REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Rosja i Chiny dopilnują "owoców zwycięstwa II wojny światowej"

2025-04-01 13:08, akt.2025-04-01 18:53
publikacja
2025-04-01 13:08
aktualizacja
2025-04-01 18:53

Chiński minister spraw zagranicznych Wang Yi i jego rosyjski odpowiednik Siergiej Ławrow wyrazili we wtorek podczas rozmów w Moskwie wzajemnie przekonanie, że oba kraje powinny "bronić owoców zwycięstwa w II wojnie światowej i międzynarodowej sprawiedliwości" - przekazało MSZ w Pekinie w komunikacie ze spotkania.

Rosja i Chiny dopilnują "owoców zwycięstwa II wojny światowej"
Rosja i Chiny dopilnują "owoców zwycięstwa II wojny światowej"
fot. Rao Aimin / / Xinhua News Agency

Wang Yi, który przebywa z Rosji z trzydniową wizytą, podkreślił, że Pekin wraz z Moskwą są gotowi "wziąć na siebie szczególną odpowiedzialność jako stali członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ (…), by zachęcać świat do wielobiegunowości i demokratyzacji stosunków międzynarodowych oraz by wnieść nowy wkład w pokój i rozwój ludzkości".

Ławrow - jak czytamy w komunikacie chińskiego MSZ - zadeklarował z kolei chęć współpracy z Chinami w kwestii "obrony zasad Karty Narodów Zjednoczonych (…) oraz (by) nie dopuścić do odrodzenia się nazizmu, faszyzmu i militaryzmu".

W odniesieniu do "kryzysu na Ukrainie", jak Chiny wciąż nazywają rozpętaną przez Rosję trzy lata temu inwazję na pełną skalę, ministrowie "wymienili poglądy".

Ławrow poinformował, że "Rosja dąży do wyeliminowania przyczyn konfliktu i budowy trwałej architektury bezpieczeństwa w Eurazji".

Z kolei Wang "przedstawił stanowisko Chin, popierające wszelkie wysiłki na rzecz pokoju", w tym poprzez "grupę +Przyjaciół Pokoju+, aby odegrać konstruktywną rolę w promowaniu politycznego rozwiązania kryzysu" – oświadczyło MSZ, dodając, że omówiono również bieżącą sytuację geopolityczną ze szczególnym uwzględnieniem sytuacji w regionie Azji i Pacyfiku.

Komunistyczne władze ChRL nie potępiły rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Pekin sprzeciwia się też sankcjom Zachodu nakładanym na Moskwę. Po wybuchu wojny oba kraje zacieśniły współpracę w wielu dziedzinach, w tym militarnej, i prowadziły wspólne ćwiczenia wojskowe. Wartość dwustronnej wymiany handlowej osiągnęła w ubiegłym roku rekordowy poziom 1,74 bln juanów (237 mld dolarów).

"Przyjaciele na zawsze", ale czy "z benefitami"? Szef dyplomacji Chin o stosunkach z Rosją

Chiny i Rosja są „przyjaciółmi na zawsze, a nigdy wrogami” – oświadczył we wtorek minister spraw zagranicznych Chin Wang Yi podczas wizyty w Moskwie, z zadowoleniem przyjmując przy tym oznaki normalizacji stosunków między Rosją i Stanami Zjednoczonymi.

„Zasada +przyjaciele na zawsze, a nigdy wrogowie+ stanowi solidną bazę prawną pod rozwijanie strategicznej współpracy na najwyższym szczeblu” – powiedział Wang rosyjskiej agencji RIA Nowosti.

Wang powiedział również, że Chiny są gotowe odegrać „wraz ze wspólnotą międzynarodową konstruktywną rolę” w wysiłkach zmierzających do zakończenia wojny na Ukrainie.

Współpraca dyplomatyczna i gospodarcza między Rosją i Chinami nasiliła się w ostatnich latach, a szczególnie po pełnoskalowej napaści Rosji na Ukrainę w 2022 r. oraz przyjęciu sankcji na Moskwę.

Chiny przedstawiają siebie jako stronę neutralną w tej wojnie i zapewniają, że nie dostarczają broni żadnej ze stron. NATO uważa jednak Pekin za „kluczowego facilitatora” tej wojny, której Pekin nigdy nie potępił.

Wang, który przebywa w Rosji z trzydniową wizytą, ma m.in. przeprowadzić rozmowy ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem i rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem.

Ekspert: ChRL eskaluje presję militarną na Tajwan, oddala się perspektywa pokojowego zjednoczenia

Chiny systematycznie zwiększają presję militarną na prezydenta Tajwanu Lai Ching-te, czym nie zjednują sobie poparcia dla idei zjednoczenia wśród mieszkańców wyspy – powiedział PAP Drew Thompson, były urzędnik biura ds. Chin, Tajwanu i Mongolii w Pentagonie.

Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza (ALW) rozpoczęła we wtorek zakrojone na szeroką skalę manewry wokół Tajwanu, ćwicząc blokadę wyspy i uderzenia na cele morskie i lądowe. Pekin twierdzi, że manewry są ostrzeżeniem dla tajwańskich "separatystów". Władze w Tajpej potępiły ćwiczenia, uznając je za zagrożenie dla pokoju i stabilności w regionie. Ministerstwo obrony Tajwanu poinformowało o wykryciu ponad 90 jednostek chińskich sił powietrznych i 21 okrętów marynarki wojennej w okolicy wyspy.

"Chiny systematycznie zwiększają presję militarną na prezydenta Lai Ching-te, ale groźba użycia siły jedynie wzmacnia odrzucenie przez Tajwańczyków wizji +konfederacji+ z Chinami, co z kolei oddala perspektywę pokojowego rozwiązania konfliktu w Cieśninie Tajwańskiej" – ocenił Thompson.

Tuż po rozpoczęciu manewrów, ALW opublikowała w mediach społecznościowych i tradycyjnych propagandowe materiały, w tym animację wideo przedstawiającą karykaturalną postać "pasożyta" z twarzą Lai, który "dąży do ostatecznego zniszczenia" Tajwanu – głosi napis widoczny w wideo. Wśród obrazów na plakatach i grafikach znalazł się z kolei motyw "okrążania" wyspy przez chińskie samoloty bojowe i okręty.

Minister obrony Tajwanu Wellington Koo powiedział, że taka retoryka nie sprzyja pokojowi i "świadczy o prowokacyjnym charakterze" Chin.

Analitycy zwracają uwagę, że Tajwan jest szczególnie wrażliwy na blokadę ze względu na wysokie uzależnienie od importu źródeł energii (96 proc.) i żywności (70 proc.). W ubiegłym tygodniu amerykański dziennik "Wall Street Journal" wskazywał, że armia chińska osiągnęła zdolność do blokady morskiej Tajwanu. Oceniono jednak, że z uwagi na fakt, iż takie działanie stanowiłoby akt wojny, chińskie siły zbrojne mogłyby wprowadzić "kwarantannę" jako mniej eskalacyjną formę nacisku.

"Armia Ludowo-Wyzwoleńcza od 25 lat modernizuje i rozbudowuje swoje zdolności, koncentrując się na uniemożliwieniu interwencji stron trzecich w konflikt w Cieśninie, blokadzie Tajwanu lub inwazji na Tajwan, jeśli Tajpej nie skapituluje i nie zaakceptuje chińskiej suwerenności" – podkreślił rozmówca PAP, nawiązując do zaangażowania USA, które nie utrzymują formalnych stosunków dyplomatycznych z Tajwanem, ale uchodzą za jego największego sojusznika i dostawcę uzbrojenia, co wywołuje sprzeciw władz w Pekinie.

Tajwan zachowuje odrębność polityczną od 1949 r., gdy po przejęciu władzy przez komunistów w Chinach kontynentalnych na wyspę wycofały się siły Republiki Chińskiej i jej rząd. Obecnie władze w Pekinie twierdzą, że Tajwan jest "nieodłączną" częścią Chin, choć nigdy nie sprawowały kontroli nad tym terytorium.

Przywódca ChRL Xi Jinping utrzymuje, że "zjednoczenie ojczyzny" jest nieuniknione i stanowi warunek "wielkiego odrodzenia narodu chińskiego". Demokratyczny rząd w Tajpej odrzuca roszczenia Pekinu, podkreślając, że tylko mieszkańcy kraju mogą decydować o jego przyszłości.

Z Pekinu Krzysztof Pawliszak (PAP)

mw/ ap/

Źródło:PAP
Tematy
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?

Komentarze (3)

dodaj komentarz
platfusoptymista
Co z uporządkowaniem holocaustowego kłamstwa?
derper
To mówią ci, którzy rozpoczęli nową wojnę i ci, którzy się do nowej wojny szykują. W odróżnieniu od ich konkurenta - kandydata do pokojowej nagrody Nobla - Trumpa, który tylko Jemen zbombardował. Słodziaczki.

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki