REKLAMA
TYLKO U NAS

Prezes ING: Nie boję się o banki

2016-05-19 15:17
publikacja
2016-05-19 15:17

Jedynym z ważniejszych zagadnień tegorocznej VIII edycji Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach jest kwestia cyfryzacji gospodarki, jej roli w zwiększaniu konkurencyjności i próba odpowiedzi na pytanie czy i jak możemy przygotować się na nadejście gospodarki cyfrowej? O szansach, wyzwaniach i zagrożeniach digitalizacji gospodarki dyskutowano podczas panelu „Digitalizacja gospodarki: szanse, wyzwania, zagrożenia cyfrowej rewolucji”.

Prezes ING: Nie boję się o banki
Prezes ING: Nie boję się o banki
fot. Marek Wiśniewski / / FORUM

„Kiedyś myśląc o samochodach autonomicznych, popukalibyśmy się w głowę. Dziś te samochody pokonują tysiące kilometrów i nawet powodują wypadki – to już nasza rzeczywistość” – mówił podczas dyskusji James Whittaker z firmy Microsoft. „Pojawia się pytanie, kto będzie je prowadził w przyszłości?” – dodał. „To maszyny będą podejmować za nas decyzje, to im będziemy ufali bardziej niż ludziom. Dziś drukarki 3D są w stanie wydrukować już prawie wszystko. Komputery, które zajmowały pół pokoju, dziś są wielkości mojego palca. Przykłady można mnożyć. Pytacie mnie czy to dobrze czy źle? To nie ma znaczenia, to się po prostu dzieje” – mówił James Whittaker.

Sektor finansowy w Polsce wyznacza trendy

Według danych raportu thinktankcyfrowy.pl „Czas na przyśpieszenie. Cyfryzacja gospodarki Polski” wynika, że Polska jest jedną z najszybciej cyfryzujących się gospodarek Europy i zajmuje 4. miejsce pod względem wzrostu Wskaźnika Cyfryzacji Gospodarki, a polski sektor finansowy jest najbardziej ucyfrowiony spośród wszystkich gałęzi gospodarki.

Reklama

„Polskie banki w porównaniu z europejskimi są bardzo zaawansowane, pytanie brzmi, dlaczego tak bardzo wyprzedzamy inne kraje? – mówił Brunon Bartkiewicz, prezes ING Banku Śląskiego. „Dla sektora finansowego kluczowe są trendy, jakie niesie ze sobą digitalizacja, bo jesteśmy biznesem, który opiera się na danych i informacji". Zapytany o to, dlaczego inne sektory gospodarki nie radzą sobie tak dobrze jak sektor finansowy, stwierdził: „Być może inne sektory gospodarki nie rozwijają się tak szybko, bo czują się wystarczająco zamożne, nie odczuwają takiej presji jak banki i ich dziedziny są mniej konkurencyjne". Zapytany o to, czy startupy z branży FinTech mogą sprawić, że sektor finansowy nie przetrwa próby czasu zapewnił, że nie obawia się o przyszłość banków: „Oczywiście niektóre banki czy instytucje finansowe mogą ewoluować, ale jestem pewien, że przetrwamy, może niekoniecznie w tej samej formie. Zgadzam się ze słowami, że ludzie potrzebują korzystać z usług bankowych, ale niekoniecznie potrzebne im są do tego banki. Może się to nazywać jakkolwiek, ale jestem pewien, że przetrwamy, bo ludzie potrzebują rady w kwestiach finansowych” – dodał prezes Bartkiewicz.

Rolą państwa jest nie przeszkadzać

Otwartym i wciąż zadawanym pytaniem pozostaje zakres regulacji i tego, jaka powinna być rola państwa w procesie digitalizacji gospodarki: „Oczywiście rola państwa jest dwojaka. Po pierwsze nie przeszkadzać. Najnowsze technologie, które w tej chwili wchodzą na rynek, są na tyle nieprzewidywalne i tak bardzo szybko się zmieniają, że każda regulacja może zahamować postęp, a nie na tym nam zależy. Regulacje prawne muszą być na tyle otwarte i neutralne technologicznie, aby umożliwić rozwój i ich implementację nowych rozwiązań” – mówił podczas panelu Witold Kołodziejski, sekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji.

„Dzisiaj paliwem gospodarki cyfrowej są dane, to widać coraz bardziej. Zadaniem państwa jest maksymalne udostępnianie tych danych, które zostały wytworzone w sektorze publicznym, za pieniądze publiczne, więc powinny być otwarte. Te dane mogą odgrywać istotną rolę w rozwoju gospodarczym” – zapewnił. Minister podkreślił także ogromną wagę poczucia zaufania Polaków do usług cyfrowych, a także to, jak ważny jest wzrost poziomu kompetencji wśród społeczeństwa, np. poprzez programy edukacyjne i tym samym zniesienie barier powodujących wykluczenie cyfrowe w Polsce.

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~złotypociąg
"jestem pewien, że przetrwamy, bo ludzie potrzebują rady w kwestiach finansowych”
Na pewno nie doradcy klienta na którym ciążą plany nakładane przez bank i ostatnia rolą banków jest doradztwo finansowe.
~Flex
Banksters paradise (Poland).
~Cash
"Prezes ING: Nie boję się o banki"

Nic nie jest potwierdzone, dopóki nie jest oficjalnie zaprzeczone..............
~chiwd
NIK o ochronie klientów rynku finansowego
Podziel się Udostępnij
07 maja 2014 07:20

Ochrona praw klientów rynku finansowego w Polsce była w latach 2011-2013 nieskuteczna. Działalność Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Komisji Nadzoru Finansowego, Rzecznika Ubezpieczonych i powiatowych rzeczników konsumentów,
NIK o ochronie klientów rynku finansowego
Podziel się Udostępnij
07 maja 2014 07:20

Ochrona praw klientów rynku finansowego w Polsce była w latach 2011-2013 nieskuteczna. Działalność Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Komisji Nadzoru Finansowego, Rzecznika Ubezpieczonych i powiatowych rzeczników konsumentów, choć prowadzona zgodnie z prawem, nie stwarzała klientom rynku finansowego dostatecznej ochrony.
Z tego powodu utrzymywał się wysoki odsetek wadliwych wzorców umów oraz rosła liczba skarg na podmioty rynku finansowego. Niejasny podział kompetencji pomiędzy instytucjami odpowiedzialnymi za ochronę konsumentów zniechęcał poszkodowanych do dochodzenia swoich praw. Problemem było też praktycznie niefunkcjonujące sądownictwo polubowne. Według badań Komisji Europejskiej poziom zaufania konsumentów do instytucji publicznych, mających chronić konsumentów w Polsce, należał do najniższych w Unii Europejskiej.
I tak ma według Pana Brunona pozostać ?

~zgred
Nie zgadzam się z Panem w kwestii tzw. nadzoru ze strony rządowej. Cała tragedia "frankowiczów" polega właśnie na tym, że KNF w porę nie zareagował negatywnie opiniując udzielanie kredytów hipotecznych indeksowanych walutą obcą przez banki w Polsce. Gdyby kredyty hipoteczne byłyby udzielane tylko w złotych też nosiłoby Nie zgadzam się z Panem w kwestii tzw. nadzoru ze strony rządowej. Cała tragedia "frankowiczów" polega właśnie na tym, że KNF w porę nie zareagował negatywnie opiniując udzielanie kredytów hipotecznych indeksowanych walutą obcą przez banki w Polsce. Gdyby kredyty hipoteczne byłyby udzielane tylko w złotych też nosiłoby to dla pożyczkobiorców ryzyko ale tylko ze strony poziomu WIBORU a nie ryzyka walutowego. Banki z kapitałem zagranicznym tak jak ING myślą tylko o maksymalnym zarobku dla swoich akcjonariuszy a problemy pożyczkobiorców w Polsce w wyniku tąpnięć walutowych (złotówka jeszcze długie lata będzie kiepską walutą, podatną na spekulantów walutowych) ich nie interesują. Co ma z tego biznesu 700 tys pożyczkobiorców w CHF? Tragedie życiowe, samobójstwa, wartość kapitału kredytu do spłaty ponad 150% większa od wartości początkowej. Musi być permanentna kontrola nad Wami abyście znowu naszych obywateli nie pchnęli ryzykownymi produktami w kierunku samobójstw.
~EkonoŁOM
Prezes ING nie boi się o banki ani o fundusz ING Nieruchomości. Tylko 99% wartości kapitału straciły osoby, które oszczędzały w tym jakże "bezpiecznym" funduszu,

Głupio to zabrzmi w XXI wieku, ale najbezpieczniejszą formą oszczędności jest skarpetka - pod warunkiem, że jest czysta (często prana)...
~A_Ty_co_robisz
Prezes banku: nie boję się o banki.
Lemingi: wierzymy.
Inteligentni: wypłacamy wszystko z banku.
~leon
a jakie rady dają banki? chyba tylko umilają ludziom życie okaradjac ich z oszczednsoći (fundusze+ opłaty) i udzielajc pożyczek których klient nie jest w stanie oddać...bank bez banku jest wspaniały z nim przegrany

Powiązane: Nowe technologie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki