Prezydent Tajwanu Lai Ching-te zadeklarował we wtorek dążenie do pokoju i dialogu z Chinami, jednocześnie podkreślając konieczność dalszego wzmacniania obrony wyspy. Zapewnił, że Tajpej jest gotowe na wymianę handlową i współpracę z Pekinem pod warunkiem wzajemnego poszanowania.


„Ja również jestem oddany pokojowi, ponieważ pokój jest bezcenny, a wojna nie ma zwycięzców” - powiedział Lai dziennikarzom przy okazji pierwszej rocznicy objęcia urzędu prezydenta Tajwanu. „Ale jeśli chodzi o dążenie do pokoju, nie możemy mieć marzeń ani iluzji” – zaznaczył, dodając, że przygotowanie do wojny jest najlepszym sposobem na jej uniknięcie.
Lai nie uznaje roszczeń Chin do zwierzchnictwa nad demokratycznie rządzonym Tajwanem. Pekin nazywa go „separatystą”, a w ubiegłym tygodniu resort obrony ChRL określił Laia mianem „twórcy kryzysu w Cieśninie Tajwańskiej”, oskarżając go o zwiększenie antagonizmu i konfrontacji pomiędzy stronami oraz podważenie pokoju i stabilności.
Komunistyczne władze w Pekinie uznają Tajwan za część ChRL i dążą do przejęcia nad nim kontroli, nie wykluczając użycia siły. Przyłączenia do Chin nie popiera jednak społeczeństwo ani rząd Tajwanu.
Władze w Tajpej sygnalizowały, że Pekin może przy okazji pierwszej rocznicy objęcia urzędu przez Laia zorganizować kolejne manewry wojskowe na wielką skalę, podobnie jak miało to miejsce krótko po jego zaprzysiężeniu, a także w październiku 2024 r. i w ubiegłym miesiącu.
We wtorek Lai zapowiedział również utworzenie państwowego funduszu majątkowego w celu wsparcia gospodarki skoncentrowanej na nowoczesnych technologiach.
Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ ap/























































