REKLAMA

Rainbow Tours zakłada wstępnie spadek ruchu w sezonie letnim '21 o ok. 30 proc. wobec '19

2020-12-10 11:08
publikacja
2020-12-10 11:08
fot. Bartłomiej Kudrowicz / FORUM

Rainbow Tours widzi w ostatnich tygodniach wzrost zainteresowania klientów ofertą wyjazdową na sezon letni 2021 r. Zakłada wstępnie, że spadek ruchu latem przyszłego roku wyniesie ok. 30 proc. w stosunku do poziomu z 2019 r. Touroperator liczy jednak na dodatnią rentowność dzięki redukcji kosztów - poinformował PAP Biznes członek zarządu Maciej Szczechura.

"Priorytetem na 2021 rok jest utrzymanie bazy kosztów administracyjnych na poziomie, który pozwoli na osiągnięcie dodatniej rentowności nawet przy spadku wolumenów sprzedaży. Po drugie, chcemy być cały czas w gotowości, by zaspokoić popyt, gdy się pojawi, a spodziewamy się, że wyraźne odbicie nastąpi, bo ludzie są zmęczeni siedzeniem w domu, chcą wyjeżdżać. Po trzecie, pilnujemy elastyczności kontraktów" - powiedział PAP Biznes Maciej Szczechura.

Rainbow Tours obserwuje w ostatnim czasie wzrost zainteresowania klientów ofertą Lato 2021 r.

"Od dwóch tygodni widzimy wyraźny powrót optymizmu konsumenckiego, większy niż się spodziewaliśmy. To ciągle nie są poziomy przedsprzedaży sprzed roku, ale reakcja na naszą ofertę na lato 2021 roku pozytywnie nas zaskoczyła. Klienci uwierzyli, że przyszłe lato będzie normalniejsze i pojawili się w naszych punktach. W ostatnich tygodniach wolumen przedsprzedaży może być o 40 proc. mniejszy rok do roku, ale to i tak lepiej niż wyniki sprzedaży notowane podczas tegorocznego lata" - powiedział członek zarządu.

Jak poinformował, program ofertowy na lato 2021 r. będzie elastyczny pod względem wolumenu.

"Nie wiemy, ilu klientów będziemy mogli wysłać, więc mocno stawiamy na elastyczność kontraktów z liniami lotniczymi i hotelami. Jeśli chodzi o kierunki, to zakładamy na razie, że będziemy mogli polecieć wszędzie tam, gdzie zwykle lataliśmy, choć nie wiadomo jeszcze, jak będzie wyglądało znoszenie ograniczeń w poszczególnych krajach" - powiedział Maciej Szczechura.

"Roboczo zakładamy obecnie, że zrealizujemy w sezonie letnim ok. 70 proc. ruchu z 2019 roku, choć z powodu dużej niepewności otoczenia, są to oczywiście wstępne prognozy, które będziemy weryfikować wiosną" - dodał.

Jak wskazał, spółka liczy, że dzięki redukcji kosztów, możliwe będzie osiągnięcie dodatniej rentowności nawet przy wyższym spadku sprzedaży.

"Kluczowe dla nas było w tym roku takie zmniejszenie administracyjnej bazy kosztowej, by być rentownym na dużo mniejszych wolumenach, gdy sprzedaż wróci. Udało się to w trzecim kwartale i dlatego jesteśmy w miarę spokojni co do przyszłego roku. Zakładamy, że nawet gdyby spadek sprzedaży był dużo wyższy niż 30 proc., nawet 50 czy 70 proc., to i tak będziemy rentowni" - powiedział członek zarządu.

Tegoroczna działalność touroperatora jest zaburzona z powodu pandemii i restrykcji związanych z ruchem granicznym i organizacją imprez turystycznych. Od połowy marca do końca czerwca 2020 r. spółka nie świadczyła usług turystycznych.

Po trzech kwartałach 2020 roku Rainbow Tours ma 418,4 mln zł przychodów wobec 1,48 mld zł rok wcześniej. Strata netto wyniosła w tym okresie 14,3 mln zł wobec 48,5 mln zł zysku przed rokiem.

W samym trzecim kwartale sprzedaż spadła do 137,1 mln zł z 816,3 mln zł rok wcześniej. Zysk operacyjny wyniósł 2,4 mln zł, a zysk netto 0,7 mln zł.

"W trzecim kwartale osiągnęliśmy przychody na poziomie 17 proc. przychodów z 2019 roku. Przy tak niskim obrocie osiągnęliśmy jednak dodatnią rentowność, co cieszy i dobrze wróży na kolejne okresy. Spadek obrotów o ok. 80 proc. to standard na rynku w tym okresie. Wyjątkiem jest TUI, które zastosowało bardzo agresywną politykę cenową, mając olbrzymie oraz otrzymane wcześniej wsparcie rządowe. Ciężko mówić w takiej sytuacji o równej konkurencji, taka dysproporcja we wsparciu zaburza rynek" - powiedział Szczechura.

"Na tyle, na ile mogliśmy zagospodarowaliśmy rynek. Jesteśmy zadowoleni, że udało się szybko wrócić do działalności w lipcu. Warto zwrócić uwagę, że w wakacje nie wszystkie destynacje były otwarte. Zabrakło nie tylko dalekich kierunków jak Japonia, Chiny, czy USA, ale nawet Turcja otworzyła się dopiero w sierpniu, a Egipt pod koniec sierpnia" - dodał.

Jak powiedział, sezon letni daleki był od oczekiwań, ale dał oddech spółce i branży po wiosennym lockdownie spowodowanym pandemią.

W październiku, wraz z rosnącą liczbą zakażeń koronawirusem, lockdown w branży turystycznej wrócił, choć mniej dotkliwy niż wiosną.

"Nieprzerwanie realizowane są wyloty np. na Wyspy Kanaryjskie, czy do Egiptu, ale w małych wolumenach. Sprzedaż oferty z sezonu zimowego i wyjazdów egzotycznych przez kilka tygodni była bardzo niewielka, dodatkowo w okresie zamknięcia galerii handlowych nie mogły funkcjonować nasze punkty sprzedaży tam zlokalizowane" - powiedział Szczechura.

Poinformował, że spółka realizuje wyjazdy w sezonie zimowym, np. na Kubę, Dominikanę, do Meksyku, do Kenii, ale sprzedaż opiera się głównie na last minute – klienci decydują się na wyjazd z niewielkim wyprzedzeniem.

"Natomiast decyzja o organizacji ferii szkolnych od świąt do połowy stycznia spowodowała, że zrobił się praktycznie miesiąc wolny od szkoły i popyt się skumulował. Jest sporo kierunków, gdzie nie ma już miejsc" - powiedział.

Rainbow Tours wprowadził również ostatnio do swojej oferty wczasy w kraju na przyszłoroczny sezon, przygotował prawie 200 obiektów.

"Wprowadziliśmy do oferty turystykę krajową, ale z wartością dodaną, z dodatkową aktywnością, wycieczkami fakultatywnymi, opieką nad dziećmi itd., czyli z usługą oferowaną do tej pory przez biuro podróży za granicą. Jest już popyt ze strony naszych stałych klientów" - powiedział Szczechura.

Jak poinformował członek zarządu Rainbow Tours, w okresie lockdownu zasadniczą pomocą dla branży turystycznej była specustawa dająca 180 dni na zwrot zaliczek, która pomogła utrzymać płynność. Spółka korzystała też z tarczy antykryzysowej i jej rozwiązań np. postojowego.

"Korzystamy też z Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego przy BFG. To rozwiązanie daje możliwość zwrotu klientom środków przez fundusz, my płacimy prowizję 4,1 proc., a środki do funduszu będziemy zwracać w ratach. To dobre rozwiązanie płynnościowe, ale skomplikowane operacyjnie" - powiedział Maciej Szczechura.

Z kolei niedawno Rainbow Tours otrzymał środki z PFR w ramach tarczy dla dużych firm w wysokości ok. 25 mln zł. To pożyczka preferencyjna, jej część może być umorzona.

Rainbow Tours zajmuje się m.in. organizacją i sprzedażą usług turystycznych własnych oraz pośrednictwem w sprzedaży usług turystycznych obcych, biletów autobusowych i biletów lotniczych. Spółki zależne są właścicielami nieruchomości hotelowych w Grecji.

Anna Pełka (PAP Biznes)

pel/ ana/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Otwórz konto w promocjach: 300 zł premii za otwarcie i polecenie konta

Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki