WOJNA W UKRAINIERakiety spadły na Polskę. Ukraińcy chcą dołączyć do zespołu śledczych z Polski i NATO

Agata Wojciechowska2022-11-15 21:34, akt.2022-11-16 19:12redaktor
publikacja
2022-11-15 21:34
aktualizacja
2022-11-16 19:12
Rakiety spadły na Polskę. Ukraińcy chcą dołączyć do zespołu śledczych z Polski i NATO
Rakiety spadły na Polskę. Ukraińcy chcą dołączyć do zespołu śledczych z Polski i NATO
/ Twitter

Przedstawiciele polskich władz na czele z prezydentem Andrzejem Dudą i premierem Mateuszem Morawieckim rozmawiali z sojusznikami z NATO o eksplozji w Przewodowie. Światowi przywódcy, w tym prezydent USA Joe Biden, zapewnili o wsparciu Polski i dotrzymaniu zobowiązań sojuszniczych.

Tuż przed godziną 20.00 Associated Press podało, że wysoki rangą urzędnik wywiadu USA potwierdził, że pociski produkcji rosyjskiej przeleciały nad granicą NATO i uderzyły w terytorium Polski, zabijając dwie osoby. Następnie informację podała Reuters. Inne niepotwierdzone jeszcze informacje krążą, że pocisk był produkcji rosyjskiej, ale został wystrzelony przez ukraińską obronę powietrzną. 

"Nic nie wskazuje na intencjonalny atak na Polskę". Wspólna konferencja prezydenta Andrzej Dudy i premiera Mateusza Morawieckiego

Prezydent Andrzej Duda rozpoczął konferencję prasową od przypomnienia, że we wtorek mieliśmy do czynienia ze zmasowanym atakiem Rosji przeciwko Ukrainie. Bombardowane były także obszary przy granicy z Polską.

"Ukraina broniła się - co oczywiste i zrozumiałe - także wstrzeliwując rakiety, których zadaniem było strącenie rakiet rosyjskich. W związku z powyższym mieliśmy do czynienia z bardzo poważnym starciem wywołanym przez stronę rosyjską, tak jak i cały konflikt. W istocie zatem, winę za całe wczorajsze starcie z całą pewnością ponosi strona rosyjska" - oświadczył Duda.

Prezydent przekazał, że w powiecie hrubieszowskim, gdzie doszło we wtorek do eksplozji i gdzie zginęło dwóch polskich obywateli, pracują polscy i amerykańscy śledczy. 

"Nic, absolutnie nic nie wskazuje na to, że był to intencjonalny atak na Polskę. To, co się stało - czyli, że na naszym terytorium spadła rakieta - nie było działaniem intencjonalnym. Nie była to rakieta, która była wymierzona, wycelowana w Polskę. W istocie zatem nie był to atak na Polskę" - powiedział prezydent.

Poinformował, że była to najprawdopodobniej rakieta S-300 produkcji rosyjskiej, prawdopodobnie wyprodukowana w latach 70. "Oględziny na miejscu zdarzenia, te wstępne, już wskazują na to, że nie doszło tam do klasycznej eksplozji ładunku wybuchowego rakiety, tylko prawdopodobnie był to efekt po prostu upadku rakiety w tym miejscu połączony - być może - z eksplozją paliwa, które pozostawało" - mówił Duda.

"Kto wystrzelił tę rakietę? Nie mamy w tej chwili żadnych dowodów na to, że rakieta ta została wystrzelona przez stronę rosyjską. Natomiast wiele wskazuje na to, jest wysokie prawdopodobieństwo, że była to rakieta, która służyła obronie przeciwrakietowej, czyli była użyta przez siły obronne ukraińskie" - przekazał prezydent. "Najprawdopodobniej był to więc nieszczęśliwy wypadek" - dodał.

Z kolei premier odniósł się do art. 4 NATO. "Dziś mogę powiedzieć, że większość dowodów przez nas na ten moment zebranych wskazuje na to, że na tej ścieżce eskalacyjnej, być może uruchomienie artykułu 4. tym razem nie będzie niezbędne, ale ten instrument jest cały czas w naszych rękach" - powiedział premier Morawiecki podczas wspólnego oświadczenia z prezydentem Andrzejem Dudą.

Dodał, że jesteśmy w stałym kontakcie z sojuszniczymi służbami. "Stamtąd dostajemy również potwierdzenie materiału dowodowego, który zebrały również nasze służby; straż graniczna, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego już teraz dysponuje i analizuje materiał dowodowy, który wkrótce posłuży nam do wyciągnięcia wniosków" - powiedział Morawiecki. Dodał, że materiał dowodowy jest potwierdzany m.in. przez sojuszników amerykańskich tak, "aby można było powiedzieć, że mamy pewność, co do identyfikacji przyczyn tego, co się stało".

Podkreślił jednocześnie, że nie można wykluczyć żadnych scenariuszy. "Ponieważ wiemy doskonale, jak Rosjanie znakomicie potrafią nie tylko samą propagandą się posługiwać, ale też potrafią zaplanować pewnego rodzaju zdarzenia" - dodał.

"Zawsze trzeba mieć z tyłu głowy, że dzieje się to w okolicznościach okrutnej wojny Rosji przeciw Ukrainie. I Rosja, która musiała się dość pospiesznie wycofywać z Chersonia, mogła chcieć skonstruować takie zdarzenia, atak którego jednym z dodatkowych lub głównych efektów było właśnie to, by skłócić między sobą Polskę i Ukrainę" - powiedział Morawiecki.

(PAP)

Rzecznik rządu Piotr Müller we wtorek poinformował, że na terenie powiatu hrubieszowskim doszło do eksplozji, która doprowadziła do śmierci dwóch obywateli. I dodawał, że służby wyjaśniają okoliczności.

Co ważne, Przewodów dzieli około 5 km od jedynej czynnej linii energetycznej łączącej Polskę z Ukrainą, za pomocą której system ukraiński i mołdawski został podłączony jeszcze w lutym do europejskiej sieci.

Rząd zdecydował się także podwyższyć gotowość niektórych jednostek bojowych, wojskowych na terenie Polski i zwiększyć gotowość bojową jednostek służb mundurowych na terenie naszego kraju. 

"Uspokajamy wszystkich mieszkańców, zwłaszcza terenów wschodnich RP, że wzmożony ruch na niebie, który prawdopodobnie w tej chwili obserwują, to jest ruch, który wzmacnia nasze bezpieczeństwo i to są nasze i sojusznicze samoloty, które patrolują, są w stanie szczególnej i podwyższonej gotowości" - powiedział prezydent Duda, otwierając posiedzenie RBN.

Dodał, że siły NATO obecne w Polsce oraz nasze wybrane jednostki są w podwyższonej gotowości. "Należy się w związku z tym spodziewać i można obserwować wzmożony ruch zarówno sił wojskowych, jak i policyjnych oraz Straży Granicznej w tym rejonie Polski wschodniej, zwłaszcza w rejonie przygranicznym" - powiedział.

Artykuł 4 Traktatu Północnoatlantyckiego stanowi, że

 "strony będą się wspólnie konsultowały, ilekroć, zdaniem którejkolwiek z nich, zagrożone będą integralność terytorialna, niezależność polityczna lub bezpieczeństwo którejkolwiek ze stron".

Luftwaffe w Polsce? “Może to nastąpić już jutro, jeśli Polska tego chce”

Niemcy zaoferowały Polsce pomoc w nadzorowaniu przestrzeni powietrznej po eksplozji rakiety w Przewodowie. “Może to nastąpić już jutro, jeśli Polska tego chce”, powiedział rzecznik Ministerstwa Obrony w środę w Berlinie na konferencji prasowej - poinformowała agencja dpa. Chodzi o wzmocnienie tzw. Air Policing, w której skład wchodzą samoloty Eurofighter należące do niemieckich sił powietrznych.

"Odrzutowce nie muszą być w tym celu przenoszone do Polski. Patrole mogą odbywać się z baz niemieckich sił powietrznych" - stwierdził rzecznik resortu. Siły powietrzne robiły to już do lipca tego roku. "Więc to jest wypróbowane". Minister obrony Christine Lambrecht zadeklarowała, że jeszcze w środę chciałaby rozmawiać na ten temat ze swoim polskim odpowiednikiem.

Według rzecznika nie zdecydowano jeszcze, ile niemieckich Eurofighterów będzie zaangażowanych w projekt. Trzeba to przedyskutować ze stroną polską.

Agencja Reutera poinformowała z kolei, że rzecznik niemieckiego rządu stwierdził w środę, iż ustanowienie strefy zakazu lotów nad ukraińskim terytorium groziłoby bezpośrednią konfrontacją między Rosją a NATO. "Razem ze wszystkimi naszymi sojusznikami jesteśmy zgodni, że chcemy uniknąć dalszej eskalacji tej wojny na Ukrainie" - podkreślił.

Szef NATO: eksplozja w Polsce prawdopodobnie spowodowana przez pocisk ukraińskiej obrony przeciwlotniczej

Wstępne analizy wskazują, że eksplozja w Przewodowie została spowodowana prawdopodobnie przez pocisk ukraińskiej obrony przeciwlotniczej, wystrzelony, aby bronić terytorium Ukrainy - powiedział w środę na konferencji w Brukseli szef NATO Jens Stoltenberg.

Jak przekazał, do eksplozji w Polsce doszło po tym, gdy Rosja wystrzeliła rakiety na ukraińskie terytorium, a śledztwo w tej sprawie trwa. "Nie mamy wskazań, że Rosja przygotowuje ofensywne działania militarne wobec NATO" - zaznaczył.

Jak dodał, eksplozja w Polsce to nie wina Ukrainy. To Rosja ponosi odpowiedzialność, bo kontynuuje nielegalną wojnę wobec Ukrainy, Rosja musi wreszcie ją przerwać - podkreślił.

Zastrzegł też, że NATO nie ma wskazań, że Rosja przygotowuje ofensywne działania militarne wobec NATO. Sekretarz generalny Sojuszu zapewnił, że wśród członków NATO panuje zgoda, że należy zachować czujność, spokój i ścisłą koordynację.

"Sojusznicy NATO i Polska zareagowali w spokojny i skoordynowany sposób. Koordynujemy nasze reakcje, rozmawialiśmy ze sobą wczoraj (wtorek - PAP) wieczorem" - powiedział Stoltenberg.

"Koordynacja, wymiana informacji, wyważone reakcje i sygnał, że musimy ustalić fakty zanim wyciągniemy ostateczne wnioski nt. eksplozji w Polsce - to wszystko pokazuje, że sojusznicy NATO odpowiedzieli w rozsądny i odpowiedzialny sposób. Należy rozumieć, że reagowanie na takie sytuacje, to umiejętność znalezienia równowagi między zdecydowaniem i szybkością a spokojem i unikaniem niepotrzebnej eskalacji" - dodał sekretarz generalny Sojuszu. 

We wtorek wieczorem Stoltenberg napisał na Twitterze: "rozmawiałem z prezydentem Andrzejem Dudą o wybuchu w Polsce. Złożyłem kondolencje. NATO monitoruje sytuację, a sojusznicy prowadzą ścisłe konsultacje. Ważne jest, aby wszystkie fakty zostały ustalone".

Ukraińcy chcą dołączyć do zespołu śledczych

- Ukraina prosi o niezwłoczny dostęp do miejsca wybuchu rakiety w Polsce dla ukraińskich specjalistów - oświadczył w środę sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) Ukrainy Ołeksij Daniłow. Daniłow podkreślił, że Ukraina opowiada się za wspólnym, jak najbardziej szczegółowym zbadaniem tego incydentu. "Jesteśmy gotowi, by przekazać partnerom posiadane przez nas dowody rosyjskiego śladu. Oczekujemy też od partnerów informacji, na podstawie której wyciągnięto ostateczny wniosek na temat tego, że chodzi o rakietę ukraińskiej obrony przeciwlotniczej" - dodał.

Zapewnił, że Kijów jest w pełni otwarty na wszechstronne zbadanie tej sytuacji i uzgodnienie wniosków na podstawie "całego zestawu posiadanych danych".

"Tylko Rosja i jej rakietowy terror jest winna temu, co się stało. W związku z tym przypominamy, że zabezpieczyć region Europy Środkowej przed rosyjskimi rakietami można tylko poprzez rozbudowę skutecznej tarczy powietrznej nad terytorium Ukrainy" - podsumował Daniłow.

Rano w środę w Kijowie pod kierownictwem prezydenta Wołodymyra Zełenskiego odbyła się narada z dowództwem, podczas której omówiono wczorajsze zdarzenie w Polsce - czytamy w komunikacie RBNiO.

 Zełenski o wybuchu w Polsce: nie mam wątpliwości, że to była nie nasza rakieta

"Nie mam wątpliwości, że to była nie nasza rakieta" - oświadczył w środę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, wypowiadając się na temat wtorkowego wybuchu rakiety w Polsce, podała agencja Interfax-Ukraina. Zełenski dodał, że Ukraina powinna otrzymać dostęp do miejsca wybuchu.

Portal ukraińskiej telewizji publicznej Suspilne przekazał, że Zełenski powiedział, iż nie ma wątpliwości, "że to była nie nasza rakieta, albo nie nasze uderzenie rakietowe".

Według agencji Interfax-Ukraina Zełenski w rozmowie z dziennikarzami powiedział także: "uważam, że była to rakieta rosyjska, biorąc pod uwagę zaufanie do raportów wojskowych".

Prezydent Ukrainy wyraził pogląd, że jego kraj powinien zostać dopuszczony na miejsce tragedii i ma prawo być w grupie śledczej.

"Jestem przekonany, że powinniśmy i będziemy (brać udział w śledztwie)... Chcę, byśmy byli sprawiedliwi, i jeśli było to użycie naszej obrony przeciwlotniczej, to chcę tych dowodów. Najpierw śledztwo, dostęp i dane, które macie" - cytuje Zełenskiego portal Suspilne.

Wcześniej w środę sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) Ukrainy Ołeksij Daniłow powiedział, że Ukraina prosi o niezwłoczny dostęp do miejsca wybuchu rakiety w Polsce dla swych specjalistów. Daniłow podkreślił, że Ukraina opowiada się za wspólnym, jak najbardziej szczegółowym zbadaniem tego incydentu.

"Jesteśmy gotowi, by przekazać partnerom posiadane przez nas dowody rosyjskiego śladu. Oczekujemy też od partnerów informacji, na podstawie której wyciągnięto ostateczny wniosek na temat tego, że chodzi o rakietę ukraińskiej obrony przeciwlotniczej" - oznajmił szef RBNiO.

Zapewnił, że Kijów jest w pełni otwarty na wszechstronne zbadanie tej sytuacji i uzgodnienie wniosków na podstawie "całego zestawu posiadanych danych".

Ambasador Rosji opuścił MSZ bez słowa

W nocy ambasador Rosji Siergiej Andriejew został wezwany przez szefa polskiej dyplomacji Zbigniewa Raua. Spotkanie miało trwać 4 minuty, podczas których przedstawiciel Kremla nie odezwał się ani słowem. 

"Ambasador był wczoraj w MSZ przed północą. Został przyjęty przez pana ministra Zbigniewa Raua. To była bardzo krótka rozmowa bez żadnych kurtuazji, grzeczności, nawet wymiany uścisku dłoni. Trwała cztery minuty. Pan minister przedstawił ambasadorowi notę dyplomatyczną, która opisała sytuację i nasze spojrzenie na całą sprawę. Pan ambasador przyjął to do wiadomości i ambasadę opuścił" - powiedział rzecznik MSZ Łukasz Jasina w środę w rozmowie z TVP Info.

Chiny wzywają do spokoju

Wszystkie strony powinny w obecnych warunkach zachować spokój i powściągliwość – oświadczyła w środę rzeczniczka chińskiego MSZ Mao Ning, odnosząc się do doniesień o wybuchu pocisku rosyjskiej produkcji, który spadł na terytorium Polski przy granicy z Ukrainą.

„Stanowisko Chin w kwestii Ukrainy jest spójne i jasne. Konieczne jest przeprowadzenie dialogu i negocjacji, by rozwiązać ten kryzys drogą pokojową” – dodała rzeczniczka, cytowana przez chińskie media.

Biały Dom: To jasne, że ostateczną winę za wybuch w Przewodowie ponosi Rosja

Niezależnie od ostatecznych konkluzji śledztwa, jasnym jest, że ostateczną winę za tragiczny incydent we wschodniej Polsce ponosi Rosja - oświadczyła rzeczniczka Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA Adrienne Watson. Dodała jednak, że nie ma informacji przeczących wstępnym konkluzjom o tym, że na Polskę spadła ukraińska rakieta systemu obrony powietrznej.

"Mamy pełne zaufanie do śledztwa polskiego rządu w sprawie eksplozji przy granicy z Ukrainą i wyrażamy uznanie za profesjonalny i rozważny sposób, w jaki je przeprowadza" - napisała Watson w oświadczeniu wydanym przez Biały Dom. Dodała, że choć USA nie będą przesądzać o wynikach dochodzenia, a informacje na temat incydentu nadal są gromadzone, "nie widzieliśmy nic, co przeczy wstępnej ocenie prezydenta Dudy, że eksplozja była najprawdopodobniej efektem ukraińskiej rakiety obrony powietrznej, która niestety wylądowała w Polsce".

"To powiedziawszy, jakiekolwiek będą ostateczne konkluzje, jasnym jest, że stroną ostatecznie odpowiedzialną za ten tragiczny incydent jest Rosja, która wystrzeliła falę rakiet na Ukrainę" - dodała. Zaznaczyła, że Ukraina ma pełne prawo, by się bronić i podkreśliła, że USA pozostają w kontakcie z ukraińskimi władzami, by "wypełnić obraz", tego, co się stało.

"Jeszcze raz wyrażamy naszą solidarność z narodem Ukrainy i nasze kondolencje za straty, którego doznał w tym barbarzyńskim ataku. (...) Nasze myśli i modlitwy wędrują też ku bliskim dwóch tragicznie zabitych obywateli Polski" - zakończyła rzeczniczka.

USA ściśle współpracuje z Polską, by ustalić, co się stało

Jak na razie Pentagon poinformował, że nie może potwierdzić tych doniesień [transmisja zaczyna się w 20 minucie-przypis red.].

Pentagon: Nie możemy potwierdzić informacji o rosyjskich rakietach na terytorium Polski

Nie możemy potwierdzić informacji o rosyjskich rakietach na terytorium Polski - powiedział we wtorek rzecznik Pentagonu gen. Patrick Ryder. Dodał jednak, że podchodzi do doniesień poważnie i podkreślił, że USA będą bronić każdego centymetra terytorium NATO.

"Nie mamy w tej chwili informacji, by potwierdzić te doniesienia" - powiedział Ryder podczas konferencji prasowej, komentując informacje m.in. agencji AP o tym, że dwie rosyjskie rakiety spadły na terytorium Polski. AP podała te informacje, powołując się na wysokiego rangą przedstawiciela amerykańskiego wywiadu.

Ryder podkreślił jednak, że podchodzi do doniesień poważnie i przypomniał, że USA jasno deklarowały, że będą bronić każdego centymetra terytorium NATO. Odmówił jednak spekulacji na temat ewentualnej odpowiedzi USA. (PAP)

Z kolei wicerzecznik amerykańskiego Departamentu Stanu Vedant Patel poinformował, że "współpracujemy z Polską, by ustalić, co się stało, a także wypracować odpowiednie kroki".

Pytany przez PAP, czy słowa prezydenta Bidena o bronieniu każdego centymetra terytorium NATO nadal są aktualne, Patel powiedział: "Oczywiście stoimy przy naszych sojusznikach NATO i partnerach, to jest jedno z naszych najważniejszych sojuszy, ale nie chcę wchodzić w hipotetyczne sytuacje".

Pytany przez PAP o komentarz do rosyjskiego ostrzału rakietowego Ukrainy, Patel potępił rosyjskie ataki, zaznaczając, że doszło do nich w czasie, kiedy ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski mówił o potrzebie sprawiedliwego pokoju podczas szczytu G20. Zapowiedział, że USA w reakcji będą nadal wspierać Ukrainę.

Odnosząc się do rosyjskich oskarżeń o to, że wybuchy w Polsce były "prowokacją", Patel odrzucił te sugestie, twierdząc, że "Stany Zjednoczone z pewnością nie starają się eskalować sytuacji".

Analogicznej odpowiedzi udzieliła na pytania dziennikarzy rzeczniczka Rady Bezpieczeństwa Narodowego Adrienne Watson.

Przewodniczący Rady Europejskiej: Jestem wstrząśnięty śmiercią ludzi na terytorium Polski

"Jestem wstrząśnięty wiadomością o tym, że pocisk rakietowy lub inny rodzaj amunicji zabił ludzi na terytorium Polski. Moje kondolencje dla rodzin. Jesteśmy z Polską. Jestem w kontakcie z polskimi władzami, członkami Rady Europejskiej i innymi sojusznikami" - napisał Michel na Twitterze. 

Ukraina: to cios. Ale Kreml zaprzecza

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że "rosyjskie pociski, które uderzyły w Polskę to cios w zbiorowe bezpieczeństwo". "To tylko kwestia czasu, zanim rosyjski terror posunie się dalej. Im dłużej Kreml czuje się bezkarny, tym większe zagrożenie będzie stwarzał m.in. dla tych, których mogą dosięgnąć rosyjskie rakiety. [...] To poważna eskalacja. Trzeba działać." - alarmował. Wyraził także swoje poparcie dla "polskich braci i sióstr". 

Jednakże Kreml stanowczo zaprzeczył, twierdząc, że owe doniesienia są prowokacją zorganizowaną przez Zachód. Do tego komunikat wydało Ministerstwo Obrony, w którym podkreśliło, że nie brało udziału w żadnym nieudanym ataki. "Wypowiedzi polskich mediów i urzędników o rzekomym upadku rosyjskich rakiet w rejonie wsi Przewodów są celową prowokacją mającą na celu eskalację konfliktu. Nie dokonano dziś żadnych ataków na cele w pobliżu polsko - ukraińskiej granicy państwowej za pomocą rosyjskich środków rażenia" - kontynuował MON. 

Rakiety wycelowane były w Lwów?

Straż pożarna potwierdziła wcześniej, że we wsi usłyszano dwie eksplozje. Nie podano natomiast przyczyny. 

Część analityków sugeruje, że rakiety, które uderzyły w polskie terytorium, były wycelowane w Lwów, który jest oddalony o około 100 km. 

Rzecznik rządu Piotr Müller powiedział, że premier Mateusz Morawiecki i prezydent Andrzej Duda zwołali kryzysowe posiedzenie rządu "w trybie pilnym". Sejm przerwał obrady. Siły zbrojnej zostały podobno postawione w stan "wysokiej gotowości", a dwa myśliwce wystartowały z lotniska w Tomaszowie Lubelskim, by obserwować okolicę (oprócz rutynowych patroli).

Kraje nadbałtyckie potwierdzają gotowość do pomocy

Estonia i Łotwa wydały własne oświadczenia potępiające Rosję. Łotewski wicepremier Artis Pabriks napisał na Twitterze: "Moje kondolencje dla naszych polskich braci. Zbrodniczy rosyjski reżim wystrzelił pociski, które wycelowane były nie tylko w ukraińskich cywilów, ale także wylądowały na terytorium NATO, w Polsce. Łotwa w pełni popiera polskich przyjaciół i potępia tę zbrodnię". 

I podkreślił, że jego zdaniem sojusznicze umowy jak najbardziej obowiązują, szczególnie te NATO-wskie.

Estońscy urzędnicy określili najnowsze wiadomości z Polski jako "bardzo niepokojące". "Ściśle konsultujemy się z Polską i innymi sojusznikami. Estonia jest gotowa do obrony każdego centymetra terytorium NATO. Jesteśmy w pełni solidarni z naszym bliskim sojusznikiem" - można przeczytać w oświadczeniu. 

Gen. Polko: Rosja nie popełnia samobójstwa w postaci atakowania terytorium Polski

To, co się zdarzyło w Przewodowie, jest ogromną tragedią, ale trzeba pamiętać, że wojny nie wywołuje się, atakując traktor, tylko uderza się w infrastrukturę krytyczną, stanowiska dowodzenia - mówił gen. Roman Polko. Uspokajał, że Rosja nie popełni samobójstwa w postaci atakowania terytorium Polski.

Generał Polko pytany w środę w Radiu Zet, skąd zostały w takim razie wystrzelone rakiety, jeśli nie z Rosji, zwrócił uwagę, że z terytorium Białorusi prowadzony był atak na obwód lwowski. "Białoruś traktowana jest jako Rosja w istocie, niejednokrotnie ataki z tamtego kierunku uderzały w Ukrainę. Można też założyć, że była to jakaś prowokacja realizowana z innego obszaru" - mówił.

Zaznaczył, że analizy odpowiedzą na pytanie, jaka to była rakieta, kto był w jej posiadaniu i jaka była trajektoria lotu.

Gen. Polko zwrócił uwagę, że należy w naszym kraju "popracować nad polityka informacyjną". "Trudno, żeby polscy obywatele dowiadywali się z amerykańskim mediów, co w istocie się stało. Ważne byłoby, żeby przyspieszyć jednak to komunikowanie - przekazać to, co wiemy na początek wraz ze znakami zapytania i dopiero wtedy zwoływać konferencję chociażby w BBN czy w innych miejscach. Utrzymywanie takiej tajemnicy cały czas to wcale nie działa dobrze na polską stronę, ponieważ jest to pole dla rosyjskiej propagandy. Kiedy nie ma informacji, komunikacji ze społeczeństwem, to potencjalny agresor może szerzyć swoją dezinformację" - mówił gen. Polko.

Pytany, czy był to przypadek, czy celowa prowokacja odparł, że scenariuszy jest wiele. "Od tego przypadku, że rakieta rosyjska została zestrzelona przez stronę ukraińską i spadły jakieś szczątki, dochodząc do poziomu, że była to nawet rakieta rosyjska czy inna wystrzelona z terytorium Ukrainy" - powiedział. Zaznaczył, że mogło to być też testowanie reakcji NATO, co się stanie, kiedy na stronę Polski zaczną spadać rakiety.

"To, co się zdarzyło, jest ogromną tragedią, zginęły dwie osoby. Myślę, że nie było to jednak wywołanie kolejnej wojny światowej, czy atak na sojusz NATO. Przy tej ogromnej tragedii i współczuciu dla rodzin, trzeba pamiętać, że wojny nie wywołuje się, atakując traktor [...], tylko uderza się w infrastrukturę krytyczną, stanowiska dowodzenia" - mówił.

Dopytywany o polską obronę przeciwlotniczą, zwrócił uwagę, że jedna bateria Patriot, która chroni Rzeszów, nie wystarczy, żeby chronić całą wschodnią granicę. Dodał, że mamy zamówienia kolejnych systemów i wyraził nadzieję, że po tym zdarzeniu dostawy systemów obrony powietrznej zostaną przyspieszone. Gen. Polko stwierdził też, że należałoby rozpatrzyć "możliwość wysunięcia obrony powietrznej także na terytorium Ukrainy".

Gen. Polko ocenił, że "dyplomatycznie Polska zareagowała świetnie" na zaistniałą sytuację, wskazując m.in. na rozmowy prezydentów Polski i USA.

"Oczekiwałbym konkretnej decyzji w postaci działań dyplomatycznych, jeśli chodzi o samą Rosję, ale też, na podstawie tego, co się wydarzyło wprowadzenia większej ilości środków obrony powietrznej na terytorium Polski, zwiększenia monitorowania przestrzeni powietrznej, obecności samolotów bojowych, aby przesunąć i poszerzyć obszar kontrolowany przez sojusz NATO" - mówił.

Podkreślał też, że Polska jest bezpieczna, chroniona i to bezpieczeństwo z pewnością będzie wzmocnione. "Rosja nie popełni samobójstwa w postaci atakowania chociażby terytorium Polski" - ocenił gen. Polko.

autor: Rafał Białkowski (PAP)

 na terenie powiatu hrubieszowskim doszło do eksplozji, która doprowadziła do śmierci dwóch obywateli; służby wyjaśniają okoliczności
Źródło:

Redaktor działu newsroom w portalu Bankier.pl. Absolwentka historii, którą studiowała dłużej niż statystyczny student, ale za to przeszła przez kilka uniwersytetów, w tym uczelnię w Edynburgu. Swoje życie zawodowe rozpoczęła dziesięć lat temu z portalem Bankier.pl. Później współpracowała z licznymi redakcjami, pisząc dla "Gazety Wrocławskiej", nagrywając dla Polskiego Radia i - ku zgorszeniu niektórych - kreując rzeczywistość w "Fakcie". Na pewno nie napisze nic o WIG20, a jeśli już to tylko w kontekście plotek, pogłosek czy domysłów. Dla czytelników siedzi nocami, oglądając seriale, podliczając gaże, czytając książki, śledząc nietypowe aukcje czy podróżując palcem po mapie. Nienawidzi wyrazu “dedykowany”, przeciw któremu prowadzi osobistą krucjatę w internecie. Telefon: 71 748 9511

Tematy
MINI pełne dobrych ofert.

MINI pełne dobrych ofert.

Komentarze (441)

dodaj komentarz
zene
Sytuacja anlogiczna do Gruzji Sakashwili,
zerwal sie z lancucha anglosasów i zabil zolnerzy sil pokojowych
Krótka wojenka i strata Osecji i Abchazji
Teraz Jankee tez nie chca eskalacji, prowokacji wojny, rakiet na NATO

Dzis Sakashvili siedzi, Jankesi nie pomagaja wyjsc
polonu
co się stało czasu nie cofniesz . idzie ustalić czy o tej godzinie przelatywały Rosyjskie rakiety w tym rejonie ,jak nie , no to do czego celował tą rakietą , obraz z samolotu mają , leciało coś w tym rejonie czy nic . jak nie to nie ma o czym pisać . i tego się nikt nie dowie , wiedzą ci co mają wiedzieć . wychodzi na to że tam co się stało czasu nie cofniesz . idzie ustalić czy o tej godzinie przelatywały Rosyjskie rakiety w tym rejonie ,jak nie , no to do czego celował tą rakietą , obraz z samolotu mają , leciało coś w tym rejonie czy nic . jak nie to nie ma o czym pisać . i tego się nikt nie dowie , wiedzą ci co mają wiedzieć . wychodzi na to że tam raczej mało prawdopodobne aby coś przelatywało .ale wszystko możliwe . jak prowokacja to panowie w Warszawie i USA wiedzą jak to wyglądało , sprawa śmierdząca z daleka . nic nie leci a odpalasz rakietę na radarach samolotu wszystko widzieli jak na dłoni .
trooper
Ja myślę, że NATO nie chcąc eskalacji do bezpośredniego konfliktu z Rosją może kłamać w kwestii pochodzenia rakiety.

Wysyłanie broni na Ukrainę i taka walka z Rosją działa i jest skuteczna. Bezpośrednie zaangażowanie groziłoby rozlaniem konfliktu lu nawet użyciem bomb atomowych. Nikt tego nie chce.

Nie ufam NATO w
Ja myślę, że NATO nie chcąc eskalacji do bezpośredniego konfliktu z Rosją może kłamać w kwestii pochodzenia rakiety.

Wysyłanie broni na Ukrainę i taka walka z Rosją działa i jest skuteczna. Bezpośrednie zaangażowanie groziłoby rozlaniem konfliktu lu nawet użyciem bomb atomowych. Nikt tego nie chce.

Nie ufam NATO w tej konkretnej sprawie.
trooper
Smoleńsk 10 lat badają i mimo braku dowodów na zamach taką tezę PiS stawia a tu patrzcie, kilka godzin, diagnoza i wyrok.

andrettoni
Może to i nie było celowe, ale Ukraina powinna przeprosić, a nie iść w zaparte. Amerykanie od czasu Zimnej Wojny śledzą przez satelity odpalenia silników rakiet, a samoloty AWACS śledziły tor lotu wszystkich rakiet w tym dniu. To Polska nie ma obrony przeciwlotniczej do ich zestrzeliwania ani systemu alarmowania dla ludności, że Może to i nie było celowe, ale Ukraina powinna przeprosić, a nie iść w zaparte. Amerykanie od czasu Zimnej Wojny śledzą przez satelity odpalenia silników rakiet, a samoloty AWACS śledziły tor lotu wszystkich rakiet w tym dniu. To Polska nie ma obrony przeciwlotniczej do ich zestrzeliwania ani systemu alarmowania dla ludności, że coś leci. Dlaczego kupujemy systemy broni uderzeniowej jak czołgi samoloty uderzeniowe i rakiety do ataków na ląd i artylerię, a nie kupujemy samolotów AWACS, samolotów przechwytujących czy rakiet przeciwlotniczych? Nie mówiąc o budowie schronów i instalacji zwykłych syren do alarmowania. Tymczasem co robi nasz rząd? Jedzie na wycieczkę do Kijowa, zamiast wezwać Kijów do Warszawy. Kpina. Żełeński powinien po prostu przeprosić rodziny przypadkowych ofiar. To takie trudne? Dobrze, że Amerykanie nie chcą wojny, bo już byśmy ją mieli.
po_co
Skąd Ty masz pewność kto wystrzelił te rakiety?
Pewne jest tylko to, że całą odpowiedzialność ponoszą za to wyłącznie Rosjanie ale kto wystrzelił rakiety nigdy się nie dowiesz.

Łatwo jest to przedstawić winą Ukrainy i zrzuceniem winy na błąd systemu bo gdyby politycy zdecydowali się twardo twierdzić, że to był atak Rosji
Skąd Ty masz pewność kto wystrzelił te rakiety?
Pewne jest tylko to, że całą odpowiedzialność ponoszą za to wyłącznie Rosjanie ale kto wystrzelił rakiety nigdy się nie dowiesz.

Łatwo jest to przedstawić winą Ukrainy i zrzuceniem winy na błąd systemu bo gdyby politycy zdecydowali się twardo twierdzić, że to był atak Rosji to NATO nie miałoby wyboru i skończyłoby się to śmiercią jeszcze większej liczby osób, dlatego być może "lepsze zło" to te dwie ofiary i wina po stronie Ukrainy - tego nie dowiemy się być może nigdy.

Natomiast bardzo słusznie zauważyłeś, że Polska zbroi się na wojny które już były. Rosja miała podobne podejście i skończyło się to dla niej rozczarowaniem po ataku na Ukrainę.
Dzisiejsza wojna wymaga zupełnie innego podejścia, w tym walki w powietrzu z rakietami wroga - ponownie napiszę, że masz pełną rację.
Czołgi w zasadzie są dzisiaj ostatnim elementem konfliktu gdy wojna przechodzi w fazę walki konwencjonalnej. Wydaje się, że głównym celem jest takie przygotowanie pola walki aby czołgi w ogóle nie mogły wkroczyć.
Bez udanego ostrzału artyleryjskiego i rakietowego, dziś czołg jest doskonałym i prostym celem.

Wracając jednak do samej rakiety, rakiet. Ja bym tutaj nie przerzucał winy na Ukrainę nie dlatego że jakoś specjalnie ich lubię ale dlatego, że taki jest również cel Rosji.
Jeżeli przycisnę Cię do ściany i zaczniesz machać rękami to w tłumie jest duża szansa, że walniesz w twarz kolegę.
Jednak całe zdarzenie nie jest Twoją intencją, prawda?
itso_czowiek_zlasu
rolnicy mieli pecha - słowa generała niby wojska polskiego
kamikaze351
były rosyjskie rakiety, teraz są tylko rakiety, bezimienne, bez narodowości... biedne rakiety.
zoomek
Krótko - Polacy - nic się nie stało. Rozejść się.
Kto by się trupem polskiego goja martwił.
zoomek
I jeszcze mi się przypomniało że parę lat temu niezrównoważony gostek wybił szybę w synagodze w Gdańsku (wcześniej coś odpierd w kościele) i wtedy wszyscy strasznie się oburzyli męczeństwem tej szyby. Władze cywilne i kościelne zademonstrowały żałobę po tej szybie.
Bez kitu. Do sprawdzenia.
https://www.youtube.com/watch?v=aOkKMhJj6so&t=1s
Porównajmy
I jeszcze mi się przypomniało że parę lat temu niezrównoważony gostek wybił szybę w synagodze w Gdańsku (wcześniej coś odpierd w kościele) i wtedy wszyscy strasznie się oburzyli męczeństwem tej szyby. Władze cywilne i kościelne zademonstrowały żałobę po tej szybie.
Bez kitu. Do sprawdzenia.
https://www.youtube.com/watch?v=aOkKMhJj6so&t=1s
Porównajmy te wydarzenia i reakcję na nie. Nie sądzicie że daje do myślenia?

Powiązane: Rosja kontra Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki