REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Przełom w Korei Południowej. Dzietność ruszyła z miejsca po latach upadku. „To historyczny wzrost”

2026-02-25 10:00
publikacja
2026-02-25 10:00

Współczynnik dzietności w Korei Południowej, najniższy na świecie, wzrósł drugi rok z rzędu, osiągając poziom 0,80 w 2025 r. z 0,75 rok wcześniej – wynika z opublikowanych w środę danych rządowych. Statystyki dają nadzieję na przełamanie kryzysu demograficznego, choć populacja kraju wciąż się kurczy.

Przełom w Korei Południowej. Dzietność ruszyła z miejsca po latach upadku. „To historyczny wzrost”
Przełom w Korei Południowej. Dzietność ruszyła z miejsca po latach upadku. „To historyczny wzrost”
fot. Kim Hong-Ji / /  Reuters / Forum

W 2025 r. urodziło się w Korei Płd. 254,5 tys. dzieci, o 6,8 proc. więcej niż rok wcześniej, co jest największym procentowym wzrostem od 15 lat. Poprawa jest szybsza, niż zakładały rządowe prognozy. Mimo to poziom urodzeń jest wciąż znacznie niższy niż 2,1, zapewniający społeczeństwu zastępowalność pokoleń.

Wzrostowi urodzeń towarzyszy wzrost liczby zawieranych małżeństw o 8,1 proc.

„Liczba małżeństw rosła nieprzerwanie, ponieważ śluby brały pary, które odkładały je w czasie z powodu pandemii COVID-19” – wyjaśniła Park Hjun Dzung, urzędniczka ministerstwa ds. danych i statystyk. Jak podkreśliła, jest to „najważniejszy czynnik” wpływający na pozytywne zmiany demograficzne, zwracając uwagę, że zmienia się też postawa społeczeństwa wobec posiadania dzieci.

Mimo poprawy, populacja Korei Płd. kurczy się szósty rok z rzędu. W 2025 r. odnotowano 363,4 tys. zgonów, co przy 254,5 tys. urodzeń oznacza naturalny spadek liczby ludności o blisko 110 tys.

Długotrwały kryzys demograficzny grozi szokiem gospodarczym z powodu starzejącego się społeczeństwa i malejącej siły roboczej. Rząd prezydenta Li Dze Mjunga zapowiedział przedstawienie pięcioletniego planu polityki demograficznej. Władze przewidują, że współczynnik dzietności może wrócić do poziomu 1,0 dopiero w 2031 r.

Krzysztof Pawliszak (PAP)

krp/ ap/

Źródło:PAP
Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (11)

dodaj komentarz
stain
0,75 na 0,8 - to jest szamotanie się w mulistym dnie, nie "historyczny wzrost" ani "przełom"
pawellstolarczyk
Przepraszam za może troche niestosowne porównanie, ale co tam. Otóż przyszło mi do głowy, że nawet zdechły koń sie odbije, jeżeli spada z dostatecznie wysoka.
jas2
Zachęcanie do bezdzietności powinno być traktowane jako mowa nienawiści.
techniki-manipulacji
Czyli co, Jarosław do więzienia?
zenonn
Dzieci są potrzebne politykom i byznesmenom.
Im więcej ciemnego luda tym więcej można produkować, sprzedać, zarobić.
Im więcej dzieci tym są głupsi.
zoomek
"osiągając poziom 0,80 w 2025 r. z 0,75 rok wcześniej – wynika z opublikowanych w środę danych rządowych. Statystyki dają nadzieję na przełamanie kryzysu demograficznego"
Stopień odklejenia tego kto to napisał jest SROGI!
Przy 2,1 jest dopiero zastępowalność - o jakim przełamaniu kryzysu mowa?
To są fluktuacje
"osiągając poziom 0,80 w 2025 r. z 0,75 rok wcześniej – wynika z opublikowanych w środę danych rządowych. Statystyki dają nadzieję na przełamanie kryzysu demograficznego"
Stopień odklejenia tego kto to napisał jest SROGI!
Przy 2,1 jest dopiero zastępowalność - o jakim przełamaniu kryzysu mowa?
To są fluktuacje na zamulonym dnie!
pozhoga
,, zmienia się też postawa społeczeństwa wobec posiadania dzieci” - i to są słowa kluczowe. Dopóki w Polsce będziemy się bryndzlować z gazwybami i udawać jarząbka bezsensownie rozdając 800+, nie ruszymy z miejsca.
zoomek
Nie bezsensownie. Rozumiesz że jadąc z dzieckiem do lekarza płacisz VATę i akcyzę w paliwie? Wszędzie masz VATę w produktach.
techniki-manipulacji
800+ jest głupie ale podbija budżet i wpływy podatkowe a dzietność nie obchodzi tej bandy starych dziadów jak Polska będzie miała poniżej 30 mln mieszkańców i będzie bardziej zagrożona przez Rosję niż kiedykolwiek to oni już dawno będą w piachu.

Powiązane: Demografia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki