Zdecydowana większość Polaków ocenia swoją sytuację materialną jako dobrą lub przeciętną, a stosunkowo niewielu jako złą. Podobnie swój status postrzegają Czesi. Bardziej krytycznie standard życia oceniają Słowacy i Węgrzy.
W latach 2009-2013 postrzeganie statusu materialnego przez Polaków, Czechów i Słowaków pozostaje na niemal niezmienionym poziomie. Na Węgrzech znacząco ubyło niezadowolonych ze swojego standardu życia przy jednoczesnym wzroście liczby osób oceniających go przeciętnie i, w nieco mniejszym stopniu, wzroście odsetka tych, które wyrażają zadowolenie.
Polacy na tle mieszkańców państw Grupy Wyszehradzkiej dobrze (40 proc.) lub przeciętnie (44 proc.) oceniają sytuację ekonomiczną własnych gospodarstw domowych. Zaledwie 16 proc. ocenia ją jako złą – wynika z sondażu CBOS.
Źródło: GUS
Potwierdzeniem wyników sondażu CBOS są dane GUS-u dotyczące sytuacji gospodarstw domowych. W 2012 roku, podobnie jak rok wcześniej, ponad połowa badanych gospodarstw domowych oceniała swoją sytuację materialną jako przeciętną, niemal co czwarte gospodarstwo jako raczej dobrą albo bardzo dobrą, a co piąte jako raczej złą albo złą.
Źródło: GUS
Co przyniesie najbliższy rok?
Badani przez CBOS na ogół przewidują, że w najbliższym roku sytuacja ich gospodarstw domowych nie ulegnie zmianie. Najczęściej na brak zmian wskazują Polacy, a na pogorszenie statusu materialnego – Czesi. W przypadku Słowaków i Węgrów odsetek uważających, że kolejny rok przyniesie pogorszenie, jest większy niż twierdzących, że przyniesie poprawę warunków materialnych.
Źródło: CBOS
Ponadto, zgodnie z raportem NBP dotyczącym sytuacji finansowej polskiego sektora gospodarstw domowych, w pierwszym kwartale tego roku realne dochody do dyspozycji brutto sektora gospodarstw domowych wzrosły w ujęciu rocznym o 3,6%. Choć należy traktować to jako pozytywny sygnał, to inne dane z gospodarki oraz niekorzystne uwarunkowania zewnętrzne (czyli przede wszystkim tendencje recesyjne w strefie euro) wyraźnie wskazują na słabszą aktywność gospodarczą w Polsce. W raporcie czytamy, że dalsze podwyższenie się tempa wzrostu dochodów do dyspozycji brutto w najbliższym czasie wydaje się mało prawdopodobne. Utrzymanie się relatywnie niskiego tempa wzrostu spożycia prywatnego, bez większych zmian po stronie dochodów, może jedynie skutkować nieznacznym podwyższeniem dobrowolnych oszczędności gospodarstw domowych.
Zuzanna Brud, Bankier.pl





























































