REKLAMA

Polacy studiują medycynę na Ukrainie. „Gwarancja zdawalności” przynętą dla rodaków

Weronika Szkwarek2021-04-06 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2021-04-06 06:00
fot. A StockStudio / Shutterstock

Drogie i trudne studia medyczne w Polsce? Zapraszamy na Ukrainę. Polacy mogą teraz skorzystać z uproszczonej procedury nostryfikacji po tym, jak na Ukrainie zdobędą wykształcenie medyczne.

„Gwarancja zdawalności”, „Niskie czesne” i „Renomowane uczelnie” – głoszą slogany na jednej ze stron, która oferuje usługę pośredniczenia w dostaniu się na studia medyczne na Ukrainie. W komentarzach głosy zadowolonych rodziców i studentów. Lekarze z Polski nie ukrywają swojego zniesmaczenia taką ofertą.

Rozmawiam z medykiem, który pracował z osobami kończącymi studia na Ukrainie. Pytam, czy zna osobiście Polaków, którzy podjęli decyzję o wyjeździe, zdobyciu wiedzy i powrocie do kraju. – Ze znajomych nikt nie grał w studiowanie na Wschodzie, bo wszyscy są świadomi, że to bezsensu. Strata czasu, bez zdobycia wiedzy i umiejętności – wyjaśnia Marcin, neurolog z Dolnego Śląska.

Nostryfikacja dyplomu na nowo

Jak przed zmianą przepisów przebiegała nostryfikacja dyplomu w Polsce? Na to pytanie odpowiada Ewgenji Mozgunow, który skończył medycynę w Rosji, gdzie nabył tytuł specjalisty anestezjologii i intensywnej terapii i sześć lat temu zaczął pracować w Polsce.

– Lekarze z krajów byłego ZSRR nigdzie nie mają łatwo. Nie ma żadnych umów międzynarodowych pomiędzy krajami rozwiniętego Zachodu a wschodnimi sąsiadami upraszczających tryb uznawania wykształcenia lekarza. W większości przypadków jest to droga krzyżowa zajmująca od kilku do kilkunastu lat, pochłaniająca fortunę i wprowadzająca petenta w przewlekły stres i depresję. Wydaje się, że najbardziej cierpią na tym lekarze specjaliści z wieloletnim doświadczeniem, ponieważ lądują oni w nowym kraju na poziomie absolwenta tutejszej uczelni. W większości krajów brak programów uznania dotychczasowych kwalifikacji albo specjalizacji tak, że lekarz w wieku 40-50 lat z 10- czy 20-letnim doświadczeniem musi od początku odrabiać staż podyplomowy i spędzać wiele lat w rezydenturze – opowiada Mozgunow.

Okazuje się, że droga do stania się lekarzem w Polsce jest i kosztowna, i czasochłonna, o czym sam powiedział Adam Niedzielski na konferencji prasowej w styczniu 2021 roku. „Trzeba było przystąpić do nostryfikacji dyplomu na jednej z uczelni medycznych, potem konieczne było odbycie stażu podyplomowego lub uznanie stażu podyplomowego realizowanego za granicą. Następnie była konieczność zdania egzaminu lekarskiego czy lekarsko-dentystycznego i egzaminu z języka polskiego”.

Skuteczność postępowań nostryfikacyjnych w Polsce w latach 2012-2018

Rok

Uznanie dyplomu

Odmowa uznania

Postępowanie w toku

Rezygnacja

Łącznie liczba wniosków

% skuteczności postępowania

2012

114

65

2

8

189

60,32

2013

133

100

6

9

248

53,63

2014

156

175

37

16

384

40,63

2015

192

236

61

19

508

37,80

2016

178

212

59

31

480

37,08

2017

150

333

141

10

634

23,66

2018

329

323

69

37

758

43,40

Źródło: Ministerstwo Zdrowia

Remedium na przyciągnięcie lekarzy ze Wschodu i Polaków, którzy tam kończyli naukę, miała być uproszczona procedura nostryfikacji dyplomu. Nowe przepisy mówią o tym, że każda osoba, niezależnie od obywatelstwa (również Polak), która posiada dyplom ukończenia co najmniej pięcioletnich studiów na kierunku lekarskim lub lekarsko-dentystycznym uzyskany w państwie niebędącym państwem członkowskim Unii Europejskiej, tzw. państwie trzecim, tytuł specjalisty oraz co najmniej 3-letnie doświadczenie zawodowe uzyskane po uzyskaniu tytułu specjalisty może dostać tymczasowe prawo do wykonywania zawodu w Polsce. W teczce dokumentów, jakie muszą się znaleźć, aby stać się lekarzem w kraju, jest również oświadczenie o znajomości języka polskiego. We wcześniejszej, standardowej procedurze, wymagany był egzamin – pisemny oraz ustny, przypominający zdaniem niektórych maturę z języka polskiego.

Lekarze ze Wschodu lekarstwem na polską służbę zdrowia?

Jak pokazują dane, niewielu Ukraińców lub Białorusinów decyduje się w ogóle na uzyskanie prawa do wykonywania zawodu w Polsce. Dlatego też uproszczona procedura niekoniecznie musi przyczynić się do załatania braków w służbie zdrowia w kraju.

Wydane zezwolenia na pracę dla cudzoziemców dla pracujących w zawodach medycznych w 2020 roku

Kraj

Liczba wydanych zezwoleń na pracę dla zawodów medycznych

W tym dla lekarzy

W tym dla pielęgniarek

Ogółem

353

28

9

Azerbejdżan

1

0

0

Białoruś

33

4

0

Filipiny

41

0

0

Gruzja

2

0

0

Indie

24

0

0

Indonezja

175

0

0

Korea Południowa

4

0

0

Mołdawia

4

0

0

Mongolia

3

0

0

Nigeria

1

0

0

Peru

1

0

0

Rosja

5

2

0

Sri Lanka

2

0

0

Stany Zjednoczone

3

1

0

Tajlandia

160

0

0

Tanzania

1

0

0

Ukraina

237

41

11

Źródło: opracowanie własne Bankier.pl, na podstawie danych MRPiPS, dane za 2020 r.

W 2020 roku wydano zaledwie 237 zezwoleń na pracę w zawodach medycznych obywatelom Ukrainy, w tym 41 lekarzom. Jeśli chodzi o Białorusinów, to polską kadrę służby zdrowia zasiliło 4 lekarzy.

Polska ma najniższe w Unii Europejskiej wskaźniki zatrudnienia zarówno lekarzy, jak i pielęgniarek przypadających na 1000 mieszkańców. Według danych Instytutu Zdrowia Publicznego przy Uniwersytecie Jagiellońskim w 72 proc. polskich szpitali brakuje pielęgniarek, a w 68 proc. brakuje lekarzy. Polska nie jest ziemią obiecaną dla lekarzy innych narodowości, w kraju odsetek zatrudnionych medyków spoza granic wynosi 1,8 proc., podczas gdy średnia dla krajów OECD wynosi 17,3 proc.

Sytuację obrazuje Mozgunow. — Co dotyczy Rosji — kierunek „Polska” pośród lekarzy zmierzających do ucieczki wcale nie jest wymieniany. Ci, którzy rozważają emigrację, myślą o wyjeździe do krajów anglosaskich (Stany, Kanada, Wielka Brytania, Australia, Nowa Zelandia), na drugim miejscu w rozmowach pojawiają się kraje Europy Zachodniej (Niemcy, kraje skandynawskie, Hiszpania), dopiero na trzecim miejscu - Czechy. O Polsce nie wie niestety nikt. Na Białorusi ostatnio bardzo cieszą się popularnością kraje arabskie (Arabia Saudyjska itp.) - łatwość uznania dyplomu, zarobki na poziomie 10000 dol./mies., brak opodatkowania, przyciągają znacznie lepiej niż żmudny polski system uznania. Ukraina też raczej jest nastawiona na ucieczkę do krajów anglosaskich i Niemiec niż do Polski. Poziom zarobków lekarzy specjalistów w Rosji w tej chwili jest w okolicy 80000 rubli/mies. (ok. 5000 zł), co nie daje ww. formie zatrudnienia z ograniczonym PWZ (Prawem do wykonywania zawodu – przyp. red.) żadnej przewagi. Również można zauważyć, że ów system „pracy warunkowej” przed uzyskaniem pełnych uprawnień został całkiem zapożyczony z systemów uznania kwalifikacji Europy Zachodniej. Tylko nie czarujmy się — tam lekarze imigranci na starcie mają dużo większe zarobki i tzw. pakiet relokacji, czego Polska na razie w ogóle nie proponuje – podsumowuje specjalista anestezjolog.

Medycyna na Ukrainie – tańsza i łatwiejsza?

„To mit, że na Ukrainie, żeby zaliczyć rok, "wystarczy być". Poziom jest nieco niższy, anatomia czy histologia poprowadzone mniej szczegółowo, ale nie uważam, że to wada. W praktyce i tak bardzo dokładnie pamięta się to, czego wymaga na bieżąco specjalizacja”, mówiła w rozmowie z serwisem Wirtualna Polska Polka studiująca medycynę na Ukrainie.

Obiegowa opinia na temat poziomu studiów na Ukrainie jest taka, że nauka nie przygotowuje w żaden sposób do wykonywania zawodu. Jacek, który praktykuje również w Niemczech, opowiada, jak wygląda ten system w Polsce i za zachodnią granicą. – W Niemczech jest bardzo sprawiedliwie - zdadzą egzaminy - to dostają szansę na pracę. W praktyce wychodzi, że studia były denne, samo nadrobienie teorii do egzaminów nie załatwia sprawy. Ostatecznie daje się im szansę, ale uznaje się ich za zbyt niebezpiecznych, aby wykonywali zawód. W Polsce będzie skrajnie niebezpiecznie. Zresztą, ja już poznałem kilku lekarzy „bo na Ukrainie to ja mam 4 specjalizacje od ośmiu lat” i decyzje terapeutyczne, które konsekwencje mają dla pacjenta, okazywały się mordercze. Dosłownie – wyjaśnia neurolog.

Studiów na Ukrainie broni pomysłodawca projektu, który polega na pomocy Polakom w dostaniu się na studia medyczne na Wschodzie. Pytam o zainteresowanie i o powody podejmowania takiej decyzji. – Myślę, że zainteresowanie studiami medycznymi na Ukrainie wzrosło, na tę chwilę jednak ciężko stwierdzić, w jakim stopniu, okres maturalny to czas, gdy kontaktuje się z mną najwięcej osób. Wbrew pozorom zainteresowanie studiami na Ukrainie rosło w znacznym stopniu już od czterech, pięciu lat. Jest to głównie zasługa promocji ukraińskich uczelni wyższych w Polsce oraz zwiększającego się otwarcia młodych ludzi oraz ich rodziców na studia anglojęzyczne za granicą – mówi w rozmowie z Bankier.pl Rafał Sójka, właściciel Prospect-Med.

– Nie ukrywam, że obecne zmiany są bardzo korzystne między innymi dla przyszłych absolwentów ukraińskich uczelni. Nie uważam jednak, że będzie to w przyszłości główny czynnik decydujący - obowiązek często stresującej i kosztownej nostryfikacji dyplomu nigdy nie był powodem, przez który ktoś zrezygnowałby ze swoich marzeń, zostanie lekarzem to marzenie wielu osób, które pomagam spełnić. Powodów, dla których ludzie decydują się na tak dużą zmianę w swoim życiu, jest wiele, głównym czynnikiem są oczywiście pieniądze. Studia medyczne na Ukrainie dają szansę dla tych, których nie stać na drogie studia w Polsce - czesne za kierunek lekarski to średnio 4000 dolarów za rok, dodając do tego dużo niższe koszty utrzymania, możemy śmiało powiedzieć, że studiowanie na Ukrainie wychodzi średnio trzy razy taniej – dodaje Sójka.

Proszę o wyjaśnienie, czy faktycznie studia na Ukrainie są łatwiejsze niż w Polsce. W końcu na stronie głównej pomysłodawcy widnieje „Gwarancja zdawalności”, czego nie mogą powiedzieć lekarze kończący studia w kraju.

– Studia medyczne w Polsce nie są łatwe i tak też jest w przypadku studiów na Ukrainie. Znam osobiście osoby, które przeniosły się z ukraińskiej uczelni na polską i wszystkie bez problemu studia skończyły. Poziom nauczania na Ukrainie, jeśli chodzi o studia medyczne, nie odbiega w znacznym stopniu od poziomu, który mamy w Polsce. Uczelni na Ukrainie, podobnie jak w Polsce, jest wiele i ważne jest to, aby wybrać tę najlepszą. Głównym celem ukraińskich uczelni są studenci zagraniczni, dlatego też starają się one zapewnić studentom jak najwięcej możliwości rozwoju, aby w przyszłości nie mieli oni problemu z rozpoczęciem swojej kariery w krajach wysoko rozwiniętych, takich jak Niemcy czy nawet Stany Zjednoczone. Studia anglojęzyczne to domena ukraińskich uczelni i nie należy się obawiać, że nasz poziom będzie odstawał na tle absolwentów polskich uczelni. Studia medyczne na Ukrainie cieszą się bardzo dobrą opinią, lecz niestety w internecie możemy często znaleźć wiele informacji negujących to stwierdzenie. Nie są one niczym poparte i nie warto nimi się kierować, informacje te pochodzą od osób lub organizacji, które nigdy nie miały styczności z Ukrainą. Fakt, że Ukraina nie jest jeszcze krajem tak dobrze rozwiniętym jak Polska, nie powinien być powodem do pogardy – podsumowuje Sójka w rozmowie.

Źródło:
Weronika Szkwarek
Weronika Szkwarek
redaktor Bankier.pl

Zajmuje się tematyką prawa pracy. Pisze o związanych z nim nadużyciach i wyzwaniach, jakie stoją przed obecnym rynkiem pracownika. W swoich artykułach zajmuje się również problemami polskich i zagranicznych konsumentów. Autorka cyklu "Życie po etacie", w którym opowiada historie osób decydujących się na zamianę umowy o pracę na własną działalność gospodarczą.

Tematy
Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1200 zł premii!

Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1200 zł premii!

Advertisement

Komentarze (33)

dodaj komentarz
jonnyparch
Obecna medycyna nie uczy zawodu/misji lekarza - to już tresowanie małpy Rokefellerowskiej, swoisty przedstawiciel handlowy w białym kitlu umiejący jedynie rozwiązywać proste punktowe testy a, b, c, i wystawiać gotowce zamówienia (tzw. recepty).
adam12oo
Tutaj możecie wpisywać jakie błędne diagnozy dostaliście od świetnie wykształconych lekarzy w Polsce:
qonradx
No tak jak Tusk robił studia zamawiane to zamówił Automatyków do niemieckich fabryk, inż budownictwa na Niemieckie budowy i mechaników co by naprawiali niemieckie samochody. Zapomniał tylko o lekarzach dla Polaków. A to pech.
jonnyparch
A Kaczynsky wysyła polskich lekarzy do pracy za granicą (anglomasona lub niemca), a do Polin ściąga wszystkich obcych (ukrów, kazaków, bangladeszu, afryki, itd) z dyplomami bez nostryfikacji, z dokumentami z bazaru.
pedro123
I bardzo dobrze, niech przyjezdza jak najwiecej, bardzo cenie ludzi z Ukrainy i Bialorusi.
Nie mam nic przeciwko aby leczyc sie u nich. Troche konkurencji naszym lekarzom tez nie zaszkodzi.
demeryt_69
Ciekawe czy córcia Ikonowitz-Gessler wyjechała z Polski po dojściu PISów do władzy, tak jak obiecywała?
demeryt_69
Dojdzie do tego, że pewnie wkrótce zaczną otwierać kierunki lekarskie nawet w Radomiu :)
demeryt_69
Można odnieść wrażenie, że cały obecny skład redakcji Bankiera ma rodzinne korzenie na Ukrainie - szalom :)
300_pala
A ty ze nawet w lustrze widzisz chazarow
ruryk_czarny
...dobrze, może coś ustalmy: jestem pierwszym lekarzem w rodzinie, dostałem się bez problemów i tak samo skończyłem studia. NIE WIDZĘ opcji wysyłania moich dzieci na medycynę, podobnie jak powalająca większość moich kolegów-bo to ciężka praca, która w Polsce nie jest szanowana i jedyna opcja na normalne życie to ...dobrze, może coś ustalmy: jestem pierwszym lekarzem w rodzinie, dostałem się bez problemów i tak samo skończyłem studia. NIE WIDZĘ opcji wysyłania moich dzieci na medycynę, podobnie jak powalająca większość moich kolegów-bo to ciężka praca, która w Polsce nie jest szanowana i jedyna opcja na normalne życie to emigracja na zachód. Lekarze ze wschodu...?Miałem kilka razy wątpliwą przyjemność, gdybym jeszcze pracował w Polsce, wypowiedzenie złożyłbym w dniu, w którym musiałbym zgodnie z wprowadzonymi ustawami odpowiadać za lekarza wykształconego na Ukrainie, czy Białorusi. To bardzo proste-mają tak słaby poziom edukacji, że branie odpowiedzialności za ich leczenie wczesniej czy pózniej kończy się w więzieniu. Zdrowia życzę, bo system ochrony zdrowia rozłożyliście sobie na łopatki.

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki