Sprawa jest otwarta, cały czas obstajemy przy stanowisku, że pięć stacji telewizyjnych powinno wziąć udział w debacie kandydatów - powiedziała PAP rzeczniczka sztabu Karola Nawrockiego, Emilia Wierzbicki. Poseł PiS Adam Andruszkiewicz powiedział, że Nawrocki ma się pojawić na debacie TV Republiki.


w czwartek TVP przedstawiła zasady „Debaty Przedwyborczej 2025”, która miałaby się odbyć w piątek 11 kwietnia o godz. 20 w Końskich pomiędzy Karolem Nawrockim a kandydatem KO Rafałem Trzaskowskim. TVP, TVN24 i Polsat News - stacje które będą transmitować debatę - wyznaczyły jako prowadzących: Joannę Dunikowską-Paź (TVP), Grzegorza Kajdanowicza (TVN 24) i Piotra Witwickiego (Polsat News).
Sztab Nawrockiego w reakcji na pismo TVP zamieścił wpis na platformie X. „Chcemy debaty z Rafałem Trzaskowskim jutro w Końskich. Chcemy, żeby organizowało ją 5 telewizji - TVP w likwidacji, Polsat, TVN, TV Republika i wPolsce24. Takie stanowisko przesłaliśmy w odpowiedzi na ostatnie pismo z TVP. Panie Rafale, odwagi!” - podkreślono.
Również w czwartek wieczorem telewizja Republika zamieściła informację, że na piątek na godz. 18.50 zaprasza na otwartą debatę prezydencką, w której „mamy nadzieję wezmą udział kandydaci: Karol Nawrocki i Rafał Trzaskowski”. „Zaproszenia zostały wysłane do sztabów” - dodano.
W piątek poseł PiS i członek sztabu Nawrockiego, Adam Andruszkiewicz w telewizji Republika na uwagę dziennikarza, że stacja ta o godz. 18.50 organizuje debatę na rynku w Końskich, na którą zaprasza wszystkie telewizje i oba sztaby powiedział: „Zapraszamy państwa, Karol Nawrocki będzie”.
Rzeczniczka sztabu Emilia Wierzbicki pytana przez PAP, czy Nawrocki pojawi się w piątek na debacie organizowanej w Końskich, którą mają prowadzić dziennikarze: TVP, TVN i Polsatu odparła, że sprawa wszystkich debat, które są organizowane w Końskich jest otwarta. „Czekamy na odpowiedź. Cały czas obstajemy przy stanowisku, że pięć stacji telewizyjnych powinno wziąć udział w debacie kandydatów. Sprawa jest otwarta, piłka jest w grze” - powiedziała.
W piątek przed południem niektóre media podały, że jest zgoda obu sztabów na debatę o godz. 20. Informacje zdementował na platformie X szef sztabu Nawrockiego Paweł Szefernaker.
„Uwaga! Dementuję pojawiające się w mediach informacje. Debata prezydencka w formule przedstawionej przez TVP, TVN i Polsat nie została przez nas zaakceptowana. Formuła tej debaty wyklucza miliony Polaków. Chcemy debaty 5 telewizji! Nikogo nie wykluczamy! Chcemy debaty fair play!” - napisał Szefernaker na platformie X.
Szefowa sztabu Trzaskowskiego Wioletta Paprocka-Ślusarska w czwartek na X przekazała, że sztab otrzymał scenariusz piątkowej debaty o godz. 20. „Nie stawiamy żadnych warunków. Przyjmujemy go w całości. Do zobaczenia jutro o 20.00 w Końskich” - napisała.
W środę kandydat KO Rafał Trzaskowski zaproponował popieranemu przez PiS kandydatowi Karolowi Nawrockiemu debatę, która miałaby odbyć się w najbliższy piątek, 11 kwietnia, w Końskich (Świętokrzyskie). Nawrocki odparł, że jest gotowy do debaty; postawił jednak warunek - mają w niej udział wziąć wszystkie telewizje. Jeszcze tego samego dnia między sztabami kandydatów wybuchł spór dotyczący miejsca i terminu spotkania ws. organizacji debaty.
W czwartek spotkanie w TVP z udziałem sztabów Rafała Trzaskowskiego i Karola Nawrockiego zakończyło się bez konkretnych uzgodnień. Wzięły w nim udział także TVN i Polsat News, nie wpuszczono Telewizji Republika i wPolsce24.
Kierująca sztabem Trzaskowskiego Wioletta Paprocka-Ślusarska napisała na X po spotkaniu, że „w związku z ciągłym przerywaniem i brakiem możliwości poznania warunków debaty uzgodniliśmy, że telewizje prześlą sztabom propozycje zasad debaty mailem”. I dodała: „Czekamy na nie i czekamy jutro w Końskich!”.
Szefernaker powiedział po spotkaniu, że nie ma zgody sztabu Trzaskowskiego na poszerzenie formatu tej debaty do pięciu telewizji;. Sztab Nawrockiego chce - jak tłumaczy - „z szacunku do wszystkich Polaków” poszerzyć format debaty o Telewizję Republika i Telewizję wPolsce24.
Sondaż dla TVN24: 62 proc. badanych za debatą Trzaskowski-Nawrocki przed I turą
62 proc. badany oceniło, że debata pomiędzy Rafałem Trzaskowskim a Karolem Nawrockim przed pierwszą turą wyborów prezydenckich jest potrzebna - wynika z opublikowanego w piątek sondażu Opinia24 dla TVN24 i „Faktów” TVN.
W sondażu większość respondentów - 62 proc. - odpowiedziało, że debata pomiędzy kandydatem Koalicji Obywatelskiej Rafałem Trzaskowskim a kandydatem popieranym przez PiS Karolem Nawrockim przed pierwszą turą wyborów prezydenckich jest potrzebna.
Jak poinformowano 25 proc. pytanych było przeciwnego zdania, zaś 13 proc. badanych nie miało zdania w tej kwestii.
Badanie Opinii24 przeprowadzono na próbie respondentów liczącej 1002 osoby.
W środę kandydat KO Rafał Trzaskowski zaproponował popieranemu przez PiS kandydatowi Karolowi Nawrockiemu debatę, która miałaby odbyć się w najbliższy piątek, 11 kwietnia, w Końskich (Świętokrzyskie). Nawrocki odparł, że jest gotowy do debaty; postawił jednak warunek - mają w niej udział wziąć wszystkie telewizje. Jeszcze tego samego dnia między sztabami kandydatów wybuchł spór dotyczący miejsca i terminu spotkania ws. organizacji debaty.
W czwartek spotkanie w TVP z udziałem sztabów Rafała Trzaskowskiego i Karola Nawrockiego zakończyło się bez konkretnych uzgodnień. Wzięły w nim udział także TVN i Polsat News, nie wpuszczono Telewizji Republika i wPolsce24.
Morawiecki: Nawrocki będzie czekał na Trzaskowskiego na rynku w Końskich
Karol Nawrocki będzie w piątek czekał na Rafała Trzaskowskiego na rynku w Końskich i jest otwarty również na pytania TVN, TVP, innych telewizji – oświadczył wiceprezes PiS, b. premier Mateusz Morawiecki. Kandydatowi KO zarzucił tchórzostwo.
„Karol zaprosił pierwszy Trzaskowskiego na debatę, parę tygodni temu. Trzaskowski spękał, miał po prostu pietra i nie przyjął zaproszenia. Przeczekał 2-3 tygodnie i potem sam zaprosił, ale tylko z tymi telewizjami, które są jego podnóżkiem, a on jest ich podnóżkiem” – powiedział Morawiecki, pytany o debatę podczas konferencji prasowej w Tarnowskich Górach.
Morawiecki dodał, że Nawrocki zaproponował, by debata odbyła się z udziałem wszystkich telewizji. „I wiecie, co zrobił Rafał Trzaskowski? Po raz drugi spękał, nie przyjął tego zaproszenia. Trzaskowski – tchórz numer jeden. Prezydent nie może być tchórzem, prezydent musi być odważnym człowiekiem” – mówił wiceprezes PiS. „Karol na rynku w Końskich będzie dziś czekał na Trzaskowskiego i jest otwarty również na pytania TVN, TVP, innych telewizji” – zapewnił Morawiecki.
Zarzucił też Trzaskowskiemu, że „ma co najmniej 50 twarzy” i ciągle zmienia poglądy. „To jest Rafał kameleon Trzaskowski, to jest facet, który zmienia poglądy jak rękawiczki, to jest człowiek, który jest pozbawiony jakiejkolwiek wiarygodności” - ocenił wiceprezes PiS. Według niego, Trzaskowski Centralny Port Komunikacyjny „najchętniej widział w Berlinie”, a Nord Stream 2 „nazywał projektem biznesowym”. Zarzucił Trzaskowskiemu, że „przewodził tęczowym paradom” i jest zwolennikiem adopcji dzieci przez pary homoseksualne, a dzisiaj zmienia swoje poglądy.
Morawiecki był pytany na konferencji prasowej o odtajnienie w piątek przez Ministerstwo Sprawiedliwości dokumentów dotyczących zakupu systemu Pegasus. Wynika z nich, że umowę na przekazanie do Centralnego Biura Antykorupcyjnego 25 milionów zł w 2017 r. podpisał ówczesny wiceminister sprawiedliwości Michał Woś oraz szef CBA Ernest Bejda.
Według Morawieckiego, chodzi o odwrócenie uwagi. „Zobaczcie jak ta władza, jak ona chce domknąć cały układ, cały system. Dzisiaj boją się debaty Karola Nawrockiego w Końskich – z Republiką, z telewizją wPolsce. Zaproszony jest TVN, zaproszony jest Polsat, w związku z tym robią wycieki. Ja się nie zdziwię jak w najbliższych dniach albo tygodniach, zrobią następne aresztowania moich współpracowników, prezesa Kaczyńskiego. Dlaczego? Żeby przykryć” – powiedział polityk PiS. „To jest żenada. Wszystkie służby, które powinny służyć Polsce dzisiaj służą po prostu Tuskowi, żeby utrwalić jego władzę” – dodał Morawiecki.
Hołownia: jadę w piątek do Końskich, by wystąpić w debacie
Telewizja publiczna ma obowiązek bronić zasad wolnych i uczciwych wyborów, dlatego w piątek jadę do Końskich, by wystąpić w debacie prezydenckiej - przekazał marszałek Sejmu, kandydat Trzeciej Drogi na prezydenta Szymon Hołownia.
Pytany w czwartek przez dziennikarzy o kwestię debaty Hołownia stwierdził, że „to nie może być tak”, że przedstawiciel partii rządzącej „wybiera sobie kogoś na »solówkę«” i wtedy „media publiczne lecą organizować debatę”. Jak dodał, w „jasny sposób” zwrócił uwagę Telewizji Polskiej, że ta postępuje niezgodnie z prawem. Pismo w tej sprawie do prezesa TVP Tomasza Syguta skierował szef sztabu Hołowni Jacek Cichocki - zwrócił się z nim o zaproszenie do debaty pozostałych zarejestrowanych kandydatów.
„Sytuacja się zmieniła. Nie pozwolę wykluczyć połowy Polski z wyborów. O ich wyniku mają rozstrzygać ludzie, nie kandydaci z TV na telefon. Telewizja publiczna ma obowiązek bronić zasad wolnych i uczciwych wyborów. Jadę dziś do Końskich, by wystąpić w debacie” - napisał Hołownia w piątek na platformie X.
Sytuacja się zmieniła. Nie pozwolę wykluczyć połowy Polski z wyborów. O ich wyniku mają rozstrzygać ludzie, nie kandydaci z TV na telefon. Telewizja publiczna ma obowiązek bronić zasad wolnych i uczciwych wyborów. Jadę dziś do Końskich, by wystąpić w debacie.
— Szymon Hołownia (@szymon_holownia) April 11, 2025
mja/ mrr rbk/ mrr/

























































