŁY KAZIO odpowiada ~pp
Cytat pp,,Procent składany przy tak dużych kwotach i stałym dopływie nowych środków na zakup obligacji po kilkudziesięciu latach doprowadzi nas do niewypłacalności i wtedy na pewno system kapitałowy splajtuje i nie będzie niczego''

Jak takie bzdury czytam to nie wiem czy mam płakać czy się śmiać. Procent
Cytat pp,,Procent składany przy tak dużych kwotach i stałym dopływie nowych środków na zakup obligacji po kilkudziesięciu latach doprowadzi nas do niewypłacalności i wtedy na pewno system kapitałowy splajtuje i nie będzie niczego''

Jak takie bzdury czytam to nie wiem czy mam płakać czy się śmiać. Procent składany na rynku kapitałowym to jest coś takiego źe jesteśmy coraz bogatsi a nie dorowadzi do tego źe system kapitałowy splajtuje.
W OFE ten procent widać.
W 1999 r 1 jednostka rozrachunkowa 10 zł a teraz w zaleźności od OFE od 34 do 38 zł. Zarobek 240-280 % i to są prawdziwe pieniądze. ;-):-)



~pp odpowiada ~MAŁY KAZIO
Procent składany może działać w dwie strony, przy kredycie powoduje narastanie długu, obligacje Skarbu Państwa to taka pożyczka którą wspólnie zaciągamy i płacimy od niej odsetki w coraz wyższych podatkach.
Obligacje, które stanowią większość środków zgromadzonych w OFE trzeba wykupić, albo zrolować jeżeli
Procent składany może działać w dwie strony, przy kredycie powoduje narastanie długu, obligacje Skarbu Państwa to taka pożyczka którą wspólnie zaciągamy i płacimy od niej odsetki w coraz wyższych podatkach.
Obligacje, które stanowią większość środków zgromadzonych w OFE trzeba wykupić, albo zrolować jeżeli nie ma się środków na ich wykupienie co oznacza wymianę na nowe obligacje + odsetki (procent składany), w skrócie im wyższe stopy zwrotu OFE tym większe koszty obsługi długu, za które płacimy wyższymi podatkami i droższym pieniądzem np. kredytem na mieszkanie.
Obecnie praktycznie cały deficyt budżetowy idzie na obsługę długu, oznacza to, że jako społeczeństwo już nie jesteśmy w stanie spłacać zadłużenia, jeżeli wpadniemy w taką recesje jak Grecja nastąpi eksplozja zadłużenia, rząd ogłosi niewypłacalność, obligacje stracą na wartości kilkadziesiąt procent, nastąpi krach na giełdzie i wirtualne zyski OFE zmienią się w realne straty.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki