Quercus TFI chce wziąć w przyszłości aktywny udział w konsolidacji polskiego rynku funduszy inwestycyjnych - poinformował prezes Quercus TFI Sebastian Buczek. Zakłada, że pod koniec kwietnia akcjonariusze funduszu będą decydować o podziale zysku za 2021 rok albo w formie wypłaty dywidendy, albo skupu akcji własnych.


"Chcielibyśmy w przyszłości wziąć aktywny udział w konsolidacji polskiego rynku funduszy inwestycyjnych. Rozglądamy się, jesteśmy przygotowani mentalnie, ale jak to się mówi - do tanga trzeba dwojga" - powiedział Buczek podczas wtorkowej konferencji prasowej.
Prezes jest zadowolony z wyników finansowych Quercus TFI. Zwraca jednak uwagę, że kurs akcji spółki w dalszym ciągu nie jest dla niego zadowalający.
"Chcemy z naszymi notowaniami wrócić przynajmniej do poziomów około 5-6 zł. Taki jest średnioterminowy cel, który przed sobą stawiamy" - powiedział.
W 2021 roku Quercus TFI miał 25,1 mln zł zysku skonsolidowanego, co oznacza wzrost o 41 proc. rdr. Skonsolidowane przychody netto ze sprzedaży wyniosły 83 mln zł wobec 58,6 mln zł przed rokiem.
"Rok 2021 był udany dla rynku funduszy inwestycyjnych w Polsce i bardzo udany dla Quercus TFI. Nasze aktywa pod zarządzaniem wzrosły do 4,4 mld zł, czyli o 53 proc. rdr. W połączeniu z solidnymi wynikami inwestycyjnymi pozwoliło to nam osiągnąć wysokie przychody i zyski dla akcjonariuszy" - powiedział.
Prezes zwraca uwagę, że od 29 X 2021 r. Quercus TFI konsoliduje Dom Inwestycyjny Xelion (niezależny dystrybutor funduszy inwestycyjnych w Polsce), co dodatkowo miało pozytywne przełożenie na skonsolidowane wyniki finansowe.
Prawdopodobnie pod koniec kwietnia odbędzie się walne zgromadzenie Quercus TFI, które zdecyduje o podziale zysku netto za ubiegły rok.
"Zgodnie z przyjętą strategią dzielenia się zyskami z akcjonariuszami, zakładamy wstępnie przeznaczenie do 100 proc. zysku jednostkowego (22,3 mln zł) na buy-back lub dywidendę" - powiedział prezes.
Historycznie akcjonariusze zazwyczaj opowiadali się za skupem akcji własnych. W zeszłym roku buy-back odbył się po cenie 9,30 zł za jedną akcję.
Obecnie aktywa pod zarządzaniem polskich TFI wynoszą 195 mld zł. Prezes Buczek wskazuje, że w porównaniu do wartości depozytów bankowych to wciąż niewiele.
"2022 rok będzie pewnie trudniejszy ze względu na rosnące stopy procentowe. Początek 2022 roku był stabilny na rynku TFI, ale potem było trudniej. Zakładam, że marzec będzie miesiącem silnych umorzeń w naszej branży i również u nas. Potem sytuacja zacznie się stabilizować" - powiedział Sebastian Buczek.
"Mimo marca, który napływowo będzie słabszy dla rynku i dla nas, podtrzymam swoją ocenę, jeśli chodzi o oczekiwania finansowe za pierwszy kwartał. Pomimo spadku maksymalnej składki za zarządzanie i spadku aktywów w marcu, spadku maksymalnej opłaty za zarządzanie i spadku aktywów pierwszy kwartał będzie bardzo solidny, jeśli chodzi o wyniki finansowe. W kolejnych kwartałach mamy nadzieję, że sytuacja zacznie się stabilizować, a konflikt na Ukrainie będzie zmierzał ku rozwiązaniu i tego typu informacja będzie bardzo dobra szczególnie dla zmaltretowanych funduszy dłużnych, które od połowy zeszłego roku przeżywają ciężkie chwile i w tym segmencie rynku byśmy liczyli na dużą poprawę" - dodał. (PAP Biznes)
pr/ osz/


























































