REKLAMA

Polacy niechętni zdalnej opiece lekarskiej

2020-10-01 06:51
publikacja
2020-10-01 06:51
fot. Negative Space / Pexels

Niemal połowa Polaków uważa, że porady telefoniczne i online nie są skuteczne, a lekarze mniej się podczas takich wizyt starają. Zdalna opieka to jednak przyszłość - czytamy w czwartek w "Rzeczpospolitej".

"Technologie telemedyczne do niedawna rozwijały się w naszym kraju w żółwim tempie, ale epidemia przyspieszyła ten proces w sposób gwałtowny – leczenie na odległość stało się normą" - pisze "Rz".

W artykule, powołując się na najnowsze badania ARC Rynek i Opinia, oceniono, że "za tym tempem nie nadążyli jednak ani lekarze, ani pacjenci". "Prawie co drugi Polak podczas pandemii odbył wizytę telefoniczną (jeszcze kilka miesięcy temu, w szczycie lockdownu, taka grupa stanowiła 30 proc.), a 5 proc. – online. Wrażenia nie są najlepsze. 49 proc. z nas twierdzi, że wizyty tego typu są nieskuteczne, taki sam odsetek ankietowanych wskazuje, iż lekarze podczas tej formy kontaktu z pacjentem są mniej zaangażowani" - przytoczono wyniki.

Jak podano, "aż 63 proc. respondentów zwróciło uwagę, że w trakcie epidemii pacjenci z innymi dolegliwościami niż Covid-19 byli traktowani po macoszemu". Cytowany w "Rz" Adam Czarnecki z ARC wyjaśnia, że "to, jak pacjenci postrzegają takie porady, w znacznym stopniu zależy od tego, jaki mają problem". "Jeżeli zależy im wyłącznie na przedłużeniu recepty na leki, to taka porada jest bardzo wygodna, a w połączeniu z e-receptą wręcz idealna" – stwierdził.

"Stąd pokaźne grono entuzjastów telemedycyny. 29 proc. badanych wskazuje, że to duże ułatwienie dla pacjenta. Co czwarty chwali e-wizyty i teleporady. – Jednak sprawa się komplikuje w przypadku pojawienia się nowych dolegliwości, gdyż wtedy zdecydowanie rolą lekarza jest obejrzenie i zbadanie chorego – zaznacza Czarnecki" - podano. (PAP)

oloz/ mok/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (4)

dodaj komentarz
kqq
Nieźle, nieźle bo ponoć strasznej chińskiej zarazy nie ma za bardzo, bo dzieci chodzą normalnie do szkół i to bez maseczek na lekcjach, ale lekarze za zakamuflowali się w swoich domach przed pacjentami w obawie przed epidemią co najmniej jak młode dziewice w czasie oblężenia średniowiecznego zamku przed najazdem chordy Nieźle, nieźle bo ponoć strasznej chińskiej zarazy nie ma za bardzo, bo dzieci chodzą normalnie do szkół i to bez maseczek na lekcjach, ale lekarze za zakamuflowali się w swoich domach przed pacjentami w obawie przed epidemią co najmniej jak młode dziewice w czasie oblężenia średniowiecznego zamku przed najazdem chordy barbarzyńców. Tal samo jak urzędnicy czy uczelnie wyższe. Jakoś ta zaraza jest taka wyrywkowa, dla dzieci w szkoła nie, ale dla lekarzy, urzędników czy wyższej kadry nauczycielskiej to już tak.
basterek
Lekarze to najtęższe mózgi.

Tylko oni spośròd wszystkich innych nie wiedzą, że ich niedługo połowę wypierdzielą, bo diagnozę będzie stawiał algorytm komputera. I takie mòzgi co nie potrafią dojść do takiego wniosku uważają się za Bogów. Pycha kroczy przed upadkiem.
haohmaru
Ja dam się zaszczepić tylko telefonicznie.
karbinadel
Żebyś nie wykrakał. Jeszcze trochę, i wszechwładne aplikacje nie wypuszczą Cię z domu i zablokują karty, jeśli się nie zaszczepisz i nie zacipujesz

Powiązane: Zdrowie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki