Również Zarząd jelenieogórskiej Jelfy domaga się natychmiastowego cofnięcia decyzji Głównego Inspektora farmaceutycznego o całkowitym wstrzymaniu produkcji. W specjalnym oświadczeniu firma stwierdza, że skutkuje ona powstaniem wielomilionowych strat, których rozmiar w bliskiej perspektywie zagraża egzystencji największego zakładu pracy w Jeleniej Górze.
Zdaniem firmy, Inspektor powołuje się na ostatnią kontrolę, która dotyczyła wyłącznie serii leku Corhydron 250, a nie pozostałych prawie stu medykamentów. Jelfa argumentuje, że kilkanaście przeprowadzonych kontroli w ciągu ostatnich dwóch lat nie wykazały żadnego zagrożenia dla życia i zdrowia ludzi podczas wytwarzania leków.
Przeciwko wstrzymaniu produkcji "Jelfy" protestuje również litewskie przedsiębiorstwo farmaceutyczne ’Sanitas". Litwini są właścicielami ’Jelfy".
Oświadczenie wydane dziś przez "Sanitas" głosi, że firma zaskarży decyzję o wstrzymaniu produkcji ’Jelfy". Spółka ma nadzieję, że do przyszłego tygodnia zakład będzie już pracował w trybie normalnym. Dyrektor ’Sanitasu" Saulius Jurgielenas nie wyklucza celowego działania ze strony firm farmaceutycznych konkurencyjnych wobec ’Jelfy".
Litewski ’Sanitas" w bieżącym roku kupił ’Jelfę" za 630 mln złotych. Przeciwnicy transakcji określali ją jako połknięcie słonia przez mysz. Kierownictwo ’Sanitasu" obawia się, że awantura z powodu niebezpiecznych leków podważy zaufanie nie tylko do ’Jelfy" ale i do ’Sanitasu".
Źródło:IAR

























































