Temu służy ten artykuł, temu służy też książka z której on pochodzi, a która zawiera znacznie więcej historii, przykładów i sygnałów ostrzegawczych przed oszustwami w firmie - "Bajki w świecie biznesu" Cecila Jacksona, Wydawnictwo Naukowe PWN, 2008.
Firma Sensormatic Electronics była spółką publiczną ze stanu Delaware, mającą centralę w Boca Raton na Florydzie. Istnieje ona nadal, ale nie jest już spółką giełdową. Sensormatic produkowała elektroniczne systemy zabezpieczeń i jest chyba najbardziej znana z produkcji urządzeń zapobiegających kradzieżom w sklepach. Spółka ta była znana na Wall Street z tego, że osiągała zaplanowany poziom przychodów i zysków, przy czym jej prognozy wyników finansowych były bardzo ambitne. Na przykład Sensormatic przyjął, że w okresie od 1988 do 1995 roku przychody ze sprzedaży będą rosły co roku o 20%. Spółka napotkała jednak olbrzymie trudności w osiąganiu tej fenomenalnej dynamiki co najmniej już od pierwszego kwartału 1994 roku. Co zadziwiające, mimo tych trudności Sensormatic nadal przedstawiał w swych kwartalnych sprawozdaniach wyniki zgodne co do joty z prognozami analityków. Kierownictwo spółki było w pełni zaangażowanie w osiąganie planowanych wielkości i stało się pod tym względem bardzo kreatywne.
W swoich postępowaniach przeciwko firmie Sensormatic SEC (US Security and Exchange Commission, odpowiednik Komisji Nadzoru Finansowego) zbadała rolę, jaką odgrywali byli członkowie ścisłego kierownictwa spółki. Badanie objęło Ronalda Assafa (byłego dyrektora naczelnego), Michaela Pardue (byłego dyrektora ekonomiczno-finansowego) oraz Lawrence’a Simmonsa (byłego wicedyrektora finansowego). Oto co zostało ujawnione o wspaniałych wynikach tej firmy.
Nowe emisje akcji spółki służyły finansowaniu przejmowania innych firm, a giełdowa cena jej akcji była wrażliwa na informacje o wzroście przychodów i na prognozy analityków dotyczące sprzedaży i zysków. Naczelne kierownictwo miało zatem silną motywację do przekazywania analitykom optymistycznych informacji na temat aktualnej i przyszłej sytuacji finansowej, a także zdawało sobie sprawę z wpływu, jaki na cenę akcji miałby wysoki wskaźnik cena/zysk (P/E) i słabnący wzrost. Dyrektorzy zanadto gorliwie starali się przedstawiać w sprawozdaniach dla każdego kwartału poziom zysków i przychodów zgodny z prognozami analityków. Sprzedaż zmieniała się sezonowo, osiągając minimum w trzecim kwartale każdego roku, a ten okres zawsze stanowił dla kierownictwa największe wyzwanie. W 1994 roku sprzedaż w każdym kwartale wspierana była sprytną rachunkowością, przez rozpoznawanie przychodów kolejnego kwartału odrobinę wcześniej.
SEC stwierdziła, że spółka Sensormatic podawała w raportach nieprawdziwe przychody i zyski co najmniej od pierwszego kwartału 1994 roku aż do trzeciego kwartału 1995 roku. Co więcej, Komisja uznała że dyrektorzy Sensormatic, łącznie z Pardue'em i Simmonsem, "byli świadomi wykorzystywanych metod oraz akceptowali je i kierowali nimi. Inni pracownicy na różnych stanowiskach i w różnych działach uczestniczyli w tych praktykach" (AAER 1017, 1998).
Według SEC, pod koniec każdego kwartału przygotowywano dokumenty wewnętrzne określające cele w dziedzinie sprzedaży, które miały być osiągnięte przed zamknięciem okresu sprawozdawczego. Miało to być zgodne z ambitnymi prognozami przychodów, które zostały ogłoszone i dostarczone kierownictwu i różnym działom. Kiedy stało się jasne, że spółka nie jest w stanie osiągnąć zakładanych celów, "Sensormatic zastosował różne sposoby nieodpowiedniego uznawania przychodów [...], niezgodne z ogólnie akceptowanymi zasadami rachunkowości (GAAP)...". (AAER 1017, 1998).
A jak konkretnie to robiono?
Sztuczka 1: niezamykanie ksiąg po zakończeniu okresu sprawozdawczego
Raport SOX, w którym przedstawiono postępowanie egzekucyjne SEC od 31 lipca 1997 roku do czerwca 2002 roku, wykazał dwadzieścia pięć przykładów reakcji Komisji w tym okresie "dotyczących niezamykania ksiąg rachunkowych po zakończeniu okresu sprawozdawczego" (SOX Report, 2002, s. 8). Mówiąc wprost, to oszustwo pozwala spółce zamieszczać w sprawozdaniu za bieżący okres dane o sprzedaży, która jest realizowana w kolejnym kwartale. Dokonuje się tego bardzo łatwo - trzyma się otwarte księgi kilka dni po zakończeniu okresu sprawozdawczego, aby zarejestrować dodatkową sprzedaż. Ta sztuczka była jedną z "wielu różnorodnych metod nieprawidłowego uznawania przychodów", o które podejrzewano spółkę Sensormatic. Według SEC, firma Sensormatic stosowała skomplikowane i kosztowne procedury, przy użyciu których zapisy w komputerowym systemie finansowo-księgowym dotyczące wysyłki dóbr lub wyposażenia były datowane wstecznie (AAER 1017, 1998). Tuż przed północą ostatniego dnia kwartału komputerowy system ewidencjonujący i datujący wysyłkę dóbr był "zamykany", tak aby zegar systemowy zapisywał zdarzenia jako występujące w ostatnim dniu poprzedniego kwartału.
Sztuczka 2: błędne rozpoznawanie przychodów z wczesnej wysyłki towarów
Kolejnym sposobem niewłaściwego rozpoznawania przychodów wykorzystywanym przez spółkę Sensormatic w celu wykazania wielkości zgodnych z budżetem działu sprzedaży było wysyłanie do własnych magazynów pod koniec bieżącego okresu sprawozdawczego dóbr zamówionych przez klientów na następny kwartał. Następnie w ewidencji księgowej spółka rozpoznawała przychód ze sprzedaży w momencie wysyłania produktów do swoich własnych magazynów. Była to metoda tak skomplikowana, że wymagała stworzenia oddzielnej ewidencji, nazywanej "pozaksięgową", aby gdzieś pozostał ślad tych przedwcześnie wysłanych dostaw i aby zapewnić, że trafią one później z magazynów do klientów we właściwym czasie, zgodnie z życzeniem odbiorcy. Czasami dobra pozostawały w magazynach kilka miesięcy, zanim faktycznie zostały wysłane do klientów.
Sztuczka 3: żądania powolnej dostawy
Inną taktyką stosowaną przez Sensormatic rzekomo w celu przyspieszenia momentu rozpoznawania przychodów było coś, co można nazwać "spowolnieniem dostaw". Kiedy klient zamawiał towar na następny kwartał, spółka wysyłała produkty wcześniej, aby ewidencjonować sprzedaż w bieżącym okresie. Jednak, według SEC, dla uniknięcia przybycia dostawy do klienta przed wyznaczonym terminem Sensormatic nakazywał firmie przewozowej opóźnienie dostawy bez powodu od kilku dni do kilku tygodni. Wykorzystując tę strategię spowalniania dostaw spółka mogła wykazać w sprawozdaniu przychody konkretnego kwartału zwiększone o sprzedaż z kilku dodatkowych dni.
Sztuczka 4: rozpoznawanie przychodów ze sprzedaży przy formule "FOB punkt przeznaczenia" w momencie wysyłki towaru
Jeśli sprzedaż odbywa się na zasadzie "FOB punkt przeznaczenia", GAAP przewidują rozpoznanie przychodów dopiero wtedy, kiedy dobra dotrą do punktu przeznaczenia, gdyż wtedy ich właścicielem staje się klient. Jednak SEC podejrzewała, że w ostatnim tygodniu niektórych kwartałów Sensormatic uznawał pewne transakcje na zasadzie "FOB punkt przeznaczenia" już w momencie wysyłki zamiast wtedy, kiedy dotarły do celu. Była to kolejna z "wielu różnorodnych metod niewłaściwego rozpoznawania przychodów", jakie według podejrzeń SEC stosowała spółka Sensormatic usiłując sprostać oczekiwaniom analityków co do jej kwartalnych przychodów i zysków.
Sztuczka 5: wprowadzanie w błąd biegłych rewidentów
SEC stwierdziła również, że Sensormatic starannie maskował swoje oszukańcze praktyki. Nie tylko zatrzymywano zegar systemu komputerowego, aby antydatować sprzedaż kolejnego okresu, ale przygotowywano również dokumenty świadczące o tym, że wysyłka do własnych magazynów była sprzedażą dla klientów. Według SEC Sensormatic nie dostarczał audytorom niektórych dokumentów związanych z zarządzaniem dostawami, ponieważ mogłyby one świadczyć o przedwczesnym rozpoznaniu przychodów. Przez te zdecydowane i wyrachowane próby zatajenia pewnych informacji przed biegłymi rewidentami kierownictwo spółki "spowodowało, że ewidencja księgowa była fałszowana, dostarczano sfałszowanych sprawozdań niezależnym audytorom i świadomie obchodzono wewnętrzne systemy kontroli spółki" (AAER 1020, 1998). Dochodzenie SEC ujawniło także, że podczas rewizji ksiąg w 1994 roku jeden z pracowników został pouczony, aby nie udostępniać audytorom pewnych dokumentów, które "ujawniłyby niewłaściwe rozpoznawanie przychodów w związku z wysyłką towaru w innych okresach sprawozdawczych". Co więcej, pracownik ten miał usłyszeć, że ma "wykonywać polecenia lub złożyć wypowiedzenie" (AAER 1027, 1998).
Te sztuczki pozwoliły oszukać na pewien czas inwestorów, analityków i giełdę. Ale w końcu bańka pękła. Sensormatic został przejęty w listopadzie 2001 roku przez Tyco Inc. i został wycofany z obrotu na Giełdzie Nowojorskiej. Assaf, Perdue i Simmons musieli zapłacić grzywny finansowe i zostali usunięci z firmy.
Więcej historii, oszustw i sygnałów ostrzegawczych znajdziesz w książce "Bajki w świecie biznesu" Cecila Jacksona, Wydawnictwo Naukowe PWN, 2008. Książkę znajdziesz w księgarni internetowej www.ksiegarnia.pwn.pl, wpisując w pole przeglądarki zwrot "bajki biznesu".
Mariusz Ludwiński























































