W ogłoszonych przez rząd priorytetach polityki gospodarczych kraju brakuje m.in. liczb i celów, które należy osiągnąć - powiedział PAP analityk rynków finansowych Domu Inwestycyjnego Xelion Piotr Kuczyński, odnosząc się do najważniejszych obszarów działań w drugiej części kadencji rządu.


19 września br. rząd opublikował listę 58 priorytetów, które będą realizowane w ciągu dwóch lat, równolegle do dotychczasowych planów i zobowiązań. Wśród nich znalazły się m.in.: poprawa konkurencyjności gospodarki, wsparcie rozwoju AI, bezpieczeństwo dostaw energii i ustabilizowanie jej cen, CPK, renesans kolei, deregulacja, ochrona ziemi rolnej i funkcji produkcyjnych wsi.
Priorytety dotyczą czterech obszarów: bezpieczeństwa, innowacyjnej i konkurencyjnej gospodarki, sprawnego państwa i wysokiej jakości usług publicznych oraz nowoczesnego państwa cyfrowego.
Poproszony o ocenę rządowego programu Kuczyński uznał, że wiele punktów zawiera ważne dla rozwoju gospodarki i kraju przedsięwzięcia. Zwrócił jednak uwagę, że w publikacji brakuje danych liczbowych, przykładów konkretnych rozwiązań, które będą wprowadzane, a część przedstawionych pomysłów, jak np. CPK, opisanych zostało już wcześniej.
"Pracować nad robotyzacją i wykorzystaniem sztucznej inteligencji"
Na przykład w obszarze „Bezpieczeństwo” - jak mówił - rząd postuluje rozwój wojsk dronowych, natomiast nic nie wspomina o wykorzystaniu w obronie kraju sztucznej inteligencji czy robotów.- Owszem, dronizacja to trend obecnie istniejący, ale powinniśmy pracować nad robotyzacją i wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Zwłaszcza że militarne potęgi już pracują nad takimi rozwiązaniami - wskazał.
Odnosząc się do priorytetów w obszarze „Gospodarka i innowacje” ekonomista zwrócił uwagę na brak danych liczbowych oraz posługiwanie się zdaniami, które - jak określił - „niekoniecznie wiele znaczą”. Do takich, w jego opinii, należy obietnica „zapewnienia dostępu do surowców krytycznych na potrzeby rozwoju gospodarczego kraju”. - Brakuje informacji, jak mamy to osiągnąć, skoro surowce krytyczne posiadają Chiny (metale ziem rzadkich) i być może Ukraina, która najprawdopodobniej stanie się jednym z dostawców - powiedział.
Ekonomista ocenił, że autorzy publikacji nie określili celów, które dzięki realizacji programu chcą osiągnąć. - Na przykład, że chcą zwiększyć udział inwestycji z obecnych nieco ponad 15 proc. PKB do średniej unijnej, czyli 22 proc. PKB. Poza tym nie wiemy, ile państwo ma przeznaczać na badanie i rozwój. Obecnie wydajemy około 1,5 proc. PKB, a średnia krajów rozwiniętych to ponad 3 proc. PKB. W badaniach naukowych, które bez państwa nie będą w stanie rodzić pożądanych skutków, leży przyszłość gospodarki - uważa Kuczyński.
Kuczyński pozytywnie ocenia plany związane z cyfryzacją
Ekspert pozytywnie ocenił natomiast plany związane z cyfryzacją. Jego zdaniem program jest obszerny i sensownie napisany. - Mankamentem jest jednak brak planów rozwiązań, które pomogłyby ściągnąć do Polski specjalistów, których wykształciliśmy, ale pracują dla zagranicznych firm - wskazał. Jako przykład podał OpenAI, właściciela ChatGPT, gdzie blisko 1/3 zatrudnionych inżynierów pochodzi z Polski. - Jak mamy ich zachęcić do pracy w kraju, jeśli nasze płace w przewidywalnej przyszłości nie będą konkurencyjne? - pyta.
W jego opinii w kwestiach związanych ze zdrowiem też sporo jest zastosowań cyfryzacji i jest to niewątpliwie pożądany kierunek. Jednak i tutaj - jak ocenił - brakuje ambitnego celu, jakim byłaby taka reforma system ochrony zdrowia, która pozwoziłaby na zdecydowaną poprawę zdrowia obywateli, szybszy dostęp do specjalistów i refundowanie nowoczesnych leków. Jak wszędzie na świecie, w Polsce już napłynęła „srebrna fala” – problem opieki nad seniorami będzie nabrzmiewał i pochłaniał coraz większe środki - mówił Kuczyński.
„Infrastruktura” - brak nowych pomysłów
Oceniając plany związane z energetyką ekonomista zauważył, że brakuje w nich informacji na temat budowy dwóch elektrowni atomowych. - Brak mi jest też celu pod nazwą „zwalczanie pomysłu EU ETS2”, zabójczego dla całego europejskiego przemysłu, skutkującego wzrostem poparcia dla antyeuropejskich partii - uznał.
Zwrócił też uwagę, że w rozdziale „Infrastruktura” brak jest nowych pomysłów, a budowa CPK z terminem oddania do użytku 2032 roku będzie trudna do realizacji. - Moim zdaniem czas budowy będzie przedłużony, a koszt - dużo wyższy od prognozowanego - ocenił. Za to zakładana w programie budowa połączeń kolejowych, dzięki którym obywatele będą mieli łatwiejszy dostęp do metropolii, jest - jego zdaniem - „w sposób oczywisty sensowna".
Odnosząc się do finansów Kuczyński zwrócił uwagę na brak propozycji, które mogłyby uprościć polski system podatkowy. Za nieporozumienie uznał wstawienie do programu rządowego Oszczędnościowych Kont Inwestycyjnych, kiedy podcina się fundamenty tego systemu „nagłym ogłoszeniem podatku od zysków sektora bankowego". - Jak takimi zmianami chcemy zachęcić do inwestowania, zwłaszcza że sektor bankowy stanowi ok. 35 proc. WIG20? - zapytał analityk rynków finansowych Domu Inwestycyjnego Xelion.
Ewa Wesołowska(PAP)
ewes/ pad/ lm/



























































