REKLAMA

Podejrzane odbicie cen ropy naftowej

Krzysztof Kolany2016-01-21 22:18główny analityk Bankier.pl
publikacja
2016-01-21 22:18

Notowania ropy naftowej podskoczyły o ponad 6% (!) po publikacji raportu, który bez problemu uzasadniłyby... ostrą przecenę czarnego surowca. Jeśli odrzucić teorie spiskowe, jedynym uzasadnieniem pozostaje skrajne wyprzedanie naftowych kontraktów.

To, co w czwartek po południu wydarzyło się na rynku kontraktów na ropę naftową, teoretycznie nie powinno mieć miejsca. Amerykański Departament Energii (EIA) podał, że w ubiegłym tygodniu komercyjne zapasy ropy zwiększyły się o blisko 4 mln baryłek - czyli niemal dwa razy więcej od oczekiwań analityków.

Równocześnie rezerwy gotowej benzyny wzrosły aż o 4,56 mln baryłek (oczekiwano +1,9 mln brk), wydobycie ropy w USA zwiększyło się szósty tydzień z rzędu (do najwyższego poziomu od pół roku), a zapotrzebowanie na destylaty inne niż benzyna i olej napędowy spadło do najniższego poziomu od recesji z 2009 roku.

Po takim zestawie danych nikogo nie zdziwiłby spadek cen ropy naftowej o kolejnych kilka procent. Tymczasem po publikacji raportu EIA notowania naftowych kontraktów ruszyły ostro w górę! Do godziny 22:00 ropa Brent osiągnęła cenę 29,53 USD za baryłkę, drożejąc o  6,3% w ciągu dnia i zyskując 5,7% od momentu publikacji raportu EIA. Podobny ruch (+5,1%) wykonały marcowe kontrakty na amerykańską ropę Crude, osiągając pułap 29,76 USD za baryłkę.

W oficjalnych wypowiedziach analitycy tłumaczyli tą niecodzienną reakcją rynku na dwa sposoby. Po pierwsze, przyrost zapasów ropy był mniejszy od raportowanych dzień wcześniej przez  API 4,6 mln brk, co jednak nie wyjaśnia kwestii wzrostu podaży i spadku popytu.

Po drugie, mówiono o technicznej reakcji skrajnie wyprzedanego rynku, co ma już pewne uzasadnienie: tylko od początku roku notowania ropy naftowej spadły o 25% (!), osiągając najniższe poziomy od grudnia 2003 roku. 14-dniowy RSI dla cen ropy Brent od dwóch tygodni utrzymuje się poniżej 30 pkt. - czyli umownej granicy wyprzedania rynku. Zatem jakaś choćby lokalna korekta wzrostowa „należy” się już od przynajmniej kilku dni.

W mniej oficjalnych komentarzach pojawiły się jednak głosy, że czwartkowa zwyżka notowań ropy była albo przejawem dość niecodziennej „paniki kupna”, albo zwykłą próbą manipulacji rynku kontraktów terminowych.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Analityk rynków finansowych i gospodarki. W zakresie jego zainteresowań leżą zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i rynki zagraniczne: Nowy Jork, Londyn i Frankfurt. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Analizuje wpływ sytuacji gospodarczej na notowania akcji, kursy par walutowych i ceny surowców. Jest trzykrotnym laureatem organizowanego przez NBP prestiżowego konkursu im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych w kategoriach dziennikarstwo internetowe (2010) oraz polityka pieniężna i stabilność finansowa (2018 i 2019). Otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego 2016 przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Tel.: 697 660 684

Tematy
Sprawdź ile możesz zyskać z Kontem Jakie Chcę

Sprawdź ile możesz zyskać z Kontem Jakie Chcę

Advertisement

Komentarze (57)

dodaj komentarz
~George
No ale ileż może spadać. Na pewno Noe na te.me putinowi
~cf
Gnojowka jest tania to mozna smigac po 4.0cdi
~pipi
po prostu w GOLDMAN SACHS sie pomylili i zamiast spuścić rope ja zakrecili efekt ceny na chwile wzrosly
~c2h2
Producentom ropy zależy na cenach bo amerykańskie łupki są już pod kreską Rosji się nie domyka budżet a Arabia Saudyjska ma ogromny deficyt. To trochę pompują ceny.
~Adam
czy to inteligentne? http://www.almoc.pl/img.php?id=3757
~gregory
No właśnie Adamie, czy to inteligentne zamieszczanie takiego posta pod tym artykułem?
~gregory
Płoną instalacje w Libii. Proste. Obawa przez działaniami ISIS w innych miejscach.
~Krisss
Cena ruszyła ostro po wczorajszej naradzie ruskich banków. Pewnie zaczęli masowo wykupować opcje. Gospodarka zyska na wyższych cenach, a banki mogą je sprzedać za kilka lat ze sporym zyskiem.
Tak to sobie tłumaczę.
~Wania
http://izvestia.ru/news/602291
Alieksiej Kudrin wie co mówi.

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki