REKLAMA
TYLKO U NAS

Pańskie oko konia tuczy - Tusk wizytuje polskie miasta

2012-05-19 09:14
publikacja
2012-05-19 09:14
Trzy tygodnie serdeczności i otwartości. O to zaapelował do Polaków podczas EURO 2012 premier Donald Tusk.

Podobnie jak w poprzednich dniach szef rządu odwiedzał dziś polskie miasta, w których rozegrane zostaną mecze mistrzostw. Rano był we Wrocławiu, później w Warszawie, a po południu w Gdańsku.

samolot
Premier Donald Tusk sprawdza stan przygotowań Polski do piłkarskich mistrzostw Europy. Fot. M. Śmiarowski/KPRM

premier na dworcu
Zwiedzanie Dworca Głównego w Poznaniu po liftingu. Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM

premier w pociagu
Premier jedzie pociągiem z Poznania do Wrocławia. Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM

terminal wrocław
Zwiedzanie nowego terminalu na lotnisku we Wrocławiu. Maciej Śmiarowski/KPRM

szpital wrocław
Wrocławski Akademicki Szpital Kliniczny będzie medycznym zapleczem podczas piłkarskich mistrzostw Europy. Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM

premier na dworcu


Testowy przejazd z nowej stacji Warszawa Stadion na Lotnisko Chopina. Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM

Podczas spotkania z wolontariuszami EURO 2012 na gdańskiej starówce szef rządu apelował do Polaków, by wobec gości mistrzostw okazali gościnność, z której jesteśmy znani. Zdaniem Donalda Tuska, czas mistrzostw to być może najważniejsze trzy tygodnie dla Polski. Jego zdaniem, Polacy powinni w tym czasie okazać serdeczność i otwartość. W opinii premiera, mogą one być pomocne, jeżeli nie wszystko podczas mistrzostw "wypali" organizacyjnie bądź sportowo.

Tusk: Polacy raczej dobrze wspominają gospodarskie wizyty Pierwszego Sekretarza


Premier odniósł się też do zarzutów jakoby jego wizytacje miast - gospodarzy EURO 2012 przypominały wizyty gospodarskie Edwarda Gierka. Zdaniem szefa rządu, to wcale nie jest złe skojarzenie. Jego zdaniem, lata 70. nie były dobrymi czasami dla Polski, ale nie warto ich przekreślać. Premier mówił też, że Polacy raczej dobrze wspominają gospodarskie wizyty Pierwszego Sekretarza i inwestycje w latach rządów Gierka.

Premier sprawdził, czy stolica jest gotowa na Euro


Przed południem premier przez godzinę wizytował inwestycje na EURO 2012 w Warszawie. Odwiedził między innymi zmodernizowaną stację kolejową Warszawa-Stadion, gdzie oglądał lokomotywy oklejone barwami narodowymi państw-uczestników turnieju. Razem z ministrem transportu Sławomirem Nowakiem złożył autograf na lokomotywie oklejonej polskimi barwami narodowymi. Potem premier wsiadł do Szybkiej Kolei Miejskiej i pojechał na stację przy lotnisku imienia Fryderyka Chopina, która wczoraj otrzymała pozwolenie na użytkowanie od Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego.

Wrocław zdał egzamin


Rano premier był we Wrocławiu. Tam zadeklarował, że polskie miasta są wystarczająco przygotowane do EURO 2012. W stolicy Dolnego Śląska szef rządu nie zauważył niczego niepokojącego w przygotowaniach do mistrzostw: szpitale i służby sanitarne są bardzo dobrze przygotowane, a dworzec będzie mógł obsługiwać podróżnych, mimo że jego remont nie został ukończony.

Mistrzostwa Europy w piłce nożnej rozpoczną się 8 czerwca od meczu otwarcia Polska-Grecja, na stołecznym Stadionie Narodowym. Finał mistrzostw - 1 lipca w Kijowie.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/to/buch
Źródło:IAR
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (20)

dodaj komentarz
~endi
- przynajmniej można mu kopa w d zasadzić , albo przynajmniej jajem w r ... przywalić ...
~Toster3d
A ja apeluje o otworzenie oczu i życzę wszystkim byśmy wreszcie obalili ten socjalizm i wrócili do normalności po 20 latach rządzenia pomagdaleńskiego reżimu.
~bari
Żenujące te pseudo-gierkowskie wizyty, a dróg jak nie było tak nie ma, Tusk wygrał w cuglach na najbardziej niekompetentnego premiera III RP
~1star2t
W czasie kampanii wyborczej w 2007 r. wmawiał Polakom, że tylko PO potrafi dobrze rządzić Polską, bo tylko PO ma odpowiednie grono specjalistów. Miała to być lista specjalistów, tak długa, jak ta niedokończona A2. Natomiast po wyborach wyszło na to, że pan Tusk znalazł (oprócz kilku niedojdów typu rycho czy zbycho) tylko jednego W czasie kampanii wyborczej w 2007 r. wmawiał Polakom, że tylko PO potrafi dobrze rządzić Polską, bo tylko PO ma odpowiednie grono specjalistów. Miała to być lista specjalistów, tak długa, jak ta niedokończona A2. Natomiast po wyborach wyszło na to, że pan Tusk znalazł (oprócz kilku niedojdów typu rycho czy zbycho) tylko jednego specjalistę Jacka Rostowskiego vel Rothfeld, który tak zadłużył Polskę, że teraz chcąc regularnie spłacać długi, musi obcinać dotacje wszystkim i na wszystkim. Jestem ciekaw dokąd będzie uciekał ten spec od wszystkiego, po całkowitym pogrążeniu Polski, do Anglii czy do Izraela i czy zabierze ze sobą pana Tuska?
~Mieszko
-qwe - masz całkowitą rację. UEFA to złodziejski syndykat , w którym cwaniacy zbijają milionowe fortuny na naiwnych. Zawodowa piłka nożna już dawno przestała być sportem, mającym służyć zdrowiu. Dzisiejszy zawodowy sport wyczynowy jest producentem kalek. Zadowolenie, korzyść i satysfakcję z piłki nożnej mają tylko właściciele klubów -qwe - masz całkowitą rację. UEFA to złodziejski syndykat , w którym cwaniacy zbijają milionowe fortuny na naiwnych. Zawodowa piłka nożna już dawno przestała być sportem, mającym służyć zdrowiu. Dzisiejszy zawodowy sport wyczynowy jest producentem kalek. Zadowolenie, korzyść i satysfakcję z piłki nożnej mają tylko właściciele klubów piłkarskich, działacze i piłkarza, bo tylko oni ciągną z tego finansowe korzyści. Obecnie byle piłkarzyna grający w klubie ligowym, ma dochody, o których nauczyciel, górnik lub pracownik administracyjny może tylko marzyć. dzisiejsza piłka nożna to zwykłe oszustwo, popełniane na łatwowiernych ale i naiwnych kibicach, którzy tylko czasami dowiadują się, że "ich" drużyna sprzedała mecz. i takiej właśnie, beznadziejnej sprawie, patronuje pan Tusk. On też liczy na naiwność Polaków i sądzę, że jest to jedyna jego szansa, bo skończyły się już czasy kiedy pan Tusk brylował w mediach jako JEDYNY. Jedyny, który potrafi, który jest w stanie zrobić, który umie, może i gwarantuje, że doprowadzi Polskę do stanu, w którym polakom będzie się żyło w dostatku i szczęśliwie. Tak niedawno, pan Tusk tylko obiecywał i grzmiał, a dzisiaj uderza w ton pokornego cielęcia i prosi aby zrozumiano, że nie zawsze, i nie wszystkim, wszystko się udaje. Tak, pan Tusk łaskawie tłumaczy, prosi, wyjaśnia. Aż dziw bierze, jak z "wybitnego polityka", który nawet nie miał z kim przegrać, przemienił się łaskawcę cierpliwie tłumaczącym, że uważa się za podobnego Gierkowi. Powinien go ktoś publicznie zapytać, czy wie jak Gierek skończył.
jabu74_-_ekspert
ruuudy watazko podaj sie do dymisji !
~obieżyświat
Wizytuje aby naocznie się przekonać ,co jeszcze można spartolić lub ukraść
~Mieszko
Może ktoś mi wytłumaczy - a moje pytanie dotyczy pana Tuska.
Jak to jest możliwe aby człowiek , który wstydzi się polskości, opowiadał Polakom, że jest z nich dumny. Ludzie, chyba coś jest nie tak - ale ze mną, czy z panem Tuskiem?
~Toster3d
Rzeczy powinno się nazywać po imieniu, dodatkowo Tusk nie szanuje ciebie więc czemu ty masz okazywać mu szacunek? "Pan" nie jest tu na miejscu, nie bój się ABW ci do mieszkania nie wbiegnie.

Powiązane: Warszawa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki