REKLAMA

Jak spakować tzw. plecak awaryjny? Pomoże przetrwać 72 godziny poza domem

2022-08-07 06:25
publikacja
2022-08-07 06:25
Jak spakować tzw. plecak awaryjny? Pomoże przetrwać 72 godziny poza domem
Jak spakować tzw. plecak awaryjny? Pomoże przetrwać 72 godziny poza domem
fot. Kate Scott / / Shutterstock

Woda, żywność, leki i dokumenty - to tylko część wyposażenia, które powinno się znaleźć w plecaku przygotowanym na wypadek pożaru, wybuchu gazu, wielogodzinnego postoju na autostradzie lub innej sytuacji kryzysowej. Podpowiadamy, jak go sprawnie spakować.

Plecak taki nazywany jest awaryjnym, ucieczkowym, ratunkowym czy ewakuacyjnym. Zapasy powinny wystarczyć na co najmniej 72 godziny, bo według badań amerykańskich naukowców 95 proc. wszystkich sytuacji ekstremalnych rozwiązuje się właśnie w tym czasie. - Oprócz plecaka awaryjnego jest jeszcze pewien zasób przedmiotów, tzw. everyday carry, które powinniśmy nosić ze sobą codziennie - dodaje Agnieszka Kordalewska, prezes zarządu Fundacji Gotowi.org.

Plecak awaryjny - co to jest?

Tak zwany plecak awaryjny to zbiór niezbędnych przedmiotów do tego, by przetrwać poza miejscem zamieszkania i bez pomocy z zewnątrz. Lista tego typu sytuacji zagrożenia, kiedy konieczna jest ewakuacja i nie ma możliwości powrotu do domu, jest długa. Choć kojarzą nam się przede wszystkim z wybuchem wojny, atakiem terrorystycznym, to mogą być związane także z wystąpieniem gwałtownych zjawisk pogodowych.

- Plecak awaryjny jest zbudowany w taki sposób, żeby jego zawartość wystarczyła nam na 72 godziny od wystąpienia zagrożenia. Amerykańscy naukowcy i ludzie, którzy się zajmują przygotowaniami i całą strefą zagrożeń, obliczyli, że z reguły tyle czasu potrzeba, żeby powrócić w miarę do normalności, czyli żeby sytuacja zagrożenia minęła i żebyśmy mogli wrócić do domu albo żeby karambol na autostradzie się rozładował - mówi agencji Newseria Biznes Agnieszka Kordalewska.

Na liście obowiązkowych przedmiotów na wyposażeniu plecaka są:

  • apteczka,
  • racje żywnościowe,
  • woda i środki do uzdatniania wody,
  • źródła światła i energii, np. baterie, powerbank,
  • radio na dynamo,
  • artykuły higieniczne
  • drobne narzędzia takie jak nóż czy taśma naprawcza,
  • schronienie, czyli m.in. odzież chroniąca przed upałami, chłodem czy deszczem
  • bielizna na zmianę
  • także przedmioty potrzebne do gotowania, a więc kuchenka, paliwo czy kubek.
  •  pieniądze i kopie naszych dokumentów.

Zawartość plecaka awaryjnego zależy od indywidualnej sytuacji - rodzaju możliwego zagrożenia, charakteru pracy, sytuacji rodzinnej, miejsca zamieszkania, klimatu czy stylu życia.

Jak spakować plecak awaryjny?

- Jest kilka metod na to, żeby spakować swój plecak awaryjny. W internecie można znaleźć wiele wskazówek, jak to zrobić. Pierwsza i fundamentalna zasada mówi, że plecak awaryjny jest w istocie na sytuacje awaryjne. Nie wkładamy do niego rzeczy, które może się przydadzą, tylko te, które na pewno będą potrzebne - radzi prezes Fundacji Gotowi.org.

W plecaku powinny się także znaleźć pieniądze i kopie naszych dokumentów. Jak podkreśla ekspertka, trzymanie dokumentów w chmurze może nie być wystarczające. Dokument wydrukowany i potwierdzony przez notariusza, np. związany z posiadanymi aktywami, będzie dużo bardziej wiarygodny niż dokument zeskanowany i trzymany na zewnętrznym dysku.

- Należałoby zawsze korzystać z obu rozwiązań. Z jednej strony mieć na pendrivie zapisane swoje dokumenty, a oprócz tego mieć dokumenty poskanowane, potwierdzone przez notariusza i trzymane w sejfie np. domowym - uściśla Agnieszka Kordalewska.

Badanie przeprowadzone dla Warsaw Enterprise Institute i Defence24.pl pokazało, że tylko 3 proc. Polaków ma przygotowany tzw. plecak przeżycia na wypadek nagłej sytuacji kryzysowej. Co istotne, ważne jest nie tylko odpowiednie skompletowanie jego zawartości, ale także jego utrzymywanie w gotowości. Chodzi m.in. o regularne sprawdzanie terminów przydatności leków, wody i żywności, naładowanie powerbanków. Plecak awaryjny można umieścić w domu, blisko wyjścia, aby łatwo zabrać go w momencie ewakuacji. Można go również wozić w samochodzie lub trzymać w pracy.

Everyday carry - co to takiego?

- Oprócz plecaka awaryjnego jest jeszcze pewien zasób przedmiotów, które nosimy ze sobą codziennie [tzw. everyday carry, EDC - red.]. To jest związane z tym, że przykładowo kolejka podmiejska może stanąć gdzieś między stacjami w naszej drodze do pracy, może być jakiś wypadek komunikacyjny, który zatrzyma nas w drodze. Niewielka skala zagrożenia, ale może być uciążliwa - mówi ekspertka. - EDC to jest zbiór takich przedmiotów, które mogą nam ułatwić życie: kubek składany, latarka na dynamo, która zawsze zadziała, nóż, mężczyźni mogą nosić scyzoryk, sami definiujemy, co jest naszym everyday carry. Powinniśmy to nosić ze sobą dla własnego komfortu, bezpieczeństwa, w szkolnym plecaku czy damskiej torebce.

Główne założenia everyday carry

Głównymi założeniami w przygotowaniu EDC są minimalizacja masy i gabarytów oraz maksymalizacja funkcjonalności. W zestawie EDC mogą się także znaleźć:

  • mała butelka z wodą,
  • batonik energetyczny,
  • plastry,
  • tabletki przeciwbólowe,
  • folia NRC,
  • kartka z numerami telefonów do najbliższych
  • oznaczenie grupy krwi.

- Osoby, które biorą na stałe leki, powinny je mieć ze sobą. Na warsztatach gotowości, które prowadzimy w szkołach, często o to pytam. Pamiętam ucznia, który mówił, że przyjmuje leki na stałe, ale nie nosi ich ze sobą, bo bierze je rano w domu. A co, jeśli nie będzie mógł wrócić do domu tego dnia? Przykładowo wracasz ze szkoły, a pod domem rozciągnięte biało-czerwone taśmy, stoi straż, policja, medycy i mówią: do domu nie wchodzisz. Nie wiesz, co się stało, nikt cię jeszcze nie poinformował, ale do domu możesz wrócisz jutro czy pojutrze. To właśnie na takie sytuacje musisz mieć ze sobą leki przyjmowane na stałe - podkreśla Agnieszka Kordalewska.

fot. Nor Gal / Shutterstock

Osoby, które przemieszczają się samochodami, mogą trzymać taki zestaw właśnie w aucie. Pozwoli to przetrwać przykładowo długi czas oczekiwania na rozładowanie korków po karambolu czy na pomoc drogową w razie poważnej awarii samochodu.

- Co do zasady powinniśmy się ubierać zgodnie z temperaturą i pogodą, która jest na zewnątrz. Nawet jeżeli jeździmy luksusowym samochodem w pantofelkach i garniturze z garażu do garażu, ale na zewnątrz jest 15 stopni mrozu, to my w tym samochodzie powinniśmy mieć kurtkę puchową, dlatego że jest zima. Powinniśmy dostosować ubiór do pogody, bo zawsze się może zdarzyć, że samochód po prostu stanie na autostradzie z uwagi na gigantyczny korek czy karambol - dodaje prezes Fundacji Gotowi.org.

Skompletowanie zestawu awaryjnego można także zostawić specjalistom. Fundacja Gotowi.org współtworzyła pierwszy w Polsce profesjonalnie wyposażony plecak, zawierający ponad 100 elementów, które sprawdzą się w sytuacji zagrożenia. O przygotowaniach planu awaryjnego na takie sytuacje i niezbędnym wyposażeniu plecaka Agnieszka Kordalewska opowiadała podczas Thursday Gathering. To cykliczne spotkania organizowane przez Fundację Venture Café Warsaw w Varso przy ulicy Chmielnej. Stanowią one platformę wymiany wiedzy i doświadczeń związanych z najważniejszymi trendami biznesowymi, społecznymi i technologicznymi. 

Źródło:
Tematy
Ubezpieczenie NNW Studenta dedykowane dla studentów i uczniów wyższych uczelni z 10% rabatem

Ubezpieczenie NNW Studenta dedykowane dla studentów i uczniów wyższych uczelni z 10% rabatem

Komentarze (16)

dodaj komentarz
andrettoni
Moim zdaniem bardziej od broni palnej przyda się siekiera. Po prostu amunicja szybko się skończy, a siekierą można nie tylko komuś przywalić, ale dostać się do magazynu, narąbać opału itd. Amunicji ile zabierzecie 100 sztuk? Można wziąć broń prochową, ale ta może zamoknąć. Dodajmy, że broń palna powoduje hałas i może zjawić się ktoś Moim zdaniem bardziej od broni palnej przyda się siekiera. Po prostu amunicja szybko się skończy, a siekierą można nie tylko komuś przywalić, ale dostać się do magazynu, narąbać opału itd. Amunicji ile zabierzecie 100 sztuk? Można wziąć broń prochową, ale ta może zamoknąć. Dodajmy, że broń palna powoduje hałas i może zjawić się ktoś inny z bronią palną. Broń może wydawać się fajna, ale kiedyś trzeba spać. Fałszywe poczucie siły.
bankster-kreator
Broń palna i oddajesz swój plecak. Taka jest prawda. W sytuacji kryzysowej i totalnym haosie to nie oszukujmy się ale broń sprawdza się najlepiej. Kto ma władzę ten ma żarcie i twój plecak.
moravietz
I dlatego w EDC a przynajmniej BOB powinna byc bron palna.
jaszczura
macie dużo broni i Ukraińcy dają wam popalić, jak to jest wania
itso_rozszczepici_umysl
ja mam zapas papieru toaletowego i w czasie kryzysu będę go wymieniał na złoto tak się robi hajs !
anannke odpowiada itso_rozszczepici_umysl
chyba na cukier :D
czerwony_wiewior
W Polsce wystarczy różaniec i modlitewnik
zoomek
A kto tak twierdzi? Niewierzący?
innowierca
przy wiekszych "zwalach" wazne jest, zeby rodzina miala krotkofalowki zasilane bateriami. Nasze komoreczki bardzo malo odporne sa na armagedony:)
W chaosie w duzym miescie czlonkowie rodziny nie beda mogli sie znalezc. Dobre krotkofalowki zapewniaja polaczenie radiowe 10-15 km. Wojny cybernetyczne, biologiczne. Lepiej
przy wiekszych "zwalach" wazne jest, zeby rodzina miala krotkofalowki zasilane bateriami. Nasze komoreczki bardzo malo odporne sa na armagedony:)
W chaosie w duzym miescie czlonkowie rodziny nie beda mogli sie znalezc. Dobre krotkofalowki zapewniaja polaczenie radiowe 10-15 km. Wojny cybernetyczne, biologiczne. Lepiej nie "krakac" bo oderwany od rzeczywistosci uzalezniony od smartfona leming szybko zacznie glodowac i trzasc sie ze strachu po odlaczeniu sieci.
moravietz
Pokaz te krotkofalowki na 15km xD. Legalne dla ludzi bez ŚK radioamatora są CB i PMR. O ile CB pare km doniesie (parenascie-paredziesiat jak masz wysoko dobrze zestrojona antene) o tyle PMR to co najwyzej 3km przy sprzyjajacych wiatrach. Ale ne pewno nie w miescie.

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki