[Aktualizacja 17:09] Utrzymywanie stóp procentowych na niezmienionym poziomie sprzyjało stabilności cen przy zachowaniu równowagi makroekonomicznej oraz stabilności sektora finansowego - powiedział podczas debaty w Sejmie prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński.
"Jednocześnie historycznie niski poziom stop procentowych NBP wspierał koniunkturę gospodarczą, która w 2016 r. była osłabiona przez obniżenie poziomu inwestycji związane z przejściowym ograniczeniem środków unijnych" - ocenił Glapiński.
Jak mówił, przez większą cześć roku utrzymywała się ujemna dynamika cen, która była spowodowana silnym spadkiem cen surowców energetycznych na świecie na przełomie 2015 i 2016 r. Niższe ceny surowców energetycznych wpływały korzystnie na sytuację ekonomiczną gospodarstw domowych, jak i większości podmiotów gospodarczych. W rezultacie czego deflacja nie miała negatywnego wpływu na koniunkturę w Polsce.
Zdaniem Glapińskiego, ujemna dynamika cen nie spowodowała odkładania wydatków konsumpcyjnych przez gospodarstwa domowe, a przedsiębiorstwa wskazywały, że nie miała ona istotnego wpływu na ich sprzedaż, kondycję finansową i zatrudnienie.
Wobec takich uwarunkowań w 2016 r. Rada Polityki Pieniężnej utrzymywała stopy procentowe NBP na niezmienionym poziomie, w tym stopę referencyjną na poziomie 1,5 proc. W swoich decyzjach o stopach procentowych RPP wykorzystywała elastyczność strategii celu inflacyjnego, co oznaczało, że brała pod uwagę zewnętrzny i przejściowych charakter czynników ograniczających dynamikę cen, jak i zrównoważone tempo wzrostu gospodarczego, systematyczną poprawę na rynku pracy oraz stabilnie rosnącą akcję kredytową - podkreślił szef NBP.
Polski system finansowy jest stabilny
W Polsce system finansowy jest stabilny, a w szczególności dotyczy to systemu bankowego, który w ubiegłym roku zanotował wynik finansowy o 8 proc. wyższy niż w roku 2015 - powiedział prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński.
"System finansowy w Polsce, a w szczególności system bankowy, funkcjonuje stabilnie. Świadczą o tym wyniki finansowe banków za 2016 rok, które są o ponad 8 proc. wyższe niż rok wcześniej. Banki zgodnie z zaleceniami nadzoru finansowego kontynuują wzmacnianie bazy kapitałowej podwyższając fundusze własne oraz kapitały. Akcja kredytowa banków rośnie w tempie zbliżonym do tempa wzrostu nominalnego PKB i nie generuje żadnych nierównowag makroekonomicznych" - powiedział Glapiński.
Dodał, że w Polsce utrzymuje się korzystna sytuacja mimo przejściowego osłabienia dynamiki PKB w ubiegłym roku. "Wzrostowi gospodarczemu sprzyja rosnący popyt konsumpcyjny wspierany przez wyższe dochody gospodarstw domowych w warunkach wzrostu zatrudnienia i płac, a także wypłat świadczeń wychowawczych w ramach programu 500+" - stwierdził szef banku centralnego.
Restrukturyzacja kredytów we frankach na zasadzie dobrowolności
Restrukturyzacja walutowych kredytów mieszkaniowych, w tym tych denominowanych we frankach szwajcarskich, powinna odbywać się na zasadzie dobrowolnych porozumień pomiędzy bankami i kredytobiorcami - powiedział Adam Glapiński.
"Wyzwaniem rozważanym w debacie publicznej od dłuższego czasu jest przyspieszenie restrukturyzacji portfeli kredytów mieszkaniowych denominowanych w walutach obcych. W ocenie NBP priorytetem przy podejmowaniu jakichkolwiek działań instytucjonalnych odnośnie do kredytów walutowych powinno być zachowanie stabilności systemu finansowego. NBP opowiada się za restrukturyzacją na zasadzie dobrowolnych porozumień pomiędzy bankami i kredytobiorcami" - powiedział szef banku centralnego.
"NBP na bieżąco ocenia czynniki ryzyka związane z portfelem mieszkaniowych kredytów walutowych. Z przeprowadzonych analiz wynika, że w ujęciu ekonomicznym portfel tych kredytów nie generuje istotnego zagrożenia dla stabilności systemu finansowego. Sytuacja zdecydowanej większości gospodarstw domowych, które zaciągnęły walutowe kredyty mieszkaniowe, jest dobra a ich odporność na dalsze szoki kursowe wysoka" - dodał.
Jego zdaniem, związane jest to ze wzrostem płac nominalnych, niskim poziomem stóp procentowych w walutach obcych, oraz zastosowanymi wyższymi wymaganiami dochodowymi. W rezultacie walutowe kredyty mieszkaniowe utrzymują wysoką jakość i są dobrze spłacane.
Glapiński stwierdził, że ustawowe przewalutowanie kredytów mieszkaniowych, zwłaszcza skoncentrowane w czasie, mogłoby prowadzić do bardzo istotnych strat w niektórych bankach. Ponadto groziłoby formułowaniem przez właścicieli banków roszczeń w międzynarodowych postępowaniach arbitrażowych oraz skutkowałoby presją na osłabienie złotego.
"Kumulacja tych wszystkich zjawisk mogłaby w skrajnych przypadkach zagrażać stabilności finansowej i makroekonomicznej" - podkreślił.
Konieczne połączenie nadzorów NBP z KNF
Konieczne jest połączenie nadzoru makroostrożnościowego, którym jest Narodowy Bank Polski, z mikroostrożnościowym (Komisja Nadzoru Finansowego) dla skutecznego funkcjonowania sieci bezpieczeństwa finansowego - mówił w środę w Sejmie prezes NBP Adam Glapiński.
"Szczególnego znaczenia nabiera usytuowanie nadzoru mikroostrożnościowego, gdyż skuteczne funkcjonowanie sieci bezpieczeństwa finansowego możliwe jest tylko przy ścisłej koordynacji działań i harmonijnym współdziałaniu nadzoru mikro i makroostrożnościowego" - powiedział prezes NBP.
"Skupienie w NBP nadzoru mikro i makroostrożnościowego bez wątpienia usprawniłoby nadzór nad rynkiem w krajowym systemie finansowym i zwiększyło skuteczność zapobiegania sytuacjom kryzysowym, łatwiejsze i skuteczniejsze byłoby diagnozowanie ryzyka systemowego" - dodał.
W ocenie prezesa NBP doświadczenia międzynarodowe wskazują, że w sytuacji zaistnienia kryzysu - model, w którym nadzór mikrooostrożnościowy znajduje się poza bankiem centralnym nie sprawdza się.
"Umiejscowienie nadzoru mikroostrożnościowego w banku centralnym pozwala natomiast skoncentrować odpowiedzialność, eliminuje problemy z wymianą informacji i konfliktem kompetencji. W efekcie model taki zapewnia sprawne i zdecydowane działanie" - podkreślił Glapiński.
Prezes banku centralnego podkreślił, że w większości państw Unii Europejskiej zdecydowano o powierzeniu roli nadzoru mikroostrożnościowego bankom centralnym.
Bank centralny inwestuje też w papiery australijskie i nowozelandzkie
Narodowy Bank Polski oprócz inwestowania w obligacje denominowane w USD i euro inwestuje również w brytyjskie, norweskie, australijskie i nowozelandzkie papiery wartościowe - powiedział podczas debaty w Sejmie prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński.
"Priorytetem zarządzania rezerwami dewizowymi NBP jest zapewnienie wysokiego poziomu bezpieczeństwa inwestowanych środków i właściwej ich płynności. Dopiero po spełnieniu tych dwóch kryteriów NBP podejmuje działania służące podwyższeniu dochodowości tych rezerw. Np. rozszerza spektrum inwestycyjne o instrumenty finansowe oferujące potencjalnie wyższą rentowność niż najbardziej płynne obligacje w USD i w euro" - powiedział Glapiński.
"Obecnie NBP inwestuje również w brytyjskie, norweskie, australijskie i nowozelandzkie papiery wartościowe. W 2016 roku stopa zwrotu z rezerw, wyliczona w złotych, osiągnęła 5,2 proc. Jej relatywnie wysoki poziom był przede wszystkim efektem umocnienia większości walut rezerwowych względem złotego" - dodał.
Powiedział, że składnikiem oficjalnych aktywów rezerwowych NBP jest także złoto monetarne, a jego zasób w ostatnich latach nie uległ zmianie i wynosi około 103 ton.
Prezes przypomniał, że w 2016 roku NBP osiągnął najwyższy w ciągu ostatniej dekady wynik finansowy w wysokości 9,2 mld zł, a wypracowany przez NBP zysk był głównie skutkiem efektywnego zarządzania rezerwami dewizowymi.
Na koniec 2016 roku oficjale aktywa rezerwowe NBP osiągnęły równowartość 108,1 mld euro.
Według szefa banku centralnego adekwatny poziom rezerw dewizowych służy wzmocnieniu wiarygodności finansowej kraju w ocenie m.in. instytucji międzynarodowych, agencji ratingowych oraz inwestorów zagranicznych i wspiera to stabilność polskiej waluty.
awy/ skr/ pif/


























































