Dyrektor generalny Amazon, Andy Jassy, przyznał we wtorek podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, że nowa polityka celna administracji Donalda Trumpa zaczyna realnie wpływać na ceny produktów w serwisie. Choć gigant handlu elektronicznego przez wiele miesięcy starał się chronić konsumentów przed dodatkowymi kosztami, obecna sytuacja rynkowa sprawia, że podwyżki stają się nieuniknione.


Jassy określił to zjawisko mianem „tariff creep” (pełzania ceł), wskazując, że opłaty importowe coraz wyraźniej przenikają do końcowych cen detalicznych.
Głównym powodem, dla którego klienci odczuwają skutki ceł dopiero teraz, jest wyczerpanie zapasów magazynowych. Amazon oraz tysiące niezależnych sprzedawców (third-party sellers) dokonało masowych zakupów towarów jeszcze wiosną ubiegłego roku, tuż przed wejściem w życie nowych taryf. To „wyprzedzające zatowarowanie” pozwoliło utrzymać stabilne ceny przez większość 2025 roku, jednak jesienią zgromadzone zasoby zaczęły się kończyć, zmuszając dostawców do uwzględnienia nowych stawek celnych w swoich kalkulacjach.
Jassy podkreślił, że reakcja sprzedawców na rosnące koszty jest zróżnicowana. Część partnerów handlowych Amazona zdecydowała się w pełni przenieść obciążenia na konsumentów, podnosząc ceny, podczas gdy inni starają się brać te koszty na siebie, by utrzymać popyt. Istnieje też grupa pośrednia, która jedynie częściowo koryguje ceny. Dyrektor Amazona zauważył, że klienci wykazują się dużą odpornością, ale jednocześnie coraz częściej szukają tańszych alternatyw i okazji, co zmienia strukturę sprzedaży na platformie.
Sytuacja ta stanowi wyraźną zmianę narracji firmy w porównaniu do ubiegłego roku. Jeszcze w czerwcu Jassy twierdził, że Amazon nie odnotował znaczącego wzrostu cen wynikającego z ceł. W międzyczasie doszło do napięć na linii Amazon–Biały Dom, szczególnie po informacjach, że firma planowała wyświetlać wysokość nałożonego cła obok ceny produktu. Choć po rozmowie Trumpa z Jeffem Bezosem Amazon zrezygnował z tego pomysłu w swoim głównym sklepie, temat wpływu taryf na portfele Amerykanów powrócił z nową siłą na początku 2026 roku.
Amazon nie jest osamotniony w swoich obawach; podobne sygnały płyną od innych gigantów handlu, takich jak Walmart czy Target. Sytuację komplikują dodatkowo nowe zagrożenia celne, w tym zapowiedzi taryf wobec sojuszników z NATO oraz zmiany w przepisach dotyczących przesyłek o niskiej wartości (de minimis). Wszystko to sugeruje, że rok 2026 może być okresem próby dla handlu detalicznego, w którym walka o utrzymanie niskich cen stanie się znacznie trudniejsza niż w latach ubiegłych.
Oprac. JM












































