Jeszcze parę lat temu celebryci - zarówno światowi jak i rodzimi - pytani o to, czy stosują zabiegi poprawiające urodę, stanowczo zaprzeczali. Teraz mówienie o tym jest wręcz modne.
Piosenkarka i aktorka Natalia Lesz w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową otwarcie mówi, że do salonów medycyny estetycznej chodzi i to często. Lesz tłumaczy, że dbanie o swój wygląd to po części efekt wieloletniego mieszkania w Stanach Zjednoczonych. Tam - jak mówi piosenkarka i aktorka - ten temat jest oczywisty dla osób znanych. Natalia Lesz dodaje również, że dbanie o "powłokę zewnętrzną" idzie u niej w parze z dbaniem o stan ducha.
Celebrytka dodaje też, że dla niej liczy się naturalność. Korzysta tylko z takich zabiegów, które nie zmieniają drastycznie jej wyglądu. Jak tłumaczy jest osobą, która "pracuje twarzą" i musi móc pokazać na tej twarzy emocje, na przykład gdy wciela się w konkretną rolę. Lesz przyznaje, że jej ulubionymi zabiegami są wszelkiego rodzaju maseczki na twarz i ciało. Lubi też mezoterapię czy delikatne kuracje kwasami.
Doktor Robert Chmielewski, który prowadzi w Warszawie klinikę medycyny estetycznej potwierdza, że w Polsce osoby publiczne coraz częściej otwarcie mówią o zabiegach upiększających czy odmładzających. Jak mówi, teraz dbanie o wygląd wśród znanych osób jest trendi. Wręcz nie wypada wyglądać na osobę zaniedbaną - dodaje specjalista medycyny estetycznej.
Chmielewski tłumaczy również, że obecnie światowe trendy w medycynie estetycznej znacznie odbiegają od tego, co było modne jeszcze kilkanaście lat temu. Teraz na topie są zabiegi pomagające "ładnie się starzeć". Gwiazdom nie proponuje się "upiększania" za pomocą skalpela. Lekarze mają obecnie do dyspozycji równie skuteczne, a jednocześnie bezbolesne i nie wymajające długiej rekonwalescencji zabiegi. Są to między innymi techniki z wykorzystaniem nici liftingowych. To metoda, która daje efekty równie dobre jak skalpel - mówi Chmielewski. Dodatkowo nici te mają właściwości stymuljące naturalne wytwarzanie przez skórę kolagenu - naturalnego eliksiru młodości w naszym organizmie.
Do tego zabiegi z kwasem hialuronowym, który w medycynie estetycznej jest obecnie numerem jeden. Lekarze i kosmetolodzy oferują również szereg zabiegów złuszczających i wygładzających. Wskazane są także masaże i odżywcze maski. Z pewnością takie nieinwazyjne zabiegi nie odejmą nam kilkunastu lat ale kilka na pewno. Spowodują też - o czym często zapominamy - poprawę samopoczucia. A przecież stan naszego umysłu jest często powiązany z tym, jak wyglądamy na zewnątrz.
Informacyjna Agencja Radiowa(IAR)/Agnieszka Drążkiewicz/pbp


















































